reklama
Dieta dziecka autystycznego

Dieta dziecka autystycznego

Zaburzenia ze spektrum autyzmu – nieuleczalne zaburzenia o nieznanej przyczynie, o których ciągle wiemy zbyt mało.

Rodzice małych autystyków szukają coraz to nowych metod, sposobów i  terapii, aby choć trochę złagodzić trudności swojego dziecka. Jednym z takich sposobów jest specjalna dieta. Dieta w autyzmie polega na wyeliminowaniu mleka, glutenu i cukru.

Specjalna dieta – dlaczego warto?

Nasze posiłki składają się z substancji złożonych: białek, tłuszczy, węglowodanów. Aby organizm mógł je przyswoić, musi je strawić – rozbić na substancje proste. Dopiero wówczas może je wykorzystać. Proces tego „rozbijania” jest skomplikowany i wymaga wytworzenia wielu specjalnych substancji – enzymów.

Zwolennicy leczenia autystyków dietą twierdzą, że dzieci ze spektrum autyzmu mają niedobory tych enzymów. Ich brak sprawia, że białka nie zostają rozbite na aminokwasy, a organizm próbuje je przyswoić w takiej właśnie, niewłaściwej i szkodliwej dla organizmu formie. Jeżeli do tego dziecko ma problem z jelitami – a podobno jest on dość powszechny wśród małych dzieci, których układ pokarmowy nie jest wystarczająco dojrzały; jelita łatwo też „uszkodzić” podając dziecku np. antybiotyki, to problem narasta.

Najgorsze są białka pochodzące z kazeiny (białko mleka) i glutenu (białko obecne w wielu zbożach). Ich struktura jest podobna do tej, jaką mają opoidy, takie jak morfina. Dlatego dzieci wydają się być uzależnione od jedzenia pewnych potraw, a ich zachowanie odbiega od normy. Eliminacja cukrów z kolei wynika z obserwacji rodziców, których zdaniem dziecko po zjedzeniu cukrów jest nadmiernie pobudzone.

Co wyeliminować?

Przede wszystkim powinno się wyeliminować takie produkty, które są niezdrowe w ogóle: słodziki, barwniki, substancje utwardzające tłuszcze, aromaty, konserwanty. Zabronione są także:

·    mleko zwierzęce i wszelkie jego pochodne (masło, ser, jogurt, produkty z serwatką);

·    zboża zawierające gluten: pszenica, żyto, jęczmień, orkisz, (owies jest kontrowersyjny);

·    wszelkie produkty zawierające wyżej wymienione zboża, więc kasze, płatki, mąka i wypieki, ale też wędliny produkowane masowo, mielone mięso, parówki;

·    uważnie należy czytać etykiety leków, bo wiele z nich zawiera gluten.

Co można podawać?

Choć na początku jest to bardzo trudne, z czasem można nabrać wprawy i przygotowywać smaczne i ładnie wyglądające potrawy z innych, dopuszczalnych składników:

·    Mleka roślinne świetnie zastąpią zwierzęce: ryżowe (kontrolować, czy nie ma dodatku jęczmienia), kokosowe, orzechowe, migdałowe.

·    Ziemniaki w każdej postaci, także mąka ziemniaczana.

·    Olej kokosowy – w temperaturze poniżej 25 stopni ma formę białego, ściętego tłuszczu, którym można smarować kanapki.

·    Świeże warzywa.

·    Świeże i suszone owoce.

·    Kukurydza: mąka, kasza, chrupki.

·    Ryż w każdej postaci.

·    Orzechy – jeśli nie uczulają dziecka, to są wspaniałym uzupełnieniem diety, pozwalają uniknąć monotonności.

·    Mięso (unikać parówek, kiełbas, mięsa konserwowanego).

·    Jajka.

·    Fasola, groch, bób, soczewica.

·    Amarantus, tapioka, soja, sorgo.

·    Kakao.

Dietę można wprowadzać stopniowo, najpierw wykluczając mleko, później stopniowo gluten, aby dziecko powoli przyzwyczaiło się do zmian. Dziecko może być początkowo nerwowe, niespokojne i prezentujące objawy głodu, jak u osoby uzależnionej od narkotyków.

Dieta? Tak, ale pod pewnymi warunkami...

Ważne jest, aby decydując się na tak restrykcyjną dietę mieć świadomość, jakie składniki są niezbędne dla zdrowia i zastąpić je innymi (np. wapń). Dlatego dietę powinno prowadzić się pod kontrolą specjalisty – najlepiej lekarza. Warto wcześniej przebadać dziecko i sprawdzić, czy nie jest uczulone na mleko/gluten, czy nie cierpi na nietolerancję pokarmową (np. laktozy) i czy nie ma celiakii. Jeśli dziecko ma cieliakię, dieta to decyzja o eliminacji glutenu na całe życie. Jeśli nie ma, to za jakiś czas można stopniowo wracać do spożycia niewielkich ilości glutenu.

Bardzo istotna jest też uważna obserwacja dziecka, każdy człowiek jest bowiem inny i inaczej reaguje, nawet jeśli choruje na to samo. Taka dieta może też być monotonna, uciążliwa i zbyt uboga, trzeba więc być gotowym na różne kulinarne wyzwania, aby jedzenie nie stało się dla dziecka udręką. Podjęcie decyzji o tak daleko idących zmianach pod wpływem artykułu czy opinii znajomej mamy nie jest dobrym pomysłem – taką decyzję trzeba starannie przemyśleć i skonsultować.  

Joanna Górnisiewicz

reklama