Twoje dziecko ma już półtora roku

Twoje dziecko ma już półtora roku. Sama nie wiesz kiedy to zleciało, dopiero tuliłaś je w szpitalnej sali, a już samo odkrywa zakamarki waszego domu. Jest pełne radości, ciekawe świata i chętne do przekraczania wyznaczonych granic. Maluchy w tym wieku nie mogą usiedzieć w jednym miejscu, a do tego są zupełnie nie przewidywalne. Czasem rozbrajają swą słodyczą i osiągnięciami, czasem wystawiają rodzicielską cierpliwość na wielką próbę. Uwielbiają to co zakazane.

Twój malec umie już bardzo wiele: 

  • chodzi, biega, podskakuje
  • chodzi po schodach w górę i w dół
  • kopie dużą piłkę, a małą wyrzuca jedną ręką
  • rozpoznaje znane osoby, wskazuje interesujące go przedmioty
  • rysuje śliczne bazgrołki na papierze (czasem na ścianie)
  • przekręca gałki (nie tylko te dozwolone),
  • buduje wieże z klocków
  • rozumie i wykonuje proste polecenia
  • zwraca uwagę na dźwięki zegara, dzwonka, telefonu
  • reaguje rytmicznie całym ciałem na muzykę
  • pamięta gdzie jest miejsce poszczególnych przedmiotów
  • wskazuje na obrazku przedmiot o którym mówisz
  • używa pojedynczych słów ze zrozumieniem
  • znajduje znane przedmioty
  • dopasowuje przedmioty do ich konturów
  • domaga się zwrócenia na siebie uwagi
  • rozpoznaje części ciała i wskazuje je
  • domaga się pozwolenia na samodzielne jedzenie
  • gdy mu pozwolisz je łyżką, pije z kubka
  • prosi o jedzenie i picie, gdy ma na to ochotę.

Nie przejmuj się, jeśli któryś z tych rzeczy nie potrafi, po prostu stwórz więcej takich sytuacji, które pozwolą Twemu dziecku nabyć te umiejętności. Jeśli Twoja pociecha jest chłopcem, najprawdopodobniej martwisz się, że jeszcze niewiele mówi. Zupełnie nie potrzebnie, bo proces dojrzewania struktur mielinowych w mózgu przebiega u chłopców nieco wolniej niż u ich rówieśniczek (złośliwi twierdzą, że dziewczynki muszą wcześniej zacząć, by zdążyły się nagadać). To, że nie słyszysz wypowiadanych przez dziecko słów, nie znaczy, że nie warto rozwijać jego słownictwa. Wręcz przeciwnie, ucząc każdego dnia jak nazywają się przedmioty wokół nas, tworzymy bierny słownik dziecka, konieczny do tego by potem mogło samo używać tych słów. Jeśli Twoja latorośl z zapamiętaniem powtarza nowe słowa, ciesz się razem z nią i dostarczaj nowych bodźców w postaci obrazków do rozpoznawania i różnego rodzaju książeczek.

18 miesięczne dziecko jest bardzo pomysłowe, prawda? Czasami nam dorosłym trudno przewidzieć, to co urodzi się w malutkiej główce. Zastanawiamy się skąd u niego niewyczerpana pomysłowość i konsekwencja w dążeniu do celu. Za takim malcem trudno nadążyć, i to nie tylko fizycznie, ale raczej przewidując jego działania. Twoje Dziecko jest bardzo ciekawe świata, przekonałaś się o tym nie raz, więc zamiast stawiać kolejne zakazy warto wykorzystać jego zapał i energię do zdobywania nowych umiejętności. Oto kilka ciekawych propozycji:

Uczymy rozpoznawania kolorów. Często nazywając przedmioty określaj ich kolor np.: żółty banan, zielony listek, brązowy kasztan. Aby nauczyć dziecko rozpoznawania kolorów zacznij od dwóch, różniących się znacznie między sobą np. czerwień i zieleń. Znajdź przedmioty znane dziecku, które mają te kolory np. samochodziki, klocki, plastikowe kubeczki i połóż je na kartce takiego samego kolorowego papieru. Powiedz i pokaż dziecku wielokrotnie: czerwony samochodzik kładziemy na czerwonej kartce, zielony klocek kładziemy na zielonej kartce itd. Kiedy dziecko będzie już umiało dokonać takiego rozłożenia przedmiotów, warto szukać tych kolorów na innych przedmiotach: gdzie jest czerwona kropeczka na rajstopach, czerwone wiaderko w książce itp. Kiedy dziecko umie już wskazać te kolory wprowadzamy następne dwa np. żółty i niebieski, wciąż przypominając sobie poprzednie. Pomocną zabawką do sortowania przedmiotów według kolorów mogą się okazać Patyczaki firmy Granna. Jeśli dręczą cię wątpliwości czy malec nie jest daltonistą, przydadzą Ci się czterokolorowe flamastry z kolorowymi zatyczkami. Pokaż mu kilka razy, że każdy flamaster ma swoją czapeczkę i trzeba tak nakładać czapeczki, żeby się nie pomyliły. A potem daj mu trochę czasu, aby się oswoiło z nową zabawką, zanim wyciągniesz jakiekolwiek wnioski.

Rozróżniania kształtów nie zaczynaj od nazywania prostokąta, trójkąta i kwadratu. Najpierw trzeba wielu ćwiczeń, które pomogą dziecku zrozumieć czym jest kształt. Odrysuj na papierze kilka foremek do piasku i pokaż maluszkowi jak pasują do rysunku. Daj dziecku dwie foremki i jeden rysunek, by mogło samo dopasować kształt. Dobrym sposobem na dopasowywanie kształtów do ich konturów są pierwsze dziecięce puzzle zrobione z miękkiej pianki lub twardej tektury. Innym sposobem na utrwalenie znanych kształtów jest wkładanie do woreczka małych, dobrze znanych dziecku przedmiotów i rozpoznawanie ich tylko dotykiem. Twoje dziecko nie zrobi tego za pierwszym razem, ale jeśli dasz mu odpowiednio dużo czasu i doświadczeń, sukces gwarantowany. Można też dziecku zaproponować pierwszą układankę dla najmłodszych firmy adamigo,,Tu czy tam" (do nabycia w sklepach z grami). Jest to 6 twardych plansz z,,dziurami" i dziecko uzupełnia je odpowiednimi elementami z tego obrazka np. jest domek i trzeba w brakujące miejsca włożyć pieska, kotka na kominie, ptaszki na dachu, dziewczynkę w oknie. Dodatkowo te elementy mają różne kształty, więc układanka będzie atrakcyjna na długo.

Koordynację wzrokowo - ruchową można ćwiczyć na wiele sposobów. Doskonale nadaje się do tego wkładanie i wyjmowanie zabawek z różnych pojemników, sortowniki, rosyjskie baby, klocki, kolorowe kubeczki układane jedno w drugie lub na drugie. Kuchenna puszka z pokrywką, garnki różnej wielkości, plastikowy pojemnik z przypiętymi spinaczami od bielizny, przekładanie kasztanów z wiaderka do pudełka, zakręcanie plastikowych słoiczków (np. po kremie). Również wkładanie starych kluczy do różnych zamków, otwieranie wszystkiego co się da, wysypywanie i wkładanie wykałaczek do pudełeczka z trzema otworami i przykręcanie dużych, plastikowych śrubek sprzyja koordynacji. W łóżeczku też się można dobrze bawić. Potrzebna będą małe maskotki i większy od nich koszyk, aby malec mógł do niego wcelować swoimi przytulankami. Jeśli macie wyjmowane szczebelki, będzie mógł to zrobić wiele razy i cieszyć się swoimi sukcesami.

Zabawy wyciszające to takie, które pozwolą twojemu dziecku na chwilę się zatrzymać, uspokoić, skupić. Fascynującym i radosnym zajęciem w jesienno - zimowe dni może być obserwowanie ptaków w karmniku. Jeśli nie masz karmnika wystarczy sosnowa szyszka posmarowana masłem i otoczona nasionami. Zawieś ją blisko okna i obserwujcie jak różnorodne ptaki do niej przylatują. To wspaniała okazja do rozmów o kolorze i wielkości. To co uwielbiają dzieci to czytanie i oglądania książeczek. Mogą wysłuchiwać znanej bajki lub wierszyka po sto razy i nie potrafią się nią znudzić (w przeciwieństwie do rodziców). Książeczki uczą koncentracji, poszerzają wiedzę o świecie, doskonalą pamięć, wzbogacają słownictwo dziecka. Oprócz książeczek w twardych okładkach z klasyki dziecięcej (Tuwim, Brzechwa, Jachowicz), polecam także serię Książki Szczęśliwego Dzieciństwa wydawaną przez wydawnictwo Podsiedlik Raniowski i Spółka. Są to krótkie wierszyki dla małych dzieci w pogrubionych okładkach i bogatymi ilustracjami. Można kupić je w Tesco lub Geancie po 3.99 i są rewelacyjne.

Czas to dla dziecka pojęcie abstrakcyjne, ale możesz mu je troszkę przybliżyć. Oglądanie albumu ze zdjęciami to wspaniała okazja by zapoznać dziecko z pierwszymi określeniami czasu: rano, w południe, po południu, wieczorem: wskazać, że wszystko ma swój określony porządek. Wystarczy nakleić na karton zdjęcia dziecka w różnych porach dnia, przy wykonywaniu różnych czynności i ułożyć je w odpowiedniej kolejności w segregatorze, a potem wspólnie oglądając opowiadać o tym dziecku i poprosić, aby znalazło zdjęcie gdzie np. je śniadanie.

