reklama

Lęk przed porodem

Lęk przed porodem odczuwa każda przyszła mama, i jest to jak najbardziej naturalne. Obawy najczęściej dotyczą bólu, sensacji fizjologicznych i tego, że nie będziesz umiała rodzić (jak przeć, oddychać? - przecież jeszcze nie rodziłaś!)

Ból, który towarzyszy narodzinom dziecka, choć dotkliwy, jest do zniesienia. Boimy się także ewentualnego zszywania krocza, jak i niekontrolowanych reakcji na ból – krzyku, utraty braku kontroli nad sobą, płaczu.

W początkowej fazie przypomina miesiączkowe ćmienie, później przybiera na sile, a skurcze stają się dłuższe, mocniejsze i coraz częstsze. Ból trudno jednoznacznie opisać, bowiem każda z nas przeżywa go inaczej. Niektóre mamy mówią o rozpieraniu, inne o uciskaniu, jeszcze inne o mrowieniu. Jedne marzą, żeby ktoś je znieczulił tu, teraz, natychmiast, inne nie tracą ani głowy, ani wątku czytanej właśnie książki. Tak, urok skurczy to zdecydowanie indywidualne przeżycie.

·    Przerwy między skurczami warto wykorzystać na krótki relaks, na zaczerpnięcie oddechu.
·    Pamiętaj, że każdy skurcz przybliża cię do spotkania z dzieckiem – ta myśl naprawdę dodaje sił!
·    Nie bój się też krzyczeć – to pomoże ci pozbyć się napięcia, przyniesie ulgę, zwiększy siłę, tak bardzo potrzebną do wypchnięcia dziecka z kanału rodnego.
·    Jeżeli zaś obawiasz się bólu przy nacinaniu krocza, wiedz, że wykonuje się je w szczytowym momencie skurczu, dlatego nie poczujesz cięcia. Z kolei przed szyciem dostaniesz zastrzyk znieczulający.

Spędzające ci sen z powiek myśli o porodówce: krew, śluz, wody płodowe, choć przypominają scenerię mocnego filmu sensacyjnego i są nieuniknionym elementem okoliczności, najczęściej w gorączce emocji i wrażeń, pozostają niezauważone. Jeśli zaś podczas parcia spełni się twój najczarniejszy sen i pojawią się ekskrementy, to pamiętaj, że przydarzyło się to nie tylko tobie. Nastąpiła naturalna, spodziewana reakcja organizmu - łóżka porodowe są skonstruowane tak, by wszelkie odchody mogły znaleźć się w specjalnym pojemniku umieszczonym pod nim.

·    Aby zminimalizować ryzyko krępującego oddania kału, zgódź się na lewatywę lub poproś o czopek ułatwiający i przyspieszający wypróżnienie.

Jeśli myśl o porodzie to dla ciebie strach, że nie dasz rady, że zorientujesz się zbyt późno, że nie umiesz przeć – nie roztrząsaj więcej tego zagadnienia i po prostu odrzuć ten lęk. Prawda bowiem jest taka, że choćbyś nawet chciała, to nie dasz plamy – żadna z nas nie przegapi narodzin swego dziecka i cóż, każda umie je urodzić.

·    Dla pewności pójdź do szkoły rodzenia lub jeszcze przed porodem, na spokojnie, umów się na spotkanie z położną, która udzieli ci dobrych rad.
·    Ćwicz w domu oddychanie, potrenuj poród na sucho.
·    Wsłuchuj się w głos swego instynktu i ciała, nie zamykaj się jednak na sugestie położnej i lekarzy.
·    Zerknij do kilku książek dla kobiet w ciąży, zajrzyj na forum na portalu dla kobiet i posłuchaj opowieści innych mam (poproś jednak, by oszczędziły ci fabularyzowanych bądź wręcz przeciwnie – zbyt naturalistycznych opisów).

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 1
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama