reklama
Ach śpij kochanie, czyli po co śpiewać dzieciom kołysanki

Ach śpij kochanie, czyli po co śpiewać dzieciom kołysanki

Od wieków ludzie różnych kultur śpiewają dzieciom kołysanki. Sprawą oczywistą jest, że pomagają one dzieciom zasnąć, gdyż do tego właściwie służą.

Istnieją jednak takie zalety śpiewania dziecku przed snem, o których możesz nie wiedzieć, a które mogą cię zaskoczyć.

DOBRY, SPOKOJNY SEN

Pierwotną funkcją kołysanek jest usypianie dziecka. I rzeczywiście wiele z nich z powodzeniem spełnia to zadanie, szczególnie wtedy, gdy jest częścią rytuału zasypiania. Kolacja, kąpiel, mycie ząbków, a potem czytanie bajki, kołysanka i buziaczek na dobranoc. Dla każdej rodziny taki schemat może być inny, jednak jego obecność jest bardzo istotna. Daje on dziecku poczucie stałości, czyli mówi, że wszystko jest pod kontrolą, nawet jeśli w ciągu dnia pozostałe rytuały zostały zachwiane. Kołysanki zostały stworzone specjalnie po to by koić dziecko do snu i zapewnić mu spokojny odpoczynek. Dodatkową ich zaletą jest fakt, że zostały wyselekcjonowane i przetestowane przez pokolenia, a więc dają gwarancję maksymalnego efektu.

TWORZENIE WIĘZI

Śpiewając dziecku kołysanki, rodzic tworzy z nim specjalny rodzaj emocjonalnej bliskości. To czas, który mają wyłącznie dla siebie w szczególnie intymnej i niczym niezaburzonej atmosferze. Mając taką specjalną chwilę, gdzie rodzic i dziecko są na sobie skoncentrowani, tworzy się między nimi silniejsza, pełna zaufania i spokoju więź.

BUDOWANIE POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA

Nie wszystkie dzieci zasypiają chętnie. Czasem rodzice toczą walkę o codzienny odpoczynek swojej pociechy. Pobudzone, rozdrażnione dziecko, będzie miało większy problem z zaśnięciem. W takiej sytuacji najskuteczniej pomoże poczucie bliskości rodzica. Ale przecież nie trzeba dziecku śpiewać, żeby być blisko, więc dlaczego akurat kołysanki? Dlatego, że mówienie lub czytanie dzieciom stymuluje dziecko do komunikacji, przez co może przeszkadzać w zaśnięciu. Gdy śpiewamy dziecku pozwalamy mu się uspokoić i zyskać poczucie bezpieczeństwa. Ściszony głos domknięte frazy piosenek w naturalny sposób domykają kończący się dzień.

ROZWÓJ POZNAWCZY

Zrodziło się sporo zainteresowania wokół tego, jak muzyka wpływa na rozwój dzieci. Istnieją badania, które dowodzą, że podczas słuchania muzyki, niezależnie od tego czy jest to muzyka instrumentalna czy wokalna, w mózgu dziecka tworzą się specyficzne połączenia nerwowe. Połączenia te są szczególne, dlatego że powstają tylko w ten jeden sposób i tylko we wczesnych latach dzieciństwa. Naukowcy przypuszczają również, że stymulują one rozwój innych zmysłów np. wzrok i mowę. Im więcej połączeń zostanie stworzonych, tym większy potencjał do rozwoju mózgu w tych obszarach. W konsekwencji naukowcy doszli do konkluzji, że wraz z ekspozycją maluszka na muzykę (im wcześniej, tym lepiej), rośnie jego potencjał do uczenia się.

ROZWÓJ MOWY I NAUKA JĘZYKA

Piosenki czy kołysani zawierają w sobie elementy powtórzeń, rytmu i rymu. Ich wielokrotne śpiewanie powoduje, że dziecko uczy się określonych dźwięków i zwrotów, a następnie może je rozpoznać, gdy używane są w mowie potocznej, w różnych kontekstach sytuacyjnych. Ponieważ są one już znane, dziecku łatwiej je zrozumieć, a następnie użyć w adekwatny sposób. W trakcie mowy swobodnej, nauczenie się ich wymagałoby dużo więcej czasu.

ROZWÓJ ZDOLNOŚCI SŁUCHANIA

Zdolność koncentracji na tym, co dziecko słyszy rzadko bywa traktowana przez rodziców jako ważny obszar jego rozwoju. Tymczasem taka umiejętność staje się niezbędna, gdy dziecko trafia do placówki edukacyjnej, gdzie z wielu różnych docierających do niego bodźców, musi wyłapać te, w danym momencie, istotne. Słuchanie solowych wykonań, bez względu na to czy są to wersje wokalne czy instrumentalne, powoduje, że dziecko może się lepiej skupić na tym, co słyszy. Może nie tylko biernie odsłuchiwać, ale też usłyszeć i zrozumieć docierające dźwięki. Oczywiście dziecko powinno słuchać różnego rodzaju muzyki, ale warto zadbać, aby wśród niej znalazły się również proste utwory. Niewiele źródeł daje taką możliwość, a śpiewanie kołysanek, w odróżnieniu od odtwarzania nagrań, które są już o wiele bardziej złożone, nadaje się do tego idealnie.

ROZWÓJ RUCHOWY/ MOTORYCZNY

Kiedy śpiewamy dzieciom kołysanki, szczególnie niemowlakom, zazwyczaj jednocześnie poruszamy się w ich rytmie. Gdy śpiewamy dziecku trzymając je na rękach, dostarczamy mu dwa rodzaje bodźców jednocześnie. Dziecko integruje doświadczenia związane z ruchem własnego ciała z rytmem piosenki, którą słyszy, czyli bodźcem słuchowym. U starszych dzieci podobnie działa bujanie i balansowanie ciałem dziecka na kolanach w rytm muzyki. To połączenie według niektórych badaczy wspiera rozwój koordynacji wzrokowo ruchowej, dzięki czemu dziecku łatwiej nauczyć się np. tańca.

I COŚ DLA RODZICA…..

Nie tylko dziecko czerpie korzyści ze słuchania kołysanek. Również dla śpiewającego opiekuna, mogą one mieć terapeutyczny skutek. Tak jak i dziecku, tak i dorosłemu pomagają się one zrelaksować, wyciszyć, odsunąć stresujące myśli, rozluźnić mięśnie. Szczególnie wtedy, gdy jest on zmęczony lub rozdrażniony po całym dniu pracy lub kiedy wcześniej musiał stoczyć batalię z własnym dzieckiem np. o to, aby umyło zęby i poszło do łóżeczka. Kołysanki bywają też nieocenionym „środkiem uspokajającym”, który można użyć, gdy zajmujemy się chorą pociechą.

Śpiewanie dziecku naprawdę niewiele nas kosztuje, a obojgu rodzicom i dzieciom może przynieść ogromną przyjemność. I nie ważne czy potrafimy świetnie śpiewać czy raczej „słoń nadepnął nam na ucho”. Dziecko jest bezkrytyczną publicznością. Dla niego nie jest ważna czystość dźwięków, ale niewerbalny komunikat, jaki daje mu rodzic śpiewając: że jest ważne, kochane i bezpieczne. Z tą bazową informacją dziecko zasypia i z nią też się obudzi, aby odkrywać świat dnia następnego. Zyskuje pewność i spokój nie tylko na dany moment, ale też na trudne chwile, które czekają je w przyszłości.

reklama