reklama
Pomagamy w nauce poprawnej mowy

Pomagamy w nauce poprawnej mowy

Wiele małych dzieci nie umie trafnie nazywać barw, myli przyimki, przymiotniki, nazwy pór dnia, określenia płci itp. Czy to oznacza, że ich mowa nie rozwija się prawidłowo i należy szukać pomocy u specjalisty? Najczęściej nie. W takim razie co robić, by pomyłki w mowie były coraz rzadsze?
 
Na pewno nie powinno się dziecku błędu wytykać i domagać, by powtórzyło wyraz prawidłowo. Zresztą wielu rodziców tak właśnie postępuje  i najchętniej poprawiają błędy rzeczowe, np. dziecko mówi, że lalka leży na stole, a rodzice prostują, że nie, bo na oknie. Błędy gramatyczne zwykle nie tyle korygujemy, co w sposób naturalny podajemy formę poprawną, np. dziecko mówi: "Kasia widzi osioła", a mama potwierdza: "Tak, osła"! Jeśli rozwój przebiega jak należy, nie powinniśmy się przejmować, formy nieprawidłowe same się wykruszą, a nasze pouczenia mogłyby malucha zbić z tropu.

 
Między drugim a trzecim rokiem życia jako pierwsze pojawiają się w mowie dziecka przymiotniki wartościujące (dobry-niedobry, grzeczny-niegrzeczny, kochany-wstrętny), potem oznaczające rozmiar (mały, duży), temperaturę (zimny, ciepły, gorący), smak (słodki, kwaśny), kolory (zielony, żółty, czerwony, niebieski) i inne, np. zdrowy, głośny, śpiący;
 
Trzylatek zna już przysłówki: - daleko, blisko, wysoko oraz - dziś, jutro, już; a także - głośno, cicho; poza tym - bardzo, dużo i - źle, brzydko, ładnie; oprócz tego - tylko, jeszcze; a nawet  -oczywiście, na pewno, naturalnie. Zna, co nie oznacza, że każdy malec w wieku lat trzech używa ich w mowie i to prawidłowo! Są wciąż nieutrwalone, czasem zapominane i mylone. W wypowiedziach trzylatek coraz częściej stosuje przyimki.

Czteroletnie dziecko rozumie już i wykonuje trudniejsze polecenia, także te, które zawierają przyimki: na, pod, do, w, przed, za, obok itp. "Postaw książkę na półce, chodź do taty, połóż misia obok lalki" itd. Rozpoznaje kolory (wzrostu zdolności rozróżniania odcieni barw - prawie bezbłędnego dobierania według wzoru - możemy oczekiwać u sześcio- i siedmiolatków). Jego wypowiedzi wybiegają poza sytuację, w której akurat się znajduje. Potrafi powiedzieć o tym, co było i o tym, co dopiero będzie, np. wczoraj byłam u cioci, jutro idę do babci.
 
A jeśli nasze dziecko, choć ma już cztery lata, wciąż myli kolory? Pokazuje niebieski balonik i określa go jako zielony? Mówi – "biorę większego misia" i bierze mniejszego? Czy dziecko nie dostrzega różnic? Czy to powód do niepokoju? Niekoniecznie. Malec widzi bowiem różnice między poszczególnymi przedmiotami, lokalizacjami, sytuacjami,  jednak nie potrafi przyporządkować nazw do ich odpowiedników. U trzyletnich, nawet czteroletnich dzieci to normalne! Jak możemy mu pomóc?

Ważne jest, by uczyć dziecko różnych "odcieni" danego przymiotnika, np. ucząc koncepcji rozmiaru pokazać, że pewna rzecz może być uznana za "dużą" w porównaniu z inną rzeczą, a jednocześnie może być uznana za "małą" w porównaniu z czymś innym.
Zaczynamy od nauczania przymiotników, które różnią się w największym możliwym stopniu (antonimy), a następnie zaczynamy porównywać subtelniejsze różnice. Stopień wyższy i stopień najwyższy przymiotników (np. większy, największy) można wprowadzić w momencie, gdy dziecko potrafi nazywać antonimy.
 
Nasza córeczka, synek myli przymiotniki duży/mały? Możemy przygotować kilka rodzajów zabawek, każdą w dwóch egzemplarzach (mogą być wycięte z papieru). Jedna z nich jest dużych rozmiarów, druga co najmniej o połowę mniejsza. Teraz zaczyna się zabawa. Duży samolot stoi małym. Mała lalka śpi, duża je obiad. Nie zapominajmy, że kartka papieru i komplet kredek, to bardzo dobra okazja do zabawy i nauki. Narysujmy pieska dużego/małego. Mały śpi pod, nad, w budzie itd .

Wykorzystujmy ilustracje w książkach. Należy przy tym pamiętać, by książki nie zawierały zbyt wielu ilustracji. Najlepsze są te, które na jednej stronie mają jeden, dość dużych rozmiarów obrazek.

Jednym z najłatwiejszych sposobów nauczenia lub utrwalenia przyimków jest umieszczanie bardzo pożądanych przedmiotów się w wybranym miejscu. W momencie gdy dziecko prosi np. o pluszowego zajączka, mówimy mu gdzie on się znajduje (na początku pomagając dziecku w znalezieniu przedmiotu, a następnie pozwalając na samodzielne szukanie). Ucząc dziecko przyimka "pod", chowamy zajączka pod książką i w momencie, gdy dziecko prosi o pluszaka mówimy, że jest "pod książką".

Podczas zabawy z zajączkiem można poprosić dziecko,  aby umieściło zajączka  "pod książką", potem by zajączek skakał "po książce" itp. Następnie przynosimy inne przedmioty (pudełka, miseczki itp.) . Teraz zabawki mogą tańczyć, chować się, spać "pod", "nad" , "w". Mieszamy lokalizacje i przedmioty (zabawki, książki, pudełka itd.) by mieć pewność, że dziecko nauczy się reagować w elastyczny sposób.

Jeśli dziecko lubi ruch, to najlepszym miejscem do nauki przyimków może być plac zabaw! Wchodzimy pod i nad drabinki, wspólnie wdrapujemy się na i schodzimy z równoważni, wchodzimy na zjeżdżalnię (do góry) i zjeżdżamy ze zjeżdżalni (do dołu), wchodzimy do i wychodzimy z różnych konstrukcji. Przechodzimy przez i wokół tuneli. Cały czas opowiadajmy dziecku o tym, co robimy. To ważne, by przyimki wciąż pojawiały się w naszych wypowiedziach. Wasza pociecha lubi wydawać polecenia dorosłym? Pozwólcie, aby mówiła wam gdzie macie iść. Może pod drabinką? Albo wokół karuzeli?

 
Kuchnia to również doskonałe miejsce do poszerzania słownictwa. Przygotujmy owoce, warzywa różnej wielkości, pokrojone na kawałki. Prosimy, by nasz maluch położył dużą marchewkę pod talerzykiem, a małą na spodeczku. Wrzucił większy kawałek jabłuszka do garnuszka, a mniejszy włożył pod pokrywkę (sprawdźmy, czy rozumie rozróżnienie – większy/mniejszy). Prosimy, by dziecko włożyło łyżeczkę np. pod spodek. Pomyliło się? Mówimy: "tak, położyłeś łyżeczkę na spodku. A teraz połóż pod".  Przygotujmy trzy kubeczki z płynem. Prosimy, by dziecko podało ten, w którym jest więcej płynu, wylało płyn, którego jest mało itd. Płyny mogą być kolorowe. Teraz utrudniamy zadanie i mówimy: "wylej czerwony soczek z tego kubeczka, w którym jest go mniej". To za trudne? Nie zrażajmy się – sami wykonujemy zadanie i głośno komentujemy.
 
Aby nauczyć dziecko rozpoznawania przysłówków, pokazujemy dwie identyczne rzeczy, wykonujące identyczne czynności, różniące się tylko cechą, która opisuje przysłówek. Jedna lalka tańczy szybko, a druga - wolno. Poprośmy dziecko, aby rozpoznało każdą z nich. Jeśli samochody ścigają się, to zapytajmy, który z nich jechał szybko, a który wolno. Podczas wspólnej gry na bębenkach lub cymbałkach, zapytajmy dziecko kto gra głośno, a kto cicho.
 
Dobrą okazją do nauki przysłówków jest uczenie dziecka, aby naśladowało tempo czynności. Gdy dziecko to robi, zacznijmy mówić przysłówki dotyczące czynności. Niech dziecko nam mówi wam jak mamy wykonywać czynności!

