reklama
Depresja poporodowa u taty

Depresja poporodowa u taty

Pojawienie się w domu małego dziecka wprowadza wiele radykalnych zmian. W zależności od tego, jaką mamy konstrukcję psychiczną, wsparcie oraz od tego jak bardzo mały berbeć daje nam popalić, lepiej lub gorzej te zmiany znosimy. Czasami nowa sytuacja, jest tak trudna, że przerasta emocjonalnie jedno lub oboje rodziców dziecka, powodując spadek radości z opieki nad dzieckiem, brak energii do życia i wiele innych objawów, które powodują, że zaczynamy mówić o depresji poporodowej.

Depresja poporodowa u taty?

I o ile przedłużające się obniżenie nastroju u mamy zaczynamy traktować coraz poważniej, to depresja poporodowa taty, w dalszym ciągu najczęściej powoduje kąśliwe uwagi lub uśmieszki na twarzy. Tymczasem okazuje się, że dotyczy ona sporej, bo 10% grupy świeżo upieczonych ojców, a czasem jest na tyle poważna, że wymaga pomocy specjalisty.

Przyczyny depresji poporodowej u taty

Depresja poporodowa dotyka częściej mężczyzn, którzy po raz pierwszy zostali ojcami. Ujawnia się ona najczęściej między trzecim a szóstym miesiącem życia niemowlaka. Jej przyczyn upatruje się głównie w uwarunkowaniach psychicznych, sytuacji rodzinnej i wpływach społecznych, ale istnieją również hipotezy, które winą za depresję u mężczyzn obarczają hormony. Zmiany hormonalne u ojców, w czasie ciąży ich partnerek, polegają na zmniejszeniu się ilości wydzielanego testosteronu. Ma to sprzyjać obniżeniu agresji podczas opieki nad przyszłą mamą, a potem nawiązaniu relacji z dzieckiem.

Z badań przeprowadzonych w Eastern Virginia Medical School w Norfolk wynika, że jeśli depresja dotknęła kobietę, to prawdopodobieństwo wystąpienia jej u partnera jest większe. Z perspektywy kobiety, to zupełnie irracjonalne. W końcu to ona urodziła, jest osłabiona w połogu, szaleje w niej burza hormonów i z reguły 90% obowiązków związanych z opieką nad dzieckiem spada właśnie na nią, niezależnie od pory dnia czy nocy. Skąd więc u niego depresja poporodowa, a właściwie, jak śmie ją w ogóle mieć skoro ani nie rodził, całymi dniami nie ma go w domu, a w pielęgnacji dziecka partycypuje od święta?

Mężczyzna w nowej sytuacji rodzinnej czuje się często zagubiony i zdezorientowany. Po pierwsze nagle schodzi na drugi plan. Pojawienie się niemowlęcia, na którym skupia się większość uwagi i energii matki powoduje, że doświadcza braku zainteresowania ze strony swojej partnerki. Co więcej, nowa sytuacja i stres związany z opieką nad małym dzieckiem, generuje więcej konfliktów między partnerami, a więc spada również zadowolenie z relacji małżeńskich.

Młody tata pragnie również relacji z dzieckiem, ale często nie potrafi się nim zająć lub wycofuje się w obawie, że sobie nie poradzi z jego pielęgnacją. Na to wszystko może nałożyć się jeszcze zderzenie z rzeczywistością dużo trudniejszą niż się spodziewał np. nieprzespane noce, które zupełnie rujnują wytrzymałość psychiczną obojga rodziców, a często też sprawne funkcjonowanie w ciągu dnia.

Nie bez znaczenia pozostaje presja społeczna. Mężczyzna czuje, że powinien być w nowej sytuacji opoką rodziny i wsparciem dla zmęczonej żony. W jego mniemaniu powinien również utrzymać rodzinę, bo komu, jak komu, ale dziecku nie może niczego zabraknąć, a lista wydatków, gdy pojawia się maluch znacznie się wydłuża. Wśród tych wszystkich oczekiwań, tata - debiutant może mieć poczucie, że na wsparcie, nie ma co liczyć i sam boryka się z emocjami, nie zawsze w konstruktywny i racjonalny sposób.

Jak rozpoznać depresję poporodową u taty?

Choć przyczyny są różne, objawy depresji poporodowej u mężczyzn są podobne do objawów obserwowanych u kobiet.

Mężczyźni doświadczają:
- zaburzeń rytmu snu,
- chronicznego smutku,
- drażliwości,
- częstych zmian nastroju,
- niemożności podejmowania decyzji,
- braku motywacji do działania,
- niechęci do dziecka,
- zaniku popędu płciowego,
- braku apetytu lub nadmiernego objadania się.

Ich najczęstszą reakcją na wymienione dolegliwości jest ucieczka w pracę, a nawet pracoholizm, bywa, że zaczynają nadużywać alkoholu, uprawiają hazard, szukają pocieszenia w ramionach innych kobiet. Czasem dodatkowo czują się zazdrośni o dziecko, wtedy jeszcze trudniej poradzić im sobie z własnymi uczuciami.

Kiedy mężczyzna z depresją powinien zgłosić się po pomoc.

Mężczyzna rzadziej niż kobieta szuka pomocy na zewnątrz. Nie mówi o swoich uczuciach ani rodzinie, ani przyjaciołom, ani też żonie, która często sama oczekuje wsparcia. Według jego mniemania, powinien stanąć na wysokości zadania, nie okazując słabości.

Jest to przekonanie zupełnie niesłuszne. Świeżo upieczony ojciec ma prawo do odczuwania lęku, dezorientacji, bezradności, zazdrości i złości w nowej roli. Gdy te uczucia narastają i trwają dłuższy czas oraz gdy tylko zauważy u siebie nasilenie charakterystycznych objawów, powinien zgłosić się do specjalisty. Jeśli w porę nie skorzysta z pomocy, depresja może doprowadzić do znacznego pogorszenia relacji między małżonkami, niechęci do dziecka, a skończyć się w skrajnych przypadkach rozpadem małżeństwa. W konsekwencji cierpi cała rodzina.

Jest to jeszcze ważniejsze, gdy na depresję cierpi oboje rodziców. Wtedy bezwzględnie powinni skorzystać z profesjonalnej pomocy psychologicznej.

Leczenie w zależności od diagnozy polega najczęściej na psychoterapii indywidualnej lub małżeńskiej i jeśli jest to konieczne, na podaniu odpowiednich leków. Wczesne objęcie fachową pomocą pozwala uporać się ze wszystkimi objawami, przywraca dobry nastrój i pozwala rodzinie cieszyć się nową sytuacją, mimo trudności.

Joanna Rudzka
psycholog

Przeczytaj także: Wychowanie według taty

reklama