Kiedy już skatowałyśmy nasze nieszczęsne ciało niezliczonymi dietami, ćwiczeniami, kiedy wsmarowałyśmy w siebie kilogramy maści antycellulitowych i przeciw rozstępom, wtarłyśmy balsamy i samoopalacze i jako- tako się sobie podobamy (błąd, powinnyśmy się uwielbiać, a nasze ciało będzie nam wdzięczne), wówczas następuje ta straszna chwila, kiedy sięgamy po kostium plażowy z zeszłego roku i usiłujemy go na siebie włożyć.Tu następuje:
a) wrzask
b) omdlenie
c) wrzask+omdlenie
d) u 0,0001% będzie to westchnienie samozadowolenia i stwierdzenie “jak pięknie wyglądam”
Generalnie przeważa jednak opcja wrzasków i omdleń, a do wyjścia na plażę zostało już hohoho, banalne parę tygodni. Jeśli chirug plastyczny nie jest akurat naszym najlepszym przyjacielem i jeśli nie damy rady przez te kilka tygodni wydłużyć nóg o jakieś pół metra, nadmuchać biustu, czy obciosać talii, cóż. Pozostaje nam tylko ze względnym spokojem zastanowić się co zrobić, by na plaży zaprezentować się w miarę możliwości dobrze, by naszym ukochanym oko choć trochę zbielało, nie mówiąc już o paniach z sąsiednich kocyków- te koniecznie muszą nas widzieć najpiękniejszymi. No to hajda, miłe Panie, popatrzmy co zrobić, by noszenie kostiumu było chociaż trochę przyjemne.
Posiadaczki dużego biustu powinny zaopatrzyć się w kostium dwuczęściowy, z zabudowaną górą- biust będzie lekko pomniejszony optycznie i jednocześnie podtrzymany. Czyli góra do kostiumu w typie stanika sportowego, bez wyodrębnionych miseczek.
Duża pupa, spore uda- rozwiązaniem są kostiumy z szortami, lub z doszytą do majteczek falbanką. Świetnie sprawdza się też pareo, czy zwykła chusta, omotana wokół bioder. Kto powiedział, że trzeba być cały czas rozebranym? Odrobina tajemniczości nie zawadzi;)
Panie szczupłe i bardzo szczupłe mogą pozwolić sobie na stringi- i tylko one mogą nosić takie kostiumy!
Szerokie ramiona zamaskujemy stanikiem wiązanym na szyi- pionowe naramki sprawią, że będziemy wygladać jak Pan Gubernator Kalifornii. Niewskazane.
Ciemniejsze wstawki po bokach jednoczęściowego kostiumu sprawią, że nawet, gdy nasza talia pozostawia wiele do życzenia, w ten sposób będzie się prezentować o wiele lepiej.
Mały biust podkreślimy wyodrębnionymi miseczkami, lub po prostu stanikiem typu push- up.
Krótkie nogi optycznie wydłużymy, zakładając sportowy, wysoko wycięty na biodrach kostium.
Tego lata modny na plaży jest róż, turkus, czerń, waniliowa żółć, szmaragdowa zieleń i przede wszystkim motywy kwiatowe. Dominuje kobiecość i romantyzm. Pojawiają się motywy z dalekich krajów, wciąż na czasie są, jak już wspomniałam parea, ale także tuniki, leciutkie, zwiewne sukienki, luźne dżellaby...czyli jak znalazł- bez kompleksów na plażę.
Jeśli nie możemy sobie pozwolić na nowy kostium, a koniecznie chcemy wyglądać oryginalnie, to spieszę donieść, że olbrzymim powodzeniem cieszy się ostatnio koncepcja “mix&match”- nic się nie stanie, jeśli góra kostiumu nie będzie z tej samej bajki co dół- rzecz w tym, by je umiejętnie dopasować. A wszelkie mankamenty, te prawdziwe i te urojone możemy zakryć powiewną narzutką; sukienką, czy spódnicą- i z zestawu plażowego robi sę zestaw na “po plaży”, w którym bez problemu możemy po opalaniu, czy spacerze brzegiem morza (najlepiej opalamy się bedąc w ruchu) pójść ze znajomymi na drinka do najbliższej przyplażowej knajpki i nie będziemy prezentować się zbytnio plażowo. Ale to już inna historia...
Anna Kraszewska
Tylko użytkownicy zarejestrowani na forum i zalogowani na stronie mogą wprowadzić swój komentarz. Zarejestruj się jeśli nie masz swojego konta na forum. Pamiętaj, że rejestracja na Forum BabyBoom jest darmowa i zajmie tylko chwilkę.
Jeśli masz już swoje konto na naszym Forum zaloguj się.
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy
Facebook,
Twitter,
RSSRotawirusy są główną przyczyną wszystkich biegunek u niemowląt i małych dzieci. Jak możesz z nimi walczyć? Sprawdź
(gości: 623, użytkowników: 286)