reklama
Nie bądź sama, samotna mamo

Nie bądź sama, samotna mamo

W świecie idealnym na każde nowonarodzone dziecko czekałby szczęśliwym dom, a nim dwoje przepełnionych miłością rodziców. Tymczasem życie lubi płatać figle i często bywa tak, że maluch pojawia się w rodzinie, którą stworzył mu samotny rodzic. I jest to zazwyczaj kobieta.

Dla każdej mamy narodziny dziecka to początek nowego życia, to nowe uczucia, emocje i wyzwania. Matczyna miłość i fascynacja niemowlęciem przeplatają się z lękami i obawami, podsycanymi burzą hormonów. Samotna mama dodatkowo musi radzić sobie z poczuciem osamotnienia i brakiem wsparcia ze strony ojca dziecka. O ile macierzyństwo to bagaż nieznanych dotąd obowiązków- o tyle samotne macierzyństwo to dodatkowo przyjęcie na swoje barki wszelkiej odpowiedzialności za zapewnienie rodzinie bytu materialnego wraz z wszelkimi obowiązkami związanymi z jej funkcjonowaniem.

Bycie mamą niemowlęcia to całodobowy dyżur na wysokich obrotach- jeśli jeszcze obarczymy nim tylko jedną osobę, to jest to wielki wysiłek. Choć samotne mamy są bez wątpienia dobrze zorganizowane, zaradne i silne, to i tak stanowi to dla nich ogromne przeciążenie. Jak sobie w owej stresogennej sytuacji radzić? Gdzie szukać wsparcia? Jak sobie ułatwić życie?

Dla samotnej matki jest sytuacją niezwykle komfortową, jeśli może liczyć na wsparcie rodziny, przyjaciół czy znajomych. Zwykła pomoc w pielęgnacji niemowlęcia, odebranie go ze żłobka, zrobienie zakupów czy zabranie go na spacer to dla osoby, która ma tyle obowiązków na głowie- to naprawdę spore ułatwienie. Spróbuj być otwarta na okazywaną pomoc. Nie zamykaj się w sobie , nie odrzucaj pomocnej dłoni w imię ambicji. Nauczyć się o pomoc prosić- sygnalizować, że jej potrzebujesz-a powinnaś to robić nie tylko ze względu na siebie, ale głównie przez wzgląd na dziecko.

W najtrudniejszej sytuacji są niewątpliwie matki, które faktycznie są samotne- nie mogą liczyć na pomoc i wsparcie ojca dziecka czy rodziny. Im pozostaje jedynie doskonalenie organizacji swego dnia oraz ustanawianie obowiązkowych priorytetów. Owszem, mogą się zwrócić z prośbą o pomoc do znajomych czy sąsiadów- jednak wiadomo- nie będzie ona miała charakteru permanentnego. Samotna kobieta nie ma wyjścia-w chwilach kryzysu musi być silna i nie bardzo może sobie pozwolić na chwile słabości- musi podwójnie o siebie zadbać, pracować nad swoją kondycją psychiczną- bo oto już nie jest sama- ma zależne od niej dziecko.

W sytuacji ważne jest, by w miarę możliwości zaakceptować zaistniałą sytuację. Mówi się, że wszystko w życiu to kwestia postawy i oczekiwań, że wiele zależy od nastawienia. Warto zatem próbować, bowiem szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Dlatego tak ważne jest, by jakoś poukładać w sobie ten wielki bagaż emocji, oddzielić dziecko od negatywnych uczuć, otoczyć go miłością i zapewnić mu normalny rozwój. I być sobą.
 
Mama Amelii: "To nie jest tak, że dowiadując się, że będziesz samotnym rodzicem nagle zmieniają się Twoje wszelkie cechy charakteru. Z dnia na dzień nie stajesz się bardziej odważna, bardziej zorganizowana, bardziej twarda i wytrzymała, nie zmieniają się Twoje potrzeby. Ja jestem zwykłą "babką" i nikt z powodu mojej sytuacji nie dodał mi więcej dobrych cech osobowości. Niektórzy współczują samotnym rodzicom, twierdzą, że oni nie daliby rady A ja pytam: A co byś zrobiła? Oddała noworodka do domu dziecka? Zaczęłabyś pić albo ćpać? Każdy by sobie poradził- bo to życie zmusza nas do przystosowania."

Ważne jest, by w natłoku codziennych obowiązków pozwolić sobie na bycie jedynie mamą, umieć potraktować się łagodnie. Nie myśleć o swoim życiu jako o przegranej, czy szarpaninie do końca życia. Skupić się na drobiazgach i przede wszystkim- na teraźniejszości-. Czasem warto odpuścić- ustalić priorytety i czas poświęcony na pastowanie podłogi przeznaczyć na zabawę z maleństwem.

