reklama
Już potrafię – samodzielne ubieranie się

Już potrafię – samodzielne ubieranie się

Ubrać, rozebrać, ubrać, rozebrać – czasami nawet klika razy w ciągu dnia i już nie możesz się doczekać, kiedy twój maluch wreszcie zacznie sam się  tym zajmować.

Wtedy z kolei zastanawiasz się, jak dziecko w tym wspierać na tracąc sił i czasu na walkę o to, aby ubrania były dobrane odpowiednio do tego, co za oknem...

Ja sam!

Gdy dziecko przestaje być niemowlęciem w jego rozwoju następuje duży przeskok: zaczyna chodzić, sięga tam, gdzie do tej pory nie potrafiło, widzi nowe rzeczy. Następuje rozwój mowy, maluch uczy się sygnalizować potrzeby fizjologiczne i korzystać z nocnika. Dopiero wówczas pojawia się swego rodzaju gotowość na nabycie nowej – trudnej umiejętności, jaką jest ubieranie się. Gotowość do tej nauki jest mocno powiązana z dążeniem do niezależności. Trzylatek chce sam decydować o tym, co i kiedy włoży na siebie – na przykład kostium kąpielowy w mroźny, grudniowy dzień. Możliwość samodzielnego decydowania o sobie jest bardzo ważna i buduje poczucie własnej wartości. Dlatego „ja sam!” to bardzo ważny etap w rozwoju dziecka, warto zatem stworzyć dziecku jak najlepsze warunki ku temu, aby mogło samo stanowić o sobie – także w kwestii samodzielnego ubierania się.

Co dziecko musi umieć?

Zanim maluch sam się ubierze, musi najpierw opanować szereg innych umiejętności. Obejmują one:

·    motorykę dużą: podnoszenie rąk i nóg w skoordynowany sposób – taki, aby utrzymać równowagę, a jednocześnie nałożyć nogawki czy rękawy lub zdjąć buty,

·    motorykę małą: zapinanie guzików, zasuwanie zamków – palce muszą być wystarczająco silne i wykonywać precyzyjne ruchy,

·    rozwój poznawczy: dziecko musi być w stanie zrozumieć kolejność zakładania ubrań oraz umieć dobierać je do pory roku, dnia, pogody.

Kiedy zatem można się spodziewać, że dziecko zacznie się tym interesować? Skarpetki ze stóp ściągają już niemowlęta, ale dopiero około 18 miesiąca dziecko potrafi zdjąć buciki, skarpetki i spodnie – rozbieranie się wymaga mniejszych umiejętności niż ubieranie. Czasem maluch umie zdjąć nawet bluzkę, choć przeciągnięcie jej przez głowę często kończy się tym, że bluzka na niej utknie, a zbyt krótkie ręce (w stosunku do wielkości głowy), nie umieją sobie z nią poradzić – takich trudności nie sprawiają bluzki zapinane. Dziecko między 2 a 3 rokiem życia nie tylko rozbiera się, ale też potrafi ubrać „łatwe” części garderoby: koszulki, sukienki, spodnie – jeśli tylko pozbawione są skomplikowanych zapięć, szczególnie tych rozmieszczonych w niedostępnych miejscach (na ramieniu lub z tyłu). Dziecko lepiej radzi sobie też z ubraniami, które nie są zbyt obcisłe.

Trudne początki

Dziecko często ubiera buty „na opak”, rajstopy wkłada tyłem do przodu – podobnie sukienki czy spodnie, nie umie ubrać rękawiczek z pięcioma palcami, nie potrafi zawiązać sznurówek. Jest to typowe i należy okazać dziecku dużo wyrozumiałości i cierpliwości – można zaproponować poprawienie zapięcia koszuli, ale jeżeli dziecko protestuje, nie należy nalegać – przedszkolak jest tak dumny z tego, że sam się ubrał, że nie wolno ośmieszać czy umniejszać jego wysiłków – jego doświadczenia powinny być jak najbardziej pozytywne. Warto też docenić to, że dziecko często się przebiera – robi to dlatego, że czuje potrzebę doskonalenia umiejętności – nawet jeśli wiąże się to z bałaganem w szafie. Jak dziecku pomóc w samodzielnym ubieraniu się?

1.    Odpowiednia garderoba – kupując ubrania wybieraj takie, które nie mają pasków, sprzączek, a guziki – jeśli już – to są dość duże i łatwo dostępne. Zamiast dżinsów kupuj spodnie lub spódniczki z gumką. Koszulki powinny mieć odpowiednio duże dekolty, a bluzki niech będą zapinane na suwak. Buty zapinane na rzepy – zarówno kapcie jak i trzewiki czy sandały. Kolorowe skarpetki zwykle mają wyraźnie oznaczoną piętę – trzeba to dziecku pokazać. Majtki powinny mieć z przodu rysunek lub kokardkę, które pozwalają się zorientować w tym, jak je ubrać. Pamiętaj, że łatwiej ubiera się ubrania ciut większe niż takie odrobinę za małe, dlatego nie wahaj się kupować ubrań na wyrost.

2.    Aby uniknąć porannych rozterek, przygotujcie ubrania wieczorem, kiedy jest na to czas – niech dziecko wybierze je samodzielnie. Żeby ułatwić dziecku wybór, w szafie zostaw ubrania odpowiednie do pory roku (zimą schowaj letnie sukienki i bluzeczki oraz krótkie spodenki).

3.    Tył-przód i prawo-lewo: mylą się dziecku dość długo, a i dorosły czasem może mieć wątpliwości. Ubierając malucha pokazuj mu, że bluzkę ubierasz w taki sposób, aby metka była z tyłu lub nadruk z przodu (zwróć uwagę przy zakupach na to, aby nadruk był tylko w tym miejscu). Pokaż w jaki sposób ustawić buty, aby się „lubiły”, czyli były zwrócone noskami do siebie.

4.    Nie bądź konserwatystą – jeżeli skarpety są nie do pary, a kolory „gryzą” ze sobą – dostrzeż wysiłek i fantazję dziecka. Na tym etapie ważniejsza jest jego duma z samodzielności niż styl.

5.    Jeśli dziecko ma trudności z doborem ubrania do pogody, zaproponuj mu zabawę w laleczki i ubranka: może to być układanka (ubieramy misie), plastikowa lalka z kompletem ubrań lub lalka z papieru (wystarczy wydrukować i wyciąć). W czasie zabawy wskazuj na przyczynę i skutek. Również podczas czytania i oglądania książek zwracaj na to uwagę dziecka.

Co może niepokoić?

Jeżeli dziecko w wieku 2,5 roku w ogóle nie interesuje się ubieraniem, warto przyjrzeć się, czy nie jest tak, że rodzice nie dają mu możliwości uczenia się tego: po prostu wszystko robili i robią za nie. Trzeba wówczas stworzyć przestrzeń, w której dziecko będzie doskonalić niezbędne umiejętności. Niechęć do samodzielnego ubierania się może też wynikać z poważniejszych zaburzeń w motoryce małej lub dużej – jeżeli podejrzewasz coś takiego, skonsultuj się z pediatrą.

Joanna Górnisiewicz
www.gadzetomama.pl

reklama