Spostrzegawczość to ważna umiejętność, którą możesz rozwijać u swojego dziecka już teraz. Potrzebne Ci będą trzy różne pudełka i jedna zabawka, którą twój maluch lubi Np. samochodzik, klucze, mała maskotka. Na jego oczach włóż zabawkę pod jeden z pojemników, a potem powoli je przesuń. Daj mu szansę, by znalazł swoją zabawkę. Ta zabawa pozwala również na zrozumienie pojęć: nie ma, jest. Możesz też zaproponować swojemu dziecku oglądanie albumów ze zdjęciami i rozpoznawanie znajomych dzieci, cioć i wujków lub dobierane obrazków w pary. Mogą to być karty z fotografiami zwierząt np.: gra Zwierzaki firmy Granna. Na początku pokaż dziecku dwie pary np. kota i psa i razem z nim poszukaj gdzie jest drugie zwierzątko. Stopniowo zmieniajcie zwierzęta i rozszerzajcie zakres kart. Wkrótce będzie to ulubiona zabawa Twego malca.

Nowe doświadczenia pozwalają dziecku przekonać się, że może ono być sprawcą różnych działań; daje mu to poczucie niezależności i wiele radości. Świetnie nadaje się do tego zapalanie i gaszenie światła, rysowanie kredkami, łapanie w ręce puszczanych przez mamę baniek mydlanych, rozmowy z pacynką na ręku. Zabawy z latarką to również niekonwencjonalny sposób na spędzanie jesiennych wieczorów. Wystarczy posadzić malca na kolana, przyciemnić światło i kierować latarką na znane dziecku przedmioty, nazywać je.

Muzyka jest dla półtoraroczniaka czymś niezwykłym, natychmiast reaguje ruchami ciała, kiwając i kręcąc się w kółeczko. Warto więc zamiast telewizora włączyć płytę lub kasetę z piosenkami dla dzieci (np.: piosenki małej Natalki, Misia i Margolci, Arki Noego) lub inną muzyką, która lubisz. Wspólny taniec i zabawa z mamą będą dla dziecka niezwykłą atrakcją. Można też dziecku zaproponować pierwsze instrumenty muzyczne w postaci grzechotki, gwizdka, tamburyna czy bębenka. To będzie nowe, fascynujące (choć nieco głośne) doświadczenie.

Poznawanie swojego ciała jest przyjemne i fascynujące. Zaczynamy od tego, że stajemy z dzieckiem przed dużym lustrem, dotykamy np. rączki dziecka i swojej; powtarzamy wielokrotnie: to jest ręka, to jest ręka Wojtusia, to jest ręka mamy. Oczywiście nie wprowadzamy wszystkich części ciała jednocześnie, bo nasz maluch by się pogubił, zaczynamy od dwóch, trzech i stopniowo dołączamy kolejne (np. szyja, kolano, łokieć) Możemy też urozmaicić naszą zabawę śpiewając poniższe piosenki i pokazując:

Ręce do machania
Nogi do skakania
Palce do liczenia
A zęby do mycia.
Głowa do kiwania
Uszy do słuchania
Oczy do mrugania
Usta do śpiewania.

Pokaż Wojtek, gdzie masz oka,
Gdzie masz ucho, a gdzie nos.
Pokaż rękę, pokaż nogę,
Gdzie na głowie rośnie włos.
Daj mi rękę, tupnij nogą,
Kiwnij głową - tak i nie.
Klaśnij w ręce, hop do góry,
Razem pobawimy się.

Jest to czas, kiedy możesz już kształtować u dziecka dobre nawyki, często używając w relacji z nim czarodziejskich słów: proszę, dziękuję, przepraszam. Zachęcić i konsekwentnie pilnować, aby sprzątnęło zabawki (najlepiej zrobić to razem z nim i bardzo go przy tym chwalić) zanim wyjmiecie nową układankę czy zanim wyjdziecie na dwór.

Te zabawy to tylko propozycje dla dzieci półtorarocznych i nieco starszych. Być może część z nich wyda Ci się zbyt trudna dla Twojej pociechy, ale potencjał intelektualny małego dziecka jest nieogarniony. Warto więc próbować! To nie uda się za pierwszym razem, ale na pewno się uda i przyniesie dużo radości Wam i małemu odkrywcy. Jak we wszystkim należy zachować umiar, zbyt intensywna stymulacja może przynieść więcej szkody niż pożytku, dlatego bacznie obserwuj dziecko i dostosuj swoje propozycje do jego możliwości i zainteresowań. Nie wprowadzaj nowej zabawy każdego dnia; jedna, dwie nowe propozycje w tygodniu dostarczą Twojemu maluchowi i tak wielu bodźców do prawidłowego rozwoju, a resztę czasu poświęćcie na doskonalenie opanowanych już umiejętności.

Więcej ciekawych propozycji można znaleźć w książce Jackie Silberg,,Gry i zabawy z maluchami’’ oraz,,Zabawy rozwijające dla małych dzieci" Hanny Trawińskiej.

mgr Agnieszka Horabik, mama 19 m. Wojtka

 
reklama
blog comments powered by Disqus

Niezbędniki w dziale dzieci 1-2