reklama

37 tydzień – no kiedy wreszcie?

Dziecko może ważyć już nawet 3kg! Jego płuca bez trudu już powinny sobie poradzić z oddychaniem, a to za sprawą kortyzonu, który wytwarzają nadnercza.

Ćwiczy więc oddychanie i wciąga wody płodowe. Efekt – czkawka i podskakujący rytmicznie brzuszek.

Czkawka wyraźnie złości małą, bo zaczyna się wtedy kręcić nerwowo.

Moje urodziny. Zrobiłam torcik i umieściłam na nim świeczki. Poprosiłam męża, żeby kupił mi 3 i 5, a na co moje dziecko stwierdziło: mamo, to ty masz 53 lata? Małpiszon jeden. Taka stara to jeszcze nie jestem, a poza tym mama z niemowlakiem na ręku, to młoda mama, obojętne, ile miałaby lat.

Na forum gorączka „kiedy wreszcie!?”, zwłaszcza, że stopniowo rozpakowują się kolejne mamy. Tymczasem natrafiam na takie zestawienie (dotyczące 10 kobiet):
- w 38 tygodniu 2 kobiety na 10 będzie matkami,
- w 39 tygodniu 4 na 10
- w tygodniu 40 - 7 na 10
- w 41 już 9 na 10

Widać z tego jasno, że jedna mama urodzi dopiero w 42 tygodniu. Mam poważne obawy, że to będę  ja, co w sumie może nie jest takie złe, bo jesteśmy po wizycie kontrolnej, na której miałam nadzieję dowiedzieć się czegoś na temat terminu tej cesarki i po której dalej nic nie wiem!  Pan 12-ego będzie albo nie, mam dzwonić 10-ego,  to po tym 12-ym się umówimy na po 15-ym. Albo on mnie będzie ciął, albo nie, bo to zależy od pory dnia. A kolejnego dnia dowiaduję się, że pan wyjechał i wróci po 22-im. Jednym słowem musimy poczekać do tego terminu. Co najmniej! Ciekawe, co na to młoda?

Czuję się jak wielki brzuchaty niedźwiedź. Albo wieloryb. O właśnie, forumowa anegdotka: na tekst żony, a tym, że jest wielorybem, przyszły tatuś, zamiast powiedzieć "kochanie... nie jesteś żadnym wielorybem" to on "ale kochanie mi nie przeszkadza, że jesteś wielorybem". Faceci to mają wyczucie...

reklama