reklama

22 tydzień. Czy ta dziewczynka to będzie Malwinka?

Stopniowo dokupuję rzeczy niezbędne do szpitala. Chcę mieć wszystko w jednym miejscu, gotowe i spakowane.

Gdyby (odpukać!) powtórzyła się konieczność jazdy do szpitala, chcę mieć wszystko w jednym miejscu i pod ręką.

Dlatego kupuję nową (i pojemną) kosmetyczkę, wkładam do niej wszystkie niezbędne kosmetyki (hmmm, ile tego jest, po namyśle mydła: takie zwykłe do rąk, żel pod prysznic i to do twarzy zamieniłam na jedno szare w płynie. Mydło do higieny intymnej jednak zostało.), ale dokładam też kilka par majtek jednorazowych, no i ten ręcznik nieszczęsny, którego poprzednim razem do szpitala nie wzięłam.

Kupiłam też nowe koszule nocne – takie rozpinane, żeby służyły mi też w czasie karmienia, poprałam i poprasowałam je. Co i rusz przypominam sobie o kolejnej niezbędnej rzeczy (mój plecaczek zaczyna pękać w szwach), bo jakoś tak zabobonnie wierzę, że jak będę gotowa na wyjazd w każdej chwili, to mi to nie będzie potrzebne. A potem do mnie dociera, że to wszystko będzie potrzebne, bo obojętne co mnie czeka, szpital mnie nie minie...

Moi panowie pojechali do Krakowa. Buuu, beze mnie. Niestety taka podróż jest jednak dość męcząca. A szkoda, bo tak lubię Kraków. Miasto jesienią ma swój urok. Niestety, nie tym razem, może w przyszłym roku, razem z... No właśnie. Teraz, skoro już wiemy, że to dzieweczka nam się szykuje, należałoby wybrać jakieś imię, bo to co nazwane staje się jakieś takie bardziej rzeczywiste. Czy ta dziewczynka to będzie Malwinka? Malwina. Malwinia. Malwiśka. Malwa. Inka. Ika. Wisia...

Przeglądam różne imienniki i teksty o znaczeniach. Jedne źródła podają, że to imię  pochodzenia celtyckiego, inne że germańskiego (ale nie ma w sobie R - jakoś nie lubię imion z tą głoską). Jeśli z celtyckiego, to być może znaczy „mala mhin” - „gładkie czoło”. Jeśli z germańskiego, to „mahal” - „sąd, sprawiedliwość' oraz „wini” „przyjaciel”, czyli „strzegąca praw, prawowierna”.

A może to imię literackie? Pierwszy raz użył go szkocki poeta  James Macpherson,  w tzw. pieśniach Osjana - Malwina była narzeczoną Oskara, syna Osjana, więc może on je stworzył tak, jak Słowacki Balladynę? Malwina ma też swoje miejsce w literaturze (no, może literaturce) polskiej: „dzieło”, a raczej romansidło pani Marii Wirtemberskiej nosi tytuł „Malwina czyli domyślność serca”. Czytam je i znajduję takie słowa „Szczęśliwą jest rzeczą w życiu być kochanym. Ale ja dokładam, że kochać jest już szczęściem, może nawet pierwsze przewyższającym.” Ładne i prawdziwe.

Podczytuję też forumowy wątek o rzadkich i oryginalnych imionach. I sama nie wiem, czy imię, które zaczyna prowadzić w rodzinnym rankingu, nie brzmi aby przesadnie? Afektowanie? Wydumanie? Niby w Polsce jest 20 tys. Malwin, ale w życiu żadnej nie spotkałam, co właściwie jest zaletą tego imienia. Mojemu mężowi bardzo się podoba i ja też jestem coraz bardziej skłonna...

Malwina czy nie, nasza córcia wygląda coraz lepiej – wyczytuję w opisach ciąży – ma  grubszą skórę, która już tak nie prześwituje, a na powiekach wyrosły rzęsy. Ciekawe czy długie? Uszka są ostatecznie ukształtowane, mam tylko nadzieję, że nie będą bardzo odstające... Coraz lepiej działa wątroba, a szpik produkuje białe krwinki. Maluch reaguje na hałas. Próbuję się bawić w naciskanie brzucha i czasem tak jakbym czuła odzew małej nóżki czy rączki (pewnie jednak raczej nóżki).

Trochę pobolewa mnie brzuch, a raczej ciągnie i kłuje. Tak z 5 centymetrów poniżej pępka. Tłumaczę sobie, że to te więzadła nieszczęsne. Zresztą zauważyłam taką prawidłowość, że jak mnie coś tam boli, to towarzyszy to jakieś zmianie: albo brzunio został przepchnięty wyżej, albo bardziej na wierzch. No i ostatnio bardzo mi go wywaliło do przodu i sobie myślę, że może coś się tam naciąga: mięśnie, więzadła. Przy okazji wizyty pytam lekarza i on to potwierdza. Ogląda też wyniki USG i sprawdza głowę i tę torbiel. Kilkakrotnie ogląda wydruk, porównuje, w końcu oświadcza, że  wszystko jest w porządku, on nie widzi nieprawidłowości, a to paskudztwo się wchłonęło. Kamień z serca mi spadł, chociaż i tak miałam przekonanie, że wszystko będzie dobrze. I jest!       

Dalej...23 tydzień - czytaj

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 1
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama