Dlaczego nie jestem szczęśliwa?
Urodziłaś niedawno dziecko i wiesz, że powinno być cudownie. Powinnaś byś szczęśliwa. Tymczasem myślisz, że jesteś złą matką, czujesz się zupełnie bezradna i samotna. Od najbliższych, którzy pytają cię z troską: "Kochanie, co ci jest?", oddziela cię niewidzialny mur. Nie chcesz nikomu mówić o tym, co teraz czujesz, bo to przecież wstyd. I co dalej?
Czujesz, że świat zawalił Ci się na głowę.Twoje osłabienie i zmęczenie jest teraz całkiem zrozumiałe. Poród to jedno z największych wydarzeń w życiu, zarówno w sensie fizycznym, jak i emocjonalnym. Ciało, które usiłuje powrócić do stanu sprzed ciąży, podlega ogromnym zmianom hormonalnym, a to odbija się na nastroju.
Coś w rodzaju chandry pojawia się zwykle w trzecim, czwartym dniu po porodzie. Kobiety czują się zmęczone, zniechęcone, wydaje im się, że obowiązki je przerastają, bolą je piersi, brzuch. Po cesarce mogą wystąpić dodatkowe dolegliwości. Szpitalna atmosfera, czasem z dala od bliskich, nie wpływa dobrze na ogólne samopoczucie, łatwiej jest znieść chandrę w domu, w znajomym otoczeniu, wśród bliskich, życzliwych osób. Obniżony nastrój lub nawet lekka depresja po porodzie są zjawiskiem zupełnie normalnym.
Zazwyczaj jest to stan przejściowy, który ustąpi po kilku dniach, ale może też przejść w długą i męczącą poporodową depresję. Większość kobiet zaczyna odczuwać pierwsze jej objawy w ciągu miesiąca od narodzin dziecka, ale czasem mogą się one pojawić nawet w pół roku później.
Kobieta dotknięta depresją czuje, że nie chce jej się żyć. Na nic nie ma siły, nic jej nie cieszy. I to właśnie teraz, gdy - jak się jej wydaje - powinna być szczęśliwa. Jak rozpoznać?
Mimo, że opisuje się pewien klasyczny zespół objawów, każda kobieta może cierpieć na nieco inną odmianę depresji. Zależy to między innymi od jej osobowości wcześniejszych przeżyć, sytuacji rodzinnej, wieku.
Oto niektóre z charakterystycznych objawów depresji poporodowej:
Komu grozi?
Tak naprawdę trudno jest móc przewidzieć, u kogo ona wystąpi, a u kogo nie. Wydaje się jednak, że niektóre osoby są na nią szczególnie podatne, ale wcale nie oznacza to, że na pewno będą cierpiały na depresję poporodową. Depresja jest raczej wynikiem nakładania się różnych czynników i sytuacji, a nie samego porodu i pojawienia się maleństwa na świecie.
Czynniki, które zwiększają ryzyko wystąpienia depresji poporodowej:
Jak się ustrzec? depresji
Przed porodem:
Po porodzie:
Jak się leczy baby blues?
Oczywiście wsparcie ze strony bliskich osób jest ważne, ale czasami nie wystarcza. Nie jest niczym złym ani wstydliwym zwrócić się o pomoc do swojego lekarza, który być może skieruje cię do specjalisty - psychologa lub psychiatry. Niektóre kobiety obawiają się, że gdyby rozpoznano u nich depresję, zostaną uznane za niepoczytalne i nie będą mogły opiekować się dzieckiem. Nigdy się tego nie robi!
Leczenie polega na rozmowach, psychoterapii, a czasami na podawaniu leków przeciwdepresyjnych. Leki te nie uzależniają, działają delikatnie i choć przechodzą częściowo do pokarmu, nie wyrządzają dziecku szkody. Leczenie farmakologiczne trwa długo, leki trzeba przyjmować nawet jeszcze przez pół roku po ustąpieniu objawów depresji, by zapobiec jej nawrotom.
Zdarza się, że podawane są także leki hormonalne, gdyż jedną z możliwych przyczyn stanów depresyjnych mogą być zaburzenia poziomu hormonów. Leczenie depresji poporodowej, podobnie jak wielu innych zaburzeń psychicznych, trwa długo, ale w większości przypadków kończy się sukcesem. Należy być cierpliwym i nie tracić nadziei po pierwszych niepowodzeniach.
Ojcowie też mogą mieć depresję Prawdopodobnie co 4 młody ojciec przeżywa jakąś formę poporodowej depresji w pierwszych miesiącach po narodzinach dziecka. Pogorszenie nastroju u mężczyzny jest bardziej prawdopodobne, gdy jego partnerka cierpi na depresję. Ojcowie przeżywający takie załamanie są postawieni w trudnej bardzo sytuacji. Zgodnie z tradycyjnym modelem mają być podporą, na której kobieta może się oprzeć. Starają się więc nie rozmawiać o swych uczuciach i nie okazywać słabości. Ponieważ partnerka sama przechodzi trudny okres, nie jest w stanie pomóc mężczyźnie. Podobnie jak kobiety, mężczyźni powinni sobie uświadomić, że ich odczucia nie są niczym złym i że trzeba jak najszybciej starać się sobie pomóc.
Pamiętaj!Każdy inaczej radzi sobie ze stresową sytuacją, dlatego nie można twierdzić, że po trudnym porodzie na pewno będziesz miała depresję, lub odwrotnie, że nie powinnaś czuć się tak źle, bo przecież poród był łatwy. Jeśli nie możesz zapomnieć o trudnych chwilach porodu, czujesz, że wciąż jesteś „przybita”, nie lekceważ tego stanu – idź do psychologa.- prośba o pomoc to oznaka mądrości i siły, a nie słabości!
mgr Anna Ciechowicz
Bibliografia:
Adam Bilikiewicz, (red..), (2002). Psychiatria, tom 2. Wrocław, Wydawnictwo Urban & Partner.
Vademecum Matka i Dziecko (1997). Wydawnictwo Letter Perfect International.
(gości: 857, użytkowników: 372)