"Ja długo chciałam być matką idealną i tak naprawdę dopiero od jakiegoś czasu zaczynam sobie zdawać sprawę, ze to nie możliwe. Był czas, że oprócz bycia matką doskonałą,  koniecznie chciałam dziecku zastąpić tatę. Jest to oczywiście nie do spełnienia. Miałam też okres, że potrafiłam pół roku oszczędzać z mojej skromnej pensji nie kupując sobie nic po to, by odłożyć na prezent dla dziecka- bo przecież dziecko sąsiadki z pełnej rodziny taki prezent właśnie dostało"- opowiada  mama Amelki.

Inną, często spotykaną bolączką tego szczególnego typu rodzin są problemy natury materialnej. Nierzadko w rodzinie niepełnej,  pozbawionej drugiej pensji, źródło utrzymania w postaci alimentów nie wystarcza na godne życie.  Dodatkowo, jak wiadomo, kobiety samotnie wychowujące dzieci często spotykają się z sytuacją dyskryminacji na rynku pracy. Jeśli mama nie może liczyć na swoje zarobki, pomoc rodziców, czy ojca dziecka- pozostaje jej zwrócenie się o wsparcie materialne do państwa bądź do organizacji pozarządowych. Nie oszukujmy się jednak- zasiłki czy świadczenia pomocy społecznej to kropla w morzu potrzeb rodziny. W sytuacjach szczególnie trudnych o pomoc można się również zwrócić do Caritas czy domów samotnej matki. Ośrodki nastawione na wspieranie samotnego macierzyństwa oferują też pomoc psychologiczną, pedagogiczną bądź prawną.

Rzadko sobie zdajemy sprawę, że często większym problemem niż finanse i niedogodności organizacyjne w życiu rodzin mam samodzielnych jest poczucie osamotnienia, niezrozumienia, brak wsparcia i kontaktów towarzyskich. Niedogodności te spowodowane są faktem, że mama niemowlęcia, i to nie tylko ta samotna, generalnie narzeka na brak czasu i możliwości, by spotykać się z innymi ludźmi. Na szczęście, w dobie internetu nie trzeba wychodzić z domu, by porozmawiać. Jeśli czujesz się źle, "pójdź" na wirtualne spotkanie z kobietami, które znajdują się w podobnej sytuacji życiowej. Na portalach poświęconym dzieciom i rodzinie bardzo często można spotkać zarówno artykuły, wątki dyskusyjne jak i forum dla samotnych rodziców. Można się tam wymienić poglądami, radami lub też najzwyczajniej w świecie wypłakać się w wirtualny rękaw.

Nie ulega wątpliwości, że samodzielna mama jest w stanie wzorowo poradzić sobie z wychowaniem dziecka. Często bowiem bywa tak, że to rodzina pełna funkcjonuje o wiele mniej efektywniej niż rodzina samotnego rodzica, bo czy ciepła i uśmiechnięta mama nie jest dla dziecka lepszym wychowawcą, niż nieszczęśliwe małżeństwo rodziców? Tylko żeby społecznie ta teoria była rozumiana i akceptowana.

"Może kiedyś ludzie przestaną na nas patrzeć tak jakoś… dziwnie. Bo my wcale nie chcemy być traktowane jako lepsze (ani gorsze oczywiście). My chcemy być po prostu w oczach innych normalne"- mówi mama Amelii.

Ile samotnych matek, tyle życiowych historii, tyle bolączek i problemów. Ile kobiet, tyle  odmiennych sytuacji, tyleż samo powodów samotności i sposobów na życie. Jedno jest pewne- sytuacja samotnych matek jest trudna, a wachlarz utrapień ogromny. Rodziny samotnych matek, jak wszystkie rodziny, są różne i trudno je zaszufladkować- jedne brykają się z problemami finansowymi, dla innych większym problemem są kwestie organizacyjne życia codziennego. Łączy je bez wątpienia jedno- to kobieta jest jedynym filarem rodziny, a wychowanie dziecka i przyjęcie na barki odpowiedzialności za jego losy to wielki wysiłek i wielkie dla niej wyzwanie. Nikt tak bardzo jak samotny rodzic nie zasługuje na podziw i szacunek, a samotne macierzyństwo to nie tylko walka z przeciwnościami dnia codziennego, to nie tylko praca nad sobą. Samotne macierzyństwo to heroizm, do którego siły kobieta czerpie z niewyczerpalnych źródeł- z miłości do dziecka i z nadziei, że i dla nich kiedyś zaświeci słońce.

Monika Z-B

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 4,45 z 5. Głosów: 65
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama