reklama
Gdy córeczka tatusia dorasta…

Gdy córeczka tatusia dorasta…

Jesteś dla niej pierwszym najważniejszym mężczyzną w życiu, a ona - twoim oczkiem w głowie. Córeczka tatusia – uwielbiana przez ciebie, hołubiona i faworyzowana. Kiedyś zmieniałeś jej pieluszki, tuliłeś, kiedy było jej źle i nosiłeś na barana – byłeś nie tylko ulubionym towarzyszem zabaw, lekiem na złamane serce, ale i najlepszym przyjacielem.

Życie biegnie, my się starzejemy, a nasze dzieci dorastają. Twoja córka nie jest już dziewczynką, a małą kobietką. Jej ciało się zmienia - to na pewno. Prawdopodobnie zaś zmianie uległy też wasze relacje. Nie jesteście już ze sobą blisko, nie przytulasz swojej ukochanej księżniczki, nie całujesz jej i w ogóle jakoś unikasz kontaktu fizycznego. Jeśli nie, jesteś szczęściarzem - należysz do zdecydowanej mniejszości.

Jak być ojcem dorastającej córki?

Większość ojców, w okresie dojrzewania własnych córek, wycofuje się ze wszystkich ciepłych gestów. Nie zawsze i nie do końca wiedzą, co się zmieniło – z pewnością jednak czują, że coś się skończyło. Nagle wydaje im się, że fizyczny kontakt z własnym dzieckiem nie jest już odpowiedni - trzeba go unikać, a relacja tata-córka, nie wiadomo kiedy i dlaczego, stała się relacją kobieta-mężczyzna. To trudne - wywołuje zakłopotanie, zdumienie i zagubienie, i to po obydwu stronach relacji. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ojcowie nagle zachowują się tak, jakby ich dorastające córki przestały być córeczkami tatusia?

Kontekst społeczny

Najbardziej oczywistym powodem ochłodzenia relacji i ograniczenia kontaktu fizycznego jest nasza kultura i potworności, jakie kreują rzeczywistość, a kryją się pod hasłami: molestowanie seksualne, pedofilia, pornografia dziecięca czy kazirodztwo. Opinia publiczna, w obliczu takich historii, żywo reaguje i piętnuje ich sprawców. Dewiacje nie są obce żadnym grupom społecznym, nacjom czy środowiskom, dotyczą tak autorytetów naukowych, jak i moralnych, zarówno osób ofiarom obcym, jak i najbliższym. Jesteśmy czujni i mamy tendencje do podważania zaufania – w tymże właśnie kontekście – w stosunku do ojców.

Żyjemy w kulturze, która jest podejrzliwa, jeśli chodzi o intencje dorosłych mężczyzn. Informacje o wykorzystywaniu dzieci, także własnych, bombardują nas co dzień. To straszne, dlatego jak najbardziej trzeba te sprawy nagłaśniać i karać winnych. Szkoda tylko, że często dajemy się zwariować - czasem, gdy odgarniam swojej córce-gimnazjalistce, włosy z czoła, czuję na sobie piorunujący wzrok przechodniów. No czuję się jak zboczeniec! Żyjemy w chorym świecie – przyznaje Karol.

Moja córka staje się kobietą!

Nawet nie wiem kiedy moja córka, malutka dziewczynka, przeistoczyła się w prawdziwą kobietę – mówi Marek. Onieśmiela mnie to. Jakie życie było proste, kiedy Gosia była przedszkolakiem! Teraz, kiedy ma lat trzynaście, nie wiem, jak się zachować. Chciałbym ją przytulić, ale czy to stosowne? Z kolei Tadeusz mówi: Patrzę na moją córkę i zamiast małej księżniczki, która bawiła się Barbie, widzę pannicę, która lalki zamieniła na mp3 i błyszczyk. I wciąż jestem zaskoczony, że to nie dziecko, mała dziewczynka, ale prawdziwa kobieta! A to wiele, zbyt wiele zmienia. Ja najnormalniej w świecie się tego boję! Czuję się i skrępowany jej kobiecością, i nie chcę jej zranić. Nie wiem, co czuje taka młoda dama. Wolę być ostrożny, niż ryzykować niefortunnie odebraną czułością.

Choć niewielu z nas powie o tym głośno – dodaje Leszek - to realny jest strach przed erekcją. Oczywiste jest, że nie czuję pociągu seksualnego do moich córek, ale i tak się boję, że moje ciało może zareagować w sposób czysto fizyczny, niezależnie ode mnie, moich myśli. I co wtedy? Jak mam wytłumaczyć nastolatce, jej matce czy innym świadkom zdarzenia, że erekcja nie zawsze jest dowodem pragnienia, a często pojawia się w odpowiedzi na jakiś bodziec, jako czysto fizyczna reakcja układu nerwowego? 

