reklama
Moje dziecko udaje, że mnie nie słyszy…

Moje dziecko udaje, że mnie nie słyszy…

Masz czasem wrażenie, że Twoje dziecko cię ignoruje? Zastanawiasz się czy przypadkiem nie ma kłopotów ze słuchem? A może pogrążasz się w zadumie i zastanawiasz się – czy jego upór to bardziej wynik twoich pomyłek wychowawczych czy genów po babci ze strony męża?

Irytuje cię sytuacja, kiedy piąty raz prosisz dziecko, by sprzątnęło klocki, zjadło kanapkę czy założyło buty, a ono pozostaje niewzruszone. Wystarczy jednak, że zapytasz: ”chcesz lizaka?”, a twój smyk rzuca wszystko, co do tej pory go tak absorbowało i oto jest.

Dlaczego dziecko nas nie słucha:

•    jeśli te same nakazy i zakazy powtarzamy mechanicznie, ich treść nie dociera do dziecka – owszem, słyszy komunikat, ale pozostaje znieczulone na jego treść.

•    czasem czegoś zakazujemy trochę na wyrost, tylko kątem oka zwracając uwagę na dziecko. Kiedy malec nie reaguje, my powtarzamy polecenie i stawiamy smyka w centrum swej uwagi. Dla dziecka nawet taka negatywna uwaga jest lepsza niż jej brak.

•    czasem nasze polecenia są zbyt złożone lub zawiłe. Pamiętajmy, by formę dostosować do wieku – o ile roczniakowi wystarczy krótkie „nie”.

•    pamiętaj o byciu konsekwentnym – ustalmy, na co pozwalamy, a na co nie.  Jeśli prosimy dziecko o coś, to powinniśmy poczekać, aż wykona polecenie – nie wyręczajmy go (ech, ta cierpliwość); nie uczmy go tym samym, że to tylko takie sobie gadanie. Czasem trzeba dziecko prosić aż do skutku – aż w końcu zacznie coś robić odruchowo.

•    czasem to, że dziecko słucha, a nie słyszy wynika z tego, że walczy ono o niezależność. Brak reakcji na polecenia rodziców daje mu chwilową przewagę nad dorosłym.

•    jeśli przesadzimy z ilością zakazów i nakazów, dziecko zacznie reagować niechęcią na ton naszego głosu, mimikę i całą sytuację, która kojarzy mu się z wydawaniem poleceń.

•    czasem wydając polecenia wymagamy, by dziecko wykonało je natychmiast – tymczasem ono nie potrafi w takim tempie jak my reagować. Maluch ma inne poczucie czasu i często nie uświadamia sobie, co to znaczy, że coś trzeba zrobić szybko.

•    gdy dziecko coś robi, czynność ta pochłania go bez reszty - dlatego, zanim o coś poprosimy dziecko, warto sprawdzić, czy właśnie nie jest czymś zaabsorbowane. Jeśli będziemy szanować to, co dla niego ważne, ono łatwiej uszanuje nasz czas.

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały:

•    ważne są proste komunikaty – zamiast barwnych opowieści wystarczy „nie wolno brać noża, bo możesz się skaleczyć”

•    Ważny jest ton wypowiadanych słów. Jeśli czegoś zabraniamy, mówmy tonem nie znoszącym sprzeciwu

•    czasem pozwólmy maluchowi podejmować decyzje. Może przecież sam wybrać bluzkę do przedszkola czy to, z czym zje kanapkę. To uczy i szacunku, i tolerancji, i samodzielności

•    jeśli chcemy coś powiedzieć dziecku, a ono udaje, że nie słyszy, kucnijmy koło niego, chwyćmy go delikatnie, acz stanowczo za rączki i mówmy do niego spokojnym głosem

•    niektóre mamy mają na swe nie słuchające się dzieci skuteczne sposoby: liczenie do trzech i w konsekwencji nie wykonania polecenie – kara; terapia wstrząsowa -  wyłączanie absorbującej malucha bajki; rozmyślania na głos: ciekawe, czy na tą półkę zmieści się więcej niż dziesięć miśków… ; ostrzeżenie, że jeśli dziecko nie pozbiera klocków, zostaną one zaanektowane na trzy dni; przemycanie poleceń w formie zabawy czy metafory  - nakarm, proszę, kosz zabawkami; nagroda - za właściwe zachowanie, od buziaka po coś słodkiego; angażowanie malucha w prace domowe – najpierw w formie zabawy – by obowiązki kojarzyły się dziecku z czymś przyjemnym.

PAMIĘTAJ:  Bądź rozsądna - dzieci przesadnie kontrolowane bywają agresywne, a w późniejszym życiu - mało samodzielne! Mogą mieć problem z podejmowaniem decyzji, asertywnością, jakością kontaktów społecznych! Jeśli dziecku niczego nie wolno, to albo zacznie ten zakaz lekceważyć, albo straci inicjatywę. Tymczasem dziecko musi doświadczać, eksperymentować i popełniać błędy, by się uczyć.
Monika Zalewska - Biełło

reklama