reklama
Mam juz dosyć, czyli jak sobie poradzić z mamusinym wypaleniem

Mam juz dosyć, czyli jak sobie poradzić z mamusinym wypaleniem

Jesteś mamą. Przepełnia się szczęście, rozpiera duma, kochasz swojego malca nad życie. Wiesz już jednak, że oprócz magii, macierzyństwo ma także swoją ciemną stronę. Doświadczasz jej i masz dość. Kilka razy budzisz się w nocy, za dnia nie wiesz, czym najpierw w domu się zająć, a twoje dziecko wymaga ciągłej uwagi. Twoja doba jest wypełniona aktywnością po brzegi, a ty w pewnym momencie czujesz, że pęd, rutyna i zmęczenie wyczerpały twoją wewnętrzna baterię niemal do zera.

Kiedyś kobiety milczały, zaciskały zęby spalając się w sobie i wypłakując swe zmęczenie po cichu, w poduszkę. Na szczęście trend uciemiężonej Matki-Polski odchodzi do lamusa. Choć dziś jesteśmy zmęczone tak samo jak nasze matki- nie krępuje nas przyznanie się tego. Nie boimy się mówić, że jest ciężko i źle. Wiemy, że to chwila, że mija. To zdrowe. Kiedy czujesz, że radość z bycia mamą nieco poszarzała, kiedy czujesz, ze macierzyństwo cię wypala- czas coś ze sobą zrobić. Czas naładować akumulatory.

Jak sobie poradzić z mamusinym wypaleniem? Oto kilka pomysłów na odzyskanie radości życia:

- jeśli tylko możesz- wyjdź z domu; oczywiście bez dzieci- sama, z mężem, z przyjaciółką. Podaruj sobie luksus bycia kobietą, nie tylko mamą. Idź na spacer, na zakupy, do kina; jeśli czujesz się na siłach- mknij na basen lub aerobik. Spotkaj się na piwie z przyjaciółmi. Idź do kosmetyczki lub fryzjera- zrób coś tylko dla siebie.

- rozmawiaj- rozmowa daje siłę, oczyszcza z frustracji i niepokoju, pozwala uporządkować siebie i nabrać dystansu. Poszukaj dobrego słuchacza. Najlepiej niech będzie to zaprzyjaźniona młoda mama. Dlaczego? Trafiony dobry słuchacz  to gwarancja zrozumienia. Jeśli będzie to inna młoda matka masz na to duże szanse- ona na pewno nie uważa, że „dobra matka nie narzeka”, bo „jak się chciało mieć dzieci…”, a takie stereotypy niestety tkwią w wielu ludziach.

- znajdź pasję- prowadź bloga, udzielaj się na grupach dyskusyjnych, zrób kurs taneczny lub maluj. Układaj tarota, pasjansa, eksperymentuj w kuchni.

- zorganizuj opiekę nad dzieckiem i celebruj czas tylko dla siebie. W zaciszu swojego mieszkania. Weź relaksujący prysznic, pachnącą kąpiel; Poczytaj dobrą książkę lub leżąc na kanapie pogrąż się w marzeniach. Zaparz aromatyczną herbatę i obejrzyj film z gatunku, który lubisz. Włącz głośną muzykę i tańcz. A może wolałabyś chwilkę się zdrzemnąć?

-połóż dziecko wcześniej spać i spędź z mężem miły wieczór przy winie, dobrej kolacji, wakacyjnych planach; Powspominajcie, podzielcie się swoimi marzeniami, po prostu się sobą cieszcie.

- zorganizuj sobie czasową odskocznię- nabierzesz sił i dystansu, relaksując się oglądaniem starych zdjęć-poukładaj je, posegreguj, opisz. Poczytaj swój pamiętnik, przejrzyj stare listy, może została ci jakaś zapomniana kolekcja widokówek z dzieciństwa?

- jeśli nie masz możliwości, by wyjść samotnie- wybierz się z dzieckiem do babykina, do „małpiego gaju” lub po prostu spotkaj się z innymi mamami poza osiedlowym placem zabaw; A może uda ci się zapomnieć, ze jesteś dorosła i dasz się namówić na rolki, budowanie zamku w piaskownicy, puszczanie latawca, a może skusi cię wspinaczka na drzewo?

-  po prostu odpuść sobie- nie stój ciągle na baczność- niech rzeczy toczą się swoim nurtem, a problemy, którymi niepotrzebnie się zadręczasz z pewnością jakoś się rozwiążą. Nie poświęcaj się też perfekcyjnemu wykonaniu codziennego planu- na obiad może być pizza, świat się nie zawali, jeśli dziś nie zmienisz pościeli, a umytej pod dywanem podłogi i tak nikt nie zauważy…

-Odreaguj.  Oprócz cudownego zmęczenia fizycznego czytaj aerobic, rolki, basen, innym niezwykłym wynalazkiem są łzy. Ktoś powiedział, że istnieją one po to, by oczyszczać nas ze zmartwień i kłopotów. Czujesz potrzebę płaczu- po prostu płacz. To oczyszcza. Nie zapominaj o tym.

Jesteś mamą. Przepełnia się szczęście, rozpiera duma, kochasz swojego malca nad życie. I tak może być cały czas. Bez mega zmęczenia, frustracji i złości. Nie czekaj tylko do momentu kryzysowego- kiedy poczujesz, że się wypalasz. Pamiętaj, że nawet twoja wewnętrzna bateria jest wyczerpywana. Darz się sympatią i troszcz się o siebie, a to wpłynie nie tylko na twoje życie. Wypoczęta mama to zupełnie nowa jakość kontaktów- to nie wyczekiwanie na koniec dnia i bolesny uścisk rutyny, a czerpanie siły i radości z pełnienia tej życiowej roli. Pamiętaj po prostu, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.

M.Z-B

reklama