Najbardziej nieufna to jest moja żona - mówi Krzysztof. Kiedyś z nasza córką spaliśmy we troje, często nawet ja sam, kiedy moja zona zasypiała, karmiąc małego Jureczka. Teraz ciągle nam się przygląda i konsekwentnie separuje mnie od córki, jakbym był jakimś zboczeńcem. Nie ma mowy, bym wziął Karolinę na kolana albo został na dłużej sam w pokoju. Przyznaję, że to przygnębiająca sytuacja.

Dorastająca córka - relacja z ojcem

Często jest tak, że chłodną postawę ojca odbiera jako odrzucenie i brak akceptacji. To się dzieje na zasadzie: „kiedy byłam dziewczynką, tata mnie kochał i akceptował. Kiedy staję się kobietą, doświadczam odrzucenia”. To niestety przekłada się zarówno na więź z ojcem, jak i postawę młodej dziewczyny: rzutuje nie tylko na jej samopoczucie czy samoocenę, ale i relacje z innymi mężczyznami w przyszłości.

Kiedyś razem oglądaliśmy filmy, graliśmy na PS, wariowaliśmy. Dziś mój tata już mnie nie przytula, nie mogę usiąść mu na kolana - a ja naprawdę tęsknię. Boli mnie, że nie jesteśmy już blisko, nie żartujemy tak, jak dawniej. Jestem nim rozczarowana, nie rozumiem go. Zmienia się moje ciało, ale ja wciąż jestem córeczką tatusia- mówi Dominika.

Okres dojrzewania dziewczynki

Okres dojrzewania to niełatwy czas nie tylko dla rodziców nastolatki, ale przede wszystkim dla niej samej. Dla dorastającej panienki to okres eksperymentów, dla jej rodziców - pasmo wyzwań i działań, które bardziej niż dotychczas, wymagają i wyczucia, i wrażliwości.

Nie lubię, kiedy tata chce mnie przytulić czy usiąść koło mnie. Nie jestem już małym dzieckiem i nie chcę tego. Nie, żebym czuła, że to coś złego czy nieprzyzwoitego, ale kiedyś to było kiedyś. Dziś jego dotyk mnie krępuje. Choć wiem, że to głupie, paraliżuje mnie sama myśl, że tata mógłby odkryć, że moje ciało się zmienia, że staję się kobietą - napisała Agata.

Bywa, że nie tata, a dziewczynka jest stroną, która inicjuje osłabienie więzi – czuje się skrępowana dotykiem bądź uwagą ojca – i to należy uszanować. To naturalne – być może w ten sposób poszukuje odpowiedzi na pojawiające się w jej głowie pytania, i szuka miejsca w świecie dorosłych.

Drogi tato, co warto zrobić gdy córka dorasta

jeśli byłeś z córką blisko od jej niemowlęctwa, nie przestawaj jej przytulać, tylko dlatego, że staje się kobietą. Odrobina niezręczności, zmieszanie, jest czymś normalnym – dacie sobie z tym radę, oswoicie się z tym. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy twoja córka unika kontaktu. Nie narzucaj się, uszanuj jej wolę, ale nie czuj się zraniony. Daj jej prawo do tych poszukiwań, do wolności i autonomii. Najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to na owo odrzucenie odpowiedzieć tym samym.

Pamiętaj, że:

·    Ojcowie mają do odegrania ważną rolę w życiu młodych kobiet. Jesteś pierwszym ważnym mężczyzną w jej życiu, masz duży wpływ na to, jaka będzie i jakiego partnera wybierze. Acha – przyjrzyj się też, jak traktujesz swoją żonę – dzieci często kopiują i nasze zachowania, i rodzinne relacje.

·    Dorastające dziewczynki potrzebują zainteresowania i czułości tak samo, jak wtedy, gdy były maluchami. Dzięki miłości taty akceptują i siebie, i swoją fizyczność. Czy wiesz, że to ojciec ma największy wpływ na samoocenę córki?

·    Traktuj swoją córkę jak kobietę i damę – co powiesz, by podarować jej bukiet róż czy zaproponować wypad do kina? Nie bój się powiedzieć jej, że jest śliczna, że ładnie wygląda. Pokaż jej, jak gentelman powinien traktować kobiety – zaszczep w niej tę wrażliwość.

·    Bądź blisko. Przytulaj córkę, ale i rozmawiaj, traktuj ją poważnie. Kto powiedział, że nie możecie zostać przyjaciółmi?

Monika Zalewska-Biełło

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 4,33 z 5. Głosów: 3
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama