reklama
Choroba Hashimoto a ciąża

Choroba Hashimoto a ciąża

Choroba Hashimoto jest najczęstszym rodzajem zapalenia tarczycy, występuje u około 5% kobiet i jest zaliczana do chorób autoimmunologicznych.

To znaczy, że układ odpornościowy, z nieznanych przyczyn, zaczyna produkować przeciwciała skierowane przeciwko własnej tarczycy. Wywołuje to jej stan zapalny – jest on przewlekły i prowadzi do zaburzeń pracy tego ważnego organu. Czy w takim wypadku możliwe jest zajście w ciążę i urodzenie zdrowego dziecka?

Rozpoznanie i leczenie

Limfocytowe zapalenie tarczycy opisał po raz pierwszy japoński chirurg Hakaru Hashimoto i to od jego nazwiska nosi ono nazwę. Proces zapalny może (a zatem wcale nie musi) doprowadzić do niedoczynności tarczycy (czasami poprzedzonej chwilową nadczynnością). Choroba może trwać jakiś czas zanim da objawy. Do jej zdiagnozowania służy kilka badań:

-    badanie USG, które ukazuje budowę tarczycy i typowy dla Hashimoto miąższ,

-    badanie poziomu przeciwciał aTPO (TPO, czyli peroksydaza tarczycowa jest enzymem, który bierze udział w syntezie hormonów tarczycy, przeciwciała niszczą go, a wówczas nie mogą powstawać hormony),

-    badanie poziomu stężenia niespecyficznych przeciwciał antytyreoglobulinowych,

-    badanie pozwalające stwierdzić nadczynność lub niedoczynność tarczycy (przede wszystkim badanie poziomu TSH),

-    biopsja i badanie histopatologiczne tkanki.

W przypadku typowych objawów choroby łatwiej jest ją zdiagnozować i zwykle wystarcza badanie USG oraz stwierdzona niedoczynność tarczycy.

Sama choroba Hashimoto nie daje objawów, problemem jest natomiast nadczynność i niedoczynność tarczycy, które pojawiają się jako konsekwencja stanu zapalnego. Nie można leczyć przyczyny, dlatego leczenie jest objawowe i polega na podawaniu hormonów tarczycy lub hamowaniu ich działania.

Niedoczynność tarczycy przy chorobie Hashimoto daje objawy typowe:

-    uczucie zmęczenia,

-    senność, apatia,

-    trudności w koncentrowaniu się i zapamiętywaniu,

-    uczucie niepokoju, rozdrażnienie,

-    suchość skóry i jej zgrubienie na stawach kolanowych i łokciowych,

-    poczucie, że ciągle jest zimno, stale zmarznięte stopy i ręce,

-    chudnięcie,

-    zaparcia.

Choroba a planowana ciąża

Sama choroba zdaje się nie mieć wpływu na płodność, ale nie należy zapominać o tym, że jest to choroba autoagresywna, a wraz z nią mogą iść w parze inne zaburzenia układu immunologicznego, także takie, które powodują zaatakowanie płodu i stąd zwiększona liczba poronień oraz trudności w zajściu w ciążę. W takich wypadkach podejmuje się leczenie związane z działaniem układu odpornościowego po to, aby umożliwić zapłodnienie i zagnieżdżenie się zarodka, i leczenie to może nie mieć nic wspólnego z leczeniem tarczycy. Kobieta dotknięta chorobą Hashimoto powinna być pod stałą opieka endokrynologa, który będzie kontrolował poziom hormonów i w zależności od  ich ilości dobierał leki. Ich zażywanie jest bardzo ważne, gdyż hormony tarczycy przenikają barierę łożyska i są niezbędne dla prawidłowego rozwoju płodu. Ważna jest też dieta – powinna ona być bogata w pokarmy zawierające jod (składnik hormonów). Warto poszukać lekarza o dwóch specjalizacjach: lekarz będący jednoczenie ginekologiem i endokrynologiem najlepiej pokieruje taką ciążą.

Diagnoza w czasie ciąży i po porodzie

Zdarza się, że choroba zostanie wykryta już w czasie trwania ciąży – należy się wówczas stosować do zaleceń lekarza i zażywać przepisane leki, aby wyrównać niedobory hormonów. Leczenie objawów jest bardzo ważne i nie można z niego zrezygnować, bo pomoże to zabezpieczyć dziecko przed negatywnymi konsekwencjami choroby, niedoczynność tarczycy może spowodować u dziecka zaburzenia w układzie kostnym, nerwowym (upośledzenie umysłowe, zmniejszony iloraz inteligencji), ale też przedwczesny poród. W czasie ciąży stan zapalny może nieco się wyciszyć, ale ze względu na zwiększenie się wagi ciała kobiety, dawka leku nie ulega zmniejszeniu, a wręcz przeciwnie, niekiedy staje się nawet większa.

Również po rozwiązaniu trzeba zażywać leki, należy też skontrolować poziom hormonów. Leki nie są przeciwwskazaniem do karmienia piersią. Przenikają do pokarmu w bardzo małym stopniu i nie mają niekorzystnego wpływu na dziecko.

Joanna Górnisiewicz
www.gadzetomama.pl

 

 

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 3,67 z 5. Głosów: 3
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama