Niezależnie od tego, czy zbliża się gwiazdka czy urodziny – lista wymarzonych prezentów mojego dziecka to wypunktowany przegląd bloku reklamowego pewnego kanału dla dzieci. Choć według mnie jej numer jeden - wyśniony, kolorowy miś, który woła mama i sika na zawołanie jest jedną z brzydszych zabawek, jakie zaistniały na rynku, to w oczach małej dziewczynki jest on ślicznym, pogodnym misiaczkiem z telewizyjnego okienka, którym niemal sam żyje, bawiąc się z uśmiechniętymi małymi kobietkami. I ona też go chce.
Wydawać by się mogło, że reklamy to nic innego niż mniej lub bardziej subtelna zachęta do nabycia jakiegoś produktu, pokazanie go z jak najbardziej atrakcyjnej strony. To uświadomienie odbiorcy, że przedmiot ów jest mu niezbędny lub takowe zakodowanie go w jego umyśle, by ten, zastanawiając się nad zakupem, zdecydował się właśnie na „tą, nie inną” markę. Dorosły widz wie, że ten teatr jest dla niego, jednak dla małego dziecka reklama to nic innego jak lekkostrawny, kolejny film obyczajowy. Reklama telewizyjna to zmora rodziców. Bloki reklamowe, na które składają się krótkie filmiki są dla malucha niezwykle atrakcyjne – treściwe, radosne, przyciągające uwagę żywą kolorystyką i wpadającą w ucho muzyką - zdecydowanie głośniejszą niż inne programy.
Choć już dziecko w wieku szkolnym zdaje sobie sprawę z tego, jaki jest cel reklamy, to nie każdy uświadamia sobie, jak wielka siłą ona dysponuje. Oddziaływanie jej bowiem to nie tylko zaszczepienie pragnienia rzeczy. Reklama, poprzez dostępne jej techniki i metody (także podświadome sugestie, jak i quasi-hipnotyczne sposoby jak na przykład stałe powtórzenia) bombarduje dziecko szeregiem działań niezamierzonych - bo choć reklamowe spoty nie zawsze kończą się zakupami, to emocje, jakie wywołują, stają się składnikiem życia psychicznego dziecka, mają znaczenie dla ich postaw i zachowania.
• reklama zniewala umysły przekazując wypaczony obraz rzeczywistości -zaciera różnice między wyobraźnią odbiorcy a realiami, kreując rzeczywistość w umyśle dziecka – dla niego reklama to obrazki z prawdziwego życia
• reklama lansuje wzorce - dziecko naśladuje osoby widziane w reklamie, od sposobu sposób ubierania, mówienia, często też przejmuje język reklam
• dziecko przejmuje postawę konsumpcyjną - wyrabia w sobie błędne przekonanie, że celem życia jest posiadanie, a o wartości człowieka stanowi ilość posiadanych rzeczy
• reklamy rozbudzają w dziecku łakomstwo, agresję, wpływają na erotyzację wyobraźni
• wpajają fałszywy model wychowania - dzieci w reklamach mają wszystko, czego pragną, a gdy są niegrzeczne, nikt na tę niegrzeczność nie zwraca uwagi
• utrwalają stereotypowy podział ról – mama pierze, tata za to często choruje
• reklamy często są źródłem konfliktów między dzieckiem, które prosi o kupienie czegoś, a odmawiającym mu rodzicami
• reklamy są przyczyną dziecięcej frustracji – dziecko czegoś bardzo pragnie, choć wie, ze rodzice nie są w stanie spełnić jego prośby
• dzieci odbierają reklamę bezkrytycznie i często rozczarowują się, gdy zakupiony przedmiot jest w rzeczywistości inny, niż obiecywała reklama, przez co czują się okłamane przez dorosłych
• reklama ma też i pozytywne strony - wspiera wysiłki wychowawcze rodziców poprzez pokazywanie atrakcyjnych produktów związanych z higieną i zdrowiem
Są kraje i są telewizje, gdzie nie wolno apelować bezpośrednio do dziecka ani nie można wykorzystