reklama
Zanim przyjdzie lekarz, czyli na co zwrócić uwagę, gdy maluch zachorował

Zanim przyjdzie lekarz, czyli na co zwrócić uwagę, gdy maluch zachorował

Dziecko kicha i ma gorączkę, a rodzic wzdycha przerażony. Nie tylko z powodu choroby, ale i konieczności udania się do lekarza. W sezonie jesienno-zimowym wiele dzieci choruje, więc najczęściej trzeba swoje odsiedzieć w kolejce, a że chore dzieci są marudne, to wcale nie należy to do przyjemności. Czasem odrobina wiedzy i doświadczenia wystarcza do rozpoznania, czy infekcja wymaga interwencji lekarskiej.

Gorączka
Podwyższona temperatura jest naturalnym sposobem walki organizmu z atakującymi go drobnoustrojami. Przy temperaturze 38 stopnia Celsjusza limfocyty radzą sobie z nimi najlepiej, dlatego czasami nie warto obniżać jej. Wprawdzie przykro patrzeć na to, jak dziecko się męczy, ale lepiej po leki przeciwgorączkowe sięgać później, gdy termometr wskaże, że gorączka rośnie (powyżej 38 stopni może być niebezpieczna). W pierwszej kolejności można podać stare, sprawdzone leki z apteki naszych babć (współczesny przemysł farmaceutyczny także coraz chętniej po nie sięga): malina, lipa, kora wierzby – działają napotnie (pocenie się obniża temperaturę organizmu), ale i lekko przeciwzapalnie.

Przy wyższej temperaturze można samemu zadecydować o podaniu syntetycznego leku: paracetamolu lub ibuprofenu. Lek należy dobrać do wagi dziecka (wskazówki na opakowaniu dotyczą „przeciętnej” wagi w danym wieku. Jeśli maluch należy do tych cięższych, to lek nie odniesie oczekiwanego skutku. W czasie gorączki należy ubierać dziecko lekko, wietrzyć pokój (powinno być w nim wręcz chłodno – około 20-u stopni, trzeba też zadbać o nawilżenie powietrza). Dziecko koniecznie musi pić i to dużo, bo łatwo o odwodnienie. Pomocne mogą też być chłodne okłady (ręcznik zamoczony w zimnej wodzie i starannie odciśnięty lub suchy ręcznik włożony na kilka minut do zamrażarki – okłady zmienia się w takiej kolejności: ręka, ręka, noga, noga). Można też zastosować kąpiel, jej temperatura powinna być niższa o 2 stopnie od temperatury ciała (zatem wcale nie chłodna, bo przy 40-o stopniowej gorączce będzie miała aż 38 stopni).

Jeżeli gorączka utrzymuje się dłużej niż 48 godzin, rośnie powyżej 40 stopni, towarzyszą jej inne objawy (trudności z oddychaniem, oddawaniem moczu, wymioty, światłowstręt), albo leki jej nie obniżają, konsultacja z lekarzem jest konieczna. Może się też zdarzyć i tak, że rodzic nie jest w stanie „zapanować” nad wzrostem temperatury. Wtedy konieczne jest szybkie i skuteczne jej obniżenie oraz wezwanie pomocy. Także wówczas, gdy pojawią się drgawki.

Infekcja
Zdecydowana większość chorób dziecięcych to infekcje wirusowe. Oznacza to, że lekarz niewiele może w takim wypadku pomóc: „osłonowe” przepisanie antybiotyku nie tylko jest nieskuteczne, ale też na dłuższą metę szkodliwe, antybiotyki osłabiają organizm, a bakterie z czasem uodparniają się na nie, co sprawia, że w przypadku faktycznego zakażenia bakteriami trzeba sięgać po naprawdę silne preparaty – ich wadą jest to, że mają wiele skutków ubocznych. Antybiotyki podawane „na wszelki wypadek” nie pozwalają też organizmowi zdobyć odporności – trzeba czasu i wielu chorób, żeby układ odpornościowy nauczył się walczyć.


Dlatego nie warto przy pierwszych objawach przeziębienia iść do lekarza, lecz najpierw pozwolić dziecku samodzielnie zwalczyć chorobę. Takie infekcje objawiają się dreszczami, bólem gardła, katarem, stanem podgorączkowym lub lekką gorączką, kaszlem. U dzieci często dochodzą do tego wymioty lub biegunka. Przebieg przeziębienia można łagodzić domowymi sposobami. Jednak kiedy infekcja rozwija się błyskawicznie – w ciągu kilku godzin stan dziecka się pogarsza, pojawiają się nowe objawy, bądź po 2-3 dniach stan dziecka się nie poprawia, szukanie medycznej pomocy jest konieczne.

Choroby wieku dziecięcego
Większość chorób wieku dziecięcego jest również wywołana przez wirusy. Jednak choroby te powinien stwierdzić lekarz, dlatego trzeba się z nim skonsultować (najlepiej telefonicznie – czasem jest możliwość wizyty domowej lub umieszczenia dziecka od razu po przyjściu do ośrodka w izolatce, co pomaga uchronić inne dzieci przez zarażeniem).

Po poradę i diagnozę trzeba się udać do lekarza, gdy:

  • pojawia się wysypka,
  • dziecko ma mocno obrzmiałe i bolesne węzły chłonne (zwykle skarży się na ich ból),
  • powiększają się ślinianki,
  • żółknie skóra.

Zawsze konsultacji wymaga podejrzenie anginy lub szkarlatyny. Obie te choroby objawiają się wysoką gorączką, silnym bólem gardła, które jest zaczerwienione (widać w nim – na migdałkach -  także białe lub żółte plamy), język obłożony białym nalotem, po jakimś czasie język zmienia kolor na intensywnie czerwony („malinowy”), w szkarlatynie pojawia się też drobna wysypka, która omija dłonie, stopy oraz okolice ust i nosa. Leczenie jest konieczne i wymaga antybiotykoterapii, gdyż obie te choroby są wywołane przez bakterie, a nieleczone mogą dać powikłania.

Joanna Górnisiewicz

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 5,00 z 5. Głosów: 2
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama