reklama
Agresja jako wynik ogladąnia TV

Agresja jako wynik ogladąnia TV

Pewnego dnia w trakcie zabawy  Adaś z Patrykiem sięgnęli po ten sam klocek. Klocek trzymał w ręce Adaś. Wówczas Patryk wziął drugi klocek i z całej siły zaczął bić kolegę. Chłopiec nie pozostawał mu dłużny. Rozpoczęła się prawdziwa bitwa. Musiałam interweniować.

Godzinę później zauważyłam, że w czasie obiadu Patryk kopie pod stołem Kamila (bez powodu). Zwróciłam mu uwagę. Wówczas usłyszałam - Nie lubię cię, zobaczysz kupię sobie pistolet i zabiję cię.

W ostatnich latach obserwuję coraz więcej zachowań agresywnych wśród "moich" przedszkolaków. Według mnie jedną z przyczyn jest nadmierne oglądanie przez dzieci przedszkolne (a czasem nawet młodsze) nieodpowiednich bajek, filmów i programów w telewizji.

Małe dzieci nie mają bariery ochronnej. Większość oglądanych rzeczy uważają za realne i prawdziwe. Poprzez  pryzmat programów postrzegają  otaczający je świat. Utożsamiają się z bohaterami, więcej, kształtują swoje zachowania w oparciu o wizerunek, np.:  postaci z  kreskówek. Jednocześnie oglądając bajki bez dozoru osoby dorosłej nie potrafią dać sobie rady z przeżyciami. A przecież filmy, oprócz radości, mogą powodować lęk, przerażenie, wzruszenie. Emocje tak silne, że dziecko pozostawione samemu sobie nie potrafi sobie z nimi poradzić. 

Niektórzy z Was powiedzą - moje dziecko nie ogląda tak dużo filmów. To świetnie, ale czy oglądacie je wspólnie? Czy dziecko odnajduje w was wsparcie i może prosić o wytłumaczenie niejasności?. Czy w chwilach przerażenia mogło się przytulić? Czy rozmawiacie później o tym , co działo się na ekranie?

Rozmowa z dzieckiem nie jest trudna, trzeba się tylko przełamać i znaleźć wolną chwilę. Bez naszej pomocy dziecko pozostaje samotne z mnóstwem informacji, których często nie rozumie. W związku z tym, może zmniejszyć się jego wrażliwość  na krzywdę i cierpienie innych ludzi ( bo, np.: skoro w kreskówce ktoś został uderzony cegłą ,a potem wstał i poszedł, to dlaczego nie mogę cegłówką uderzyć kolegi), może zrozumieć, że zachowania agresywne są akceptowane, może uzewnętrzniać  reakcje lękowe, w odpowiedzi na to ,co zobaczyło na ekranie ( w końcu nie wie, czy zielonooki potwór nie może wyjść zza szafy).

Ja nie twierdzę, że telewizja jest zła, twierdzę, że dzieci za dużo czasu spędzają przed telewizorem i oglądają wszystko jak leci (bez tzw: filtra)
Jeśli zależy ci na prawidłowym rozwoju dziecka stwórz kryteria i kieruj się nimi przy wyborze programów. Osobiście polecam dobranocki: Reksio, Kubuś Puchatek, Miś Uszatek, Zaczarowany ołówek… Według mnie to wartościowe bajki. Dzięki nim poznaje  się, czym jest przyjaźń, dobroć, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, jak rozwiązywać konflikty.

Oglądanie to jeden ze sposobów wspólnego spędzania czasu. Jednak osobiście gorąco namawiam - spróbuj WYŁĄCZYĆ  TELEWIZOR. Co potem?

Daj dziecku klocki, kolorowanki, książeczki, układanki, puzzle. Proszę stań się towarzyszem zabaw. Zbudujcie zamek z klocków, poczytajcie, porozmawiajcie na różne tematy... Sprawdźcie, jak mógłby wyglądać wasz świat bez TV.

Dziecko jest wdzięcznym i chętnym  odbiorcą naszych pomysłów.  Oczywiście, jeśli dotychczas cały dzień spędzało przed telewizorem początki mogą być trudne, ale już sama zachęta typu: zbuduj zamek, postawimy go w twoim pokoju, pokażemy tatusiowi, mamusi, albo namaluj obrazek powiesimy go później w pokoju, wszyscy będą go podziwiać, może zadziałać.

Zajęcia dla dzieci- zamiast oglądania TV

- dziecko do 2 r. ż bawi się chętnie wszystkim co znajdzie dookoła: grzechotki, klocki plastikowe, pudełeczka i inne duże przedmioty (nawet pudełka do pakowania żywności), dzieci manipulują, wkładają jedno pudełko w drugie, przekładają, stukają, biorą do buzi (jest to normalne, ponieważ dziecko w ten sposób poznaje właściwości przedmiotów). Pamiętajmy, aby przedmioty, które dajemy dzieciom do zabawy nie powinny być podłużne, ani zbyt małe, aby dziecko nie zrobiło sobie krzywdy.

- dziecku 3-4 letniemu możemy dać bajki trwałe (twarde, tekturowe kartki), klocki, wkładanki, przewlekani (nawet makaron i żyłkę), lalki, samochody, poleciłabym także malowanie na dużym arkuszu papieru (dziecko się uspokoi i wyrobi sobie sprawność manualną), polecam nawet zabawy w wodzie (napuszczenie wody do wanny) dzieci bawią się nawet zwykłymi kubkami używanymi do płukania zębów, ponadto dzieci lubią rysować, kolorować duże kształty.

 - dziecko 5-6 letnie - tu już jest pole do popisu, chętnie będzie malowało, rysowało samodzielnie, budowało z klocków, lepiło z plasteliny, pomoże w przygotowaniach do obiadu, porządkach domowych; samodzielnie wykona własną książeczkę.

Życzę powodzenia i trzymam kciuki!

Marzanna Mazurek
Nauczycielka Przedszkola nr 3 w Zdzieszowicach, członkini IKNP.

Zwolenniczka rozmów z dziećmi, czytania dzieciom bajek,                propagatorka metody naturalna nauka języka

reklama