Przysłówków można również  nauczać wykorzystując prośby dziecka o czynności. Jeśli dziecko chce abyśmy razem biegali, to pytamy: "szybko czy wolno"? Jeśli prosi abyśmy zaśpiewali, to zapytajmy: "głośno czy cicho"? Pomagajmy dziecku w skakaniu na trampolinie trzymając jego biodra i pozwólmy mu, aby prosiło o skakanie wysoko bądź nisko. Kiedy bujamy dziecko na huśtawce, zapytajmy czy chce abyśmy huśtali je mocno czy lekko? Czy dziecko chce bujać się wolno czy szybko? Wysoko czy nisko? Np. w momencie, gdy dziecko konsekwentnie prosi "abyśmy spacerowali wolno" zapytajmy: "jak spacerujemy", aby nauczyć dziecko odpowiedzi wolno.

Okazji do nauki poprzez zabawę jest mnóstwo; oto inne propozycje:

  • Duże/małe, długie/krótkie, pełne/puste, kolory i odcienie- używamy balonów w różnych kolorach;
  • mokry/suchy - w różnych kolorach piasek;
  • miękkie/twarde, szorstkie/gładkie - różnokolorowe  piłki;
  • długie/krótkie, błyszczące/matowe - w różnych kolorach pałeczki;
  • w różnych rozmiarach i kolorach bąki;
  • chude/grube, małe/duże, wysokie/niskie, miękkie/twarde - postacie ulubionych zwierząt lub bohaterów z książek i filmów, wycięte z papieru, gazety, ulepione z plasteliny, gliny;
  • różne rozmiary i kolory kubeczków, do których nalewamy soki różnego rodzaju i o różnej temperaturze;
  • różne temperatury wody podczas kąpieli lub mycia rak. Można stosować tabletki, aby nadać wodzie w wannie pożądany kolor!
  • różne kolory kredek, mazaków, papieru i plasteliny i ostre/tępe ołówki lub kredki dla dzieci;


Jeśli dziecko w wieku lat dwóch, trzech rozpoznaje barwy, to starajmy się pogłębić tę wiedzę poprzez wprowadzanie odcieni (ciemnoczerwony, błękitny itd.) Zacznijmy od dwóch różniących się znacznie kolorów, np. czerwieni i zieleni. Gdy dziecko umie wskazać dwa kolory, wprowadzamy następne, wciąż przypominając poprzednie. Wykorzystaj wszelkie okazje, by nazywać i pokazywać te kolory. Jak? Bawiąc się kolorowymi balonikami, piłeczkami, rysując, lepiąc z plasteliny.

Pamiętajmy, by zawsze nazywać barwy, jakich używamy. Mówimy np.: "narysujemy niebieskie kwiatki. Podaj mi proszę niebieską kredkę". "Dziękuję za zieloną plastelinę, ale serduszko ulepimy z czerwonej. Podaj mi czerwoną". 
Określamy kolor przedmiotów, które pokazujemy lub dajemy dziecku:  zielone jabłko, czerwony samochód, brązowy kasztan. Podobnie postępujemy, gdy wybieramy ubranko. Opowiadajmy o kolorach, które ma na ubranku twoja pociecha. O kolorach liści i kwiatów. Segregujmy przedmioty według kolorów (klocki, piłeczki, flamastry, kubeczki).

Proponujmy przeróżne "kolorowe" gry i zabawy, np. dotykanie wszystkiego w czerwonym kolorze, potem niebieskim; budowa domu z kolorowych klocków, rzucanie piłeczkami danego koloru, wskakiwanie do kolorowych obręczy itp. Przygotujmy galaretkę w różnych kolorach i nazywajmy je. Smacznego! 
 
Trzeba przede wszystkim pamiętać o tym, że dziecko będzie mówić takim językiem, jakim do niego mówimy.

Podstawą procesu opanowania mowy przez dziecko są wypowiedzi dorosłych. Służą one jako materiał obserwacyjny pozwalający dziecku dostrzec ogólne prawidłowości funkcjonowania języka i zastosować je przy konstruowaniu  własnych wypowiedzi. Zadaniem dorosłych jest dostarczanie bogatej i różnorodnej bazy poprawnych wypowiedzi. Dziecko powinno nie tylko znać słowa i umieć je przyporządkować określonym fragmentom rzeczywistości, ale także dostrzec relacje zachodzące między wyrazami. Zadanie dorosłego polega na dostarczeniu przykładów, w których takie relacje występują i stworzeniu sytuacji wymagających wykrycia ich przez dziecko.

Anna Czajkowska

pedagog-logopeda, trener
www.logopedzi.pl

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 4,75 z 5. Głosów: 8
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama