reklama
Samotne rodzicielstwo - jak sobie radzić

Samotne rodzicielstwo - jak sobie radzić

Określenie „samotne” kojarzy się z jakimś brakiem, zubożeniem...

Choć na pewno rodzicom, którzy w pojedynkę wychowują własne dziecko, jest trudniej, to i wszelkimi radościami wynikającymi z bycia rodzicem nie muszą się dzielić. Czasami warto pamiętać, że samotny rodzic nie oznacza ani gorszy, ani mniej zaradny. Może więc nie samotny, a samodzielny?

Po pierwsze, dziecko...

Przyczyn takiego stanu rzeczy może być dużo. Począwszy od śmierci drugiego rodzica, przez rozwód, aż po przemyślaną decyzję i świadomy wybór wychowywanie dziecka w pojedynkę. Przyczyna nie ma dla dziecka żadnego znaczenia, ważne jest natomiast, jak to zostaje dziecku przedstawione. Najgorsza sytuacja jest wówczas, gdy dziecko jest kartą przetargową między walczącymi między sobą partnerami. Zranieni, rozczarowani, żądni zemsty – próbują „odegrać” się na tej drugiej osobie nastawiając dziecko przeciwko niej. Nie patrzą na to, że tym samym ranią dziecko, a to ono powinno być na pierwszym miejscu. Każde dziecko chce mieć dwoje rodziców. I to pod jednym dachem. Jeżeli nie jest to możliwe, mądry rodzic powinien dać maksymalne wsparcie, a nie szukać go u dziecka. Ryzyko, że rodzic będzie szukał „zastępczego partnera” w dziecku, jest dość duże, bo jest ono najbliższą osobą, której automatycznie zaczynamy się zwierzać z problemów i zmartwień. Łatwo wówczas zatracić rozeznanie, gdzie kończy się zwykłe opowiadania o codziennym dniu, a gdzie zaczyna się obciążanie dziecka odpowiedzialnością za rodzica.

Lepiej zorganizowany

Kiedy na imprezie, wyjeździe itp. pojawia się samodzielny rodzic, wszyscy zatroskanym głosem go pytają „a co z dziećmi?”. Jakby czymś dziwnym i niezwykłym było to, że ktoś się nimi zaopiekował. A przecież rodzice żyjący w związku, gdzie najczęściej obie osoby pracują, też muszą pod swoją nieobecność zapewnić dzieciom opiekę. Jednak w tym wypadku nikogo to nie dziwi i nikt ich o to nie pyta. Właściwie nie wiadomo czemu, bo rodzice samodzielni są przeważnie lepiej zorganizowani, a nawet spędzają ze swoimi dziećmi więcej czasu! Mają go też więcej na poważne rozmowy i poświęcanie dziecku takiej uwagi, jakiej ono potrzebuje.

Pokazywać wzorzec

Aby w przyszłości założyć własną rodzinę, dziecko musi obserwować relacje między partnerami, jednak wcale nie muszą być to rodzice. Takim samym wzorcem mogą być dziadkowie, chrzestni czy inni, bliscy dziecku, ludzie. Jeśli rodzic zapewni dziecku wzorce do naśladowania, ale także środowisko pełne miłości, ciepła, poczucia bezpieczeństwa, to w przyszłości poradzi sobie ono w stosunkach z innymi i będzie umiało żyć w związku tak samo dobrze, jak dziecko mające rodziców będących małżeństwem i wspólnie się nim opiekujących.

Rozmawiać

Czasem rodzice maja wątpliwości, czy i w jaki sposób poruszać z dzieckiem ten temat. Rozmawiać trzeba jednak jak najwięcej. Dziecko może mieć obawy, że wszyscy je opuszczą, albo nadzieję, że rodzice jednak będą razem. W rozmowach można to wszystko wyjaśnić. Warto też mówić o nowych, nawiązywanych przez rodzica relacjach. Pojawienie się nowej osoby może być odebrane jak utrata także i tego rodzica, stąd konieczność powolnego poznawania, tłumaczenia, pokazywania, że miłość do dziecka nie znika wraz z pojawieniem się nowej osoby w rodzinie. Zazdrość bierze się głównie z lęku, że przestanie się być kochanym, dlatego trzeba dziecko o miłości zapewniać jak najczęściej.

Mama-sama do naśladowania?

Na koniec o samodzielnym rodzicielstwie trochę przewrotnie. Nie tylko społeczeństwo postrzega je jako mniej wartościowe. Także sami rodzice, a szczególnie matki uważają, że są przez to trochę gorsze, a przecież dzięki temu, że same stawiają czoła wszystkim rodzicielskim wyzwaniom, to w pewnych sprawach są lepsze:

-    są lepiej zorganizowane, potrafią pogodzić pracę i opiekę nad dzieckiem w pojedynkę, a także wyjścia do lekarza, prowadzenie domu i to wszystko, co każdego dnia trzeba robić,

-    wiedzą co naprawdę ważne, a co liczy się mniej, na co kłaść nacisk, a co odpuścić,

-    choć nie zawsze umieją szukać pomocy, to świetnie im idzie wspieranie innych,

-    lepiej wykorzystują czas, jaki mogą poświęcić dziecku,

-    jeśli samodzielne macierzyństwo wiąże się z zakończeniem toksycznego związku, to taka mama potrafi się też cieszyć życiem jak nikt inny i tego uczyć swoje dziecko.

Joanna Górnisiewicz

reklama