reklama
5 mitów na temat taty

5 mitów na temat taty

Chociaż na przełomie ostatnich kilku lat wiele się zmieniło, jeśli chodzi o postrzeganie i wypełnianie ról mamy i taty, to wciąż funkcjonują w tym temacie utarte schematy. Wiele w nich prawdy, ale nie bójmy się tego stwierdzić – niektóre z nich to krzywdzące mity. O jakich stereotypach mowa?

Mit 1: To matki zajmują się dziećmi

Owszem, tak było przez wieki - jeszcze kilkadziesiąt lat temu, w świecie naszych babć i dziadków. Ojcowie zajmowali się wypełnianiem rodzinnego portfela i popołudniowym relaksem z gazetą i kanapą w tle, a mamy rezygnowały z etatu i siebie - poświęcały się wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu. A dziś? Dziś także kobiety są aktywne zawodowo, a ojcowie nie dość, że opiekują się swoimi dziećmi popołudniami, spędzają z nimi czas w weekendy, to i coraz częściej korzystają z opcji urlopu wychowawczego czy części urlopu macierzyńskiego, przysługującego matce. Jednym słowem ojciec nie znaczy obserwator. Współczesny tata, tak samo jak mama, zajmuje się swoimi dziećmi i ma w ich życiu czynny udział.

Mit 2: Troska o dzieci jest bardziej naturalna dla matek

Wydaje nam się, że troska o potomstwo jest wpisana w naturę kobiety, zawiera się wręcz w jej definicji. Matki noszą swoje dziecko pod sercem przez dziewięć miesięcy – czują każdy jego ruch, dbają o niego od pierwszych jego chwil. Szanse na mamy i taty na "wykazanie się" w zakresie opieki nad smykiem wyrównują się dopiero wówczas, gdy maluch przychodzi na świat. Z tym, że i tak zazwyczaj to mama zajmuje się pociechą przez pierwsze dni i tygodnie, to ona spędza z kwilącym tobołkiem najwięcej czasu, podczas gdy tata wraca do pracy. Nie oznacza to jednak, że dziecko jest „bardziej mamy”, a tata mniej się o nie troszczy, myśli czy dba. To krzywdząca opinia.

Mit 3: Ojcowie są nieodpowiedzialni

Mama, która opiekuje się dzieckiem na co dzień, najczęściej jest świetnie zorganizowana i akuratna w każdym calu. Doskonale wie, o której i czym maluch powinien zostać nakarmiony, jakie książeczki należy z nim dziś przejrzeć. Potrafi przewidzieć, jak ubrać maluszka, by było to odzienie nie tylko śliczne, wygodne, ale i adekwatne do pogody. Jest tez wielozadaniowa – w jednej chwili potrafi wykonać naprawdę wiele czynności. Tatusiowie w towarzystwie takiej super-cyber-kobiety wypadają nieco blado. No cóż – nie dość, że są mniej wydajni, to i ogarnianie rzeczywistości, gdy zostają np. sami w domu z dzieckiem, pozostawia wiele do życzenia. No radzą sobie nieco gorzej – wydaje się, że są zbyt wyluzowani (czasem pozwalają dzieciom na naprawdę szalone zabawy), gorzej zorganizowani (mama wraca do domu i co widzi? Najczęściej pobojowisko), nie postrzegają wszystkiego tak szeroko i dalekowzrocznie. Ale czy to oznacza, że są nieodpowiedzialni? Nie – oni po prostu mają inne priorytety, inną optykę, mają też zazwyczaj mniejsze doświadczenieJ. Wychowują dzieci i zajmują się domem w swoim stylu (bo mogą sobie na to pozwolić) – a i może nie chcą, choć potrafią, być wielozadaniowi i tak zabójczo praktyczni?

Mit 4: To kobiety dążą do posiadania dzieci

Być może myślenie takie ma swoje źródło w przekonaniu, że kobiety bardziej odczuwają instynkt rodzicielski i silniej dążą do życiowej stabilizacji (zakładania rodziny). Dla mężczyzn ma to mieć mniejsze znaczenie. Ale czy tak jest faktycznie? Nie wydaje się prawdopodobne. Trudno uwierzyć, by to dzięki nam przetrwał gatunek i instytucja rodziny, by rzesze kobiet musiały namawiać/zmuszać/brać podstępem swoich partnerów, by ci spłodzili im dzieci. Argumentem za tą teorią może być co najwyżej fakt, że kobiety – bardziej niż mężczyźni – podlegają (a i są przez nie ograniczane) prawom natury (mężczyźni są po prostu o wiele dłużej niż my płodni, więc czas ich nie goni).

Mit 5: To matki kształtują osobowość dzieci

Kiedyś, kiedy wychowaniem dzieci zajmowały się matki, bowiem ojcowie to byli wielcy nieobecni, taki stereotyp jak najbardziej miał prawo powstać i się utrzeć. Ale dziś? Obecnie – najczęściej – opieką nad dziećmi zajmują się i matki, i ojcowie. Dzięki temu wspólnie przekazują im swoje wartości, ustanawiają zasady, kształtują charakter, budują światopogląd. Każde robi to na swój sposób, swoim kluczem. Zarówno miłość, jak i wychowanie taty ma inny charakter niż miłość i opieka mamy, dzięki temu rodzice-wychowawcy wzajemnie się uzupełniają. Specjaliści twierdzą, że o ile mama najczęściej kocha bezwarunkowo, o tyle tata stawia wymagania, dlatego to ojcowie najczęściej uczą dzieci wytrwałości, pokonywania swoich słabości, osiągania celów. Jednym słowem zarówno mama, jak i tata, kształtują osobowość dziecka – bez dwóch zdań.

reklama