reklama
Babcia, czy niania plusy i minusy...

Babcia, czy niania plusy i minusy...

Każda mama, która po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym postanowiła wrócić do pracy, musi zdecydować, czyjej opiece powierzyć dziecko. Zmianą zdecydowanie najbardziej dotkliwą i najbardziej odmienną od dotychczasowej jest posłanie malucha do żłobka, niewątpliwie mniejszym szokiem jest indywidualna opieka nad nim w domu- dziecko pozostaje w znanym sobie otoczeniu, wśród ukochanych zabawek, w swoim domu- pod opieką babci lub niani. Ta opcja niestety, z różnych względów, nie jest jednak dostępna dla wszystkich.

Babcia wydaje się być rozwiązaniem idealnym- spełnia większość warunków stawianych dobremu opiekunowi. Jest to ktoś zaufany, znany i nam, i dziecku, to ktoś swój- kochany i kochający; to osoba bliska, która zna nasze poglądy i zwyczaje; to ktoś, dla którego dziecko i jego dobro są naprawdę ważne. Nie musisz martwić się o przeszłość, referencje i doświadczenie twojej niani. Dodatkowo babcia nie traktuje opieki nad wnuczęciem jak zajęcie dochodowe, które można z dnia na dzień porzucić (najpewniej nie będziesz płacić jej pensji). Nie wyjada mu batoników i nie oszukuje, że była dziś na spacerze. Nie ogląda telenowel kosztem czasu dziecka i nie zamyka go w drugim pokoju, by spokojnie wypalić papierosa. Nie jest służbistką- kocha wnusia, więc czułości i troski mu nie zabraknie.

Sytuacja, kiedy babcia występuje w roli etatowej opiekunki naszego dziecka może mieć jednak kilka minusów- babcia nie jest naszym pracownikiem i nie działa tu zasada „płacę-wymagam”. Jednym słowem- babci trudniej niż opiekunce zwrócić uwagę, że robi coś, co nam się nie podoba bądź działa w sposób inny, niż się umawialiście. Babcia może jawnie bądź nie- przemycać swoje sposoby żywienia czy ubierania, może też pozwalać dziecku na coś, czego ty mu zabraniasz. I może mieć argument nie podlegający dyskusji- wszak wychowała swoje dzieci, poza tym jest starsza, a co za tym idzie- bardziej doświadczona. Jest też inna strona medalu- pozwalając jej na pełnienie funkcji opiekunki twojego dziecka możesz mieć męczące przekonanie, że babcia się dla was poświęca- może więc wyjściem z sytuacji jest zaoferowanie pensji?  (w sposób delikatny bądź zawoalowany: „lepiej będę się czuła, jeśli pozwolisz mi zostawiać pieniądze na wydatki” lub rób babci cotygodniowe większe zakupy czy spełniaj jej małe marzenia- kup jej czasem choćby perfumy). Minusem może być również wiek babci, a co za tym idzie- gorsza kondycja fizyczna i kłopoty z własnym zdrowiem; nawet najbardziej oddana babcia boleśnie odczuje niespożytą energię malucha.

Jeśli masz możliwość, by twoje dziecko zostało w domu pod opieką babci- masz szczęście. Dbaj o wasze relacje- choć negocjacje z mamą/teściową bywają dużo trudniejsze niż z wynajętą opiekunką, to jednak można się z nią porozumieć:

•    nie wydawaj poleceń, a działaj raczej dyplomatycznie- przekonując, argumentując, rozmawiając- powołuj się na dobro dziecka

•    poproś, żeby babcia dostosowała się do zasad panujących w waszym domu, bowiem to ty jesteś odpowiedzialna i to ty poniesiesz konsekwencje wychowawcze (niech rozpuszcza wnuka po fajrancie);

•    uczulaj, że stałość zasad i jedność wychowawczego frontu jest ważna nie tylko ze względów wychowawczych, ale i dla poczucia bezpieczeństwa dziecka

•    już na początku współpracy zastanów się, jakie kwestie mogą okazać się sporne- omówcie je wspólnie

•    na niepokojące sygnały reaguj natychmiast i nie pozostawiaj żadnych niedomówień

•    ustalcie godziny, w jakich babcia będzie potrzebna- i bezwzględnie ich przestrzegaj

•    nigdy nie krytykuj babci w obecności dziecka

•    nie dyskutuj o sprawach mało istotnych- czasem dla dobra ogółu lepiej jest coś przemilczeć

•    staraj się łagodzić zaognione sytuacje, dbaj o wasze relacje- jakby nie było to babcia wyświadcza wam przysługę

•    jeśli zauważysz, że babcię przerasta sytuacja, że opieka nad dzieckiem frustruje ją i nadmiernie męczy, jeśli czujesz, ze chce się poddać, ale nie ma odwagi się przyznać- porozmawiaj z nią, a jeśli przeczucia cię nie myliły- nic nalegaj na zmianę zdania, bowiem zmęczona niania nie niesie ze sobą nic dobrego.

Jeśli twoje dziecko nie może pozostać pod opieką babci, a nie chcesz go posłać do żłobka, nie pozostaje ci nic innego jak zatrudnienie niani. Istotnym problemem jest głównie to, że osoby, której powierzasz swój najcenniejszy skarb- dziecko- tak naprawdę nie znasz i niewiele o niej wiesz. To siłą rzeczy budzi lęk. Możesz słuchać swej intuicji, instalować w domu kamery, uczulić sąsiadów, ale tak naprawdę wszystko o niani powie ci mina i nastawienie dziecka do opiekunki. Jeśli już znajdziesz odpowiednia osobę (trochę porad, czym sie kierować przy wyborze niani), obdarzysz ją zaufaniem i sympatią, koniecznie podziel się z nią uwagami na temat tego, czego od niej oczekujesz; poinformuj, jakie zasady panują w waszym domu i na czym ci szczególnie zależy (spacery, wspólne czytanie książeczek), na co dziecku pozwalasz (kwadrans z telewizorem), na co nie- i poproś o bezwzględne się zastosowanie do powyższych reguł. Teoretycznie działa tu zasada „płacę-wymagam”, nie musisz więc uciekać się do żadnych forteli. Wadą tego rozwiązania jest również to, że nianie potrafią zmienić zdanie z dnia na dzień- wszak opieka nad twoim dzieckiem to dla nich zwykła praca (chyba, że trafi ci się wyjątkowy egzemplarz- oddany swemu podopiecznemu),  co zawsze jest jednak dla dziecka dużym przeżyciem.

Monika Z-B

reklama