reklama
Nie chce jeść!

Nie chce jeść!

Skąd brak apetytu u dziecka?

Powodów może być kilka: monotonna dieta, stres, nieregularne posiłki,  a także choroby, takie jak np.: pasożyty układu pokarmowego,  zatrucia pokarmowe. Może zdarzyć się tak, że nasz maluch ma po prostu „taką urodę” i je niewiele z natury. 

Jeśli brak apetytu zdarza się raz na jakiś czas, nie ma powodów, aby się denerwować. Nic złego się nie stanie, jeśli dziecko któregoś dnia będzie chciało jeść tylko owoce, czy pić soki. 

Jeśli jednak brak apetytu utrzymuje się zbyt długo i towarzyszą temu, np.: utarta masy ciała, biegunki, zaparcia, nudności, gorączka, należy bezzwłocznie skonsultować się z lekarzem.

Czy moje dziecko jest niejadkiem?

Czasem rodzicom się wydaje, że maluch je zbyt mało, a w rzeczywistości tak wcale nie jest. Dlatego jeśli ciągle powtarzasz sobie pytania: „czy dziecko je za mało?”, „czy jego dieta jest odpowiednia?”, warto poprowadzić przez kilka dni dzienniczek, w którym powinny się znaleźć takie informacje jak: godzina posiłku, co i ile dziecko zjadło, gdzie spożywało posiłek,  jak posiłek został podany (miseczka, talerzyk, itp.), co temu towarzyszyło (może jakaś piosenka, czy melodia).

Takie zapiski mogą również uświadomić rodzicom błędy w żywieniu dzieci , które często nieświadomie popełniają , np. to, że dają dziecku zbyt dużo słodyczy i słonych przekąsek między posiłkami, podają zbyt duże porcje, ponaglają dziecko w jedzeniu, itp.

Jeśli dziecko chodzi do przedszkola, poproś, aby nauczycielka przez kilka dni zwróciła szczególną uwagę na to, jak maluch zachowuje się przy posiłkach, ile zjada. Warto też uważnie słuchać dziecka, bardzo często zdarza się tak, że Twoja pociecha mówi, dlaczego nie ma apetytu, czy ochoty na jedzenie  ( bo w przedszkolu zjadł większa porcję obiadu, zjadł u kolegi słodki deser, boli go brzuch, itp.).

Niejadek - jak z nim postępować?

Zamiast wpadać w panikę, krzyczeć na dziecko, niepotrzebnie je stresować,  warto przestrzegać kilku podstawowych zasad:

1.    Nie wolno zmuszać dziecka do jedzenia!!!! Krzyczeć na niego, grozić, szantażować ( jak nie zjesz nie będziesz się bawił), czy straszyć (jak nie zjesz, to cię oddam, pojedziesz do szpitala). Takie metody tylko nasilą problem i na samą myśl o jedzeniu, dziecko straci apetyt. Posiłek powinien być przyjemnością, kojarzyć się z czymś dobrym.

2.    Posiłki powinny być kolorowe i atrakcyjne wizualnie – zamiast podawać ”zwykłe” ziemniaki, warto z nich uformować kulkę imitującą jeża, a ze słupków
z marchewki zrobić kolce.

3.    Codzienne posiłki muszą być urozmaicone. Każdemu z nas znudziłyby się kanapki z szynką, czy serem. Zamiast tego można naprzemiennie serwować  zapiekane bułeczki z serem i wędliną, naleśniki, czy omlet.

4.    W miarę możliwości zależy dopilnować, aby dziecko jadało o stałych porach – ostatni posiłek najpóźniej na godzinę przed pójściem spać.

5.    Nie przyzwyczajaj malucha do jedzenia przy jednoczesnym oglądaniu telewizji, przyzwyczai się on do tego i bez telewizora nie będzie chciał jeść. Możemy też doprowadzić paradoksalnie od odwrotnej sytuacji – dziecko będzie chciało jeść za każdym razem, kiedy usiądzie przed ekranem. Podobna sytuacja może dotyczyć komputera.

6.    Posiłek smakuje dużo lepiej, kiedy dziecko je samo. Rodzice często odmawiają mu tej przyjemności w obawie, że pobrudzi ubranie, obrus, czy podłogę. A wystarczy przecież założyć fartuszek, przykryć stół dodatkową ceratką, a na podłogę położyć ściereczkę. A może warto zaproponować maluszkowi, żeby pomógł ci w przygotowaniu posiłku? To nie tylko świetna zabawa i wspólnie spędzony czas,  ale także znakomita zachęta do jedzenia.

7.    Przekąski między posiłkami należy ograniczyć do minimum lub nawet  w ogóle wykluczyć z menu – zwłaszcza jeśli dotyczy to słodkich czy słonych przekąsek. Między posiłkami można jedynie podawać owoce i soki i to najlepiej te z małą zawartością cukru (pomarańcze, mandarynki).

8.    Jeśli dziecko zdecydowanie czegoś nie lubi, nie można go do tego zmuszać. Lepiej zaproponować mu jakiś zamiennik – np. zamiast białego sera, zaproponować ser żółty, a zamiast mięsa – rybę.

9.    Warto pozwolić maluchowi na samodzielne decydowanie, oczywiście pod ścisłą kontrolą rodzica – wystarczy, że zaproponujesz wybór między dwiema propozycjami, np.: jogurtem a serkiem waniliowym, czy między wędliną a rybą.

10.    Pamiętaj, że dziecko bierze z Ciebie przykład! Jeśli maluszek zaobserwuje, że mama niechętnie jada obiad, a tata lubi chipsy, trudno będzie przekonać dziecko do innego stylu jedzenia.

Anna Ciechowicz

Anna Jaworska, „Moda na Zdrowie”, 2005;Martin Edwards, „Objawy chorobowe u dzieci – poradnik dla rodziców”, Wydawnictwo Lektor, 1996.

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 3,26 z 5. Głosów: 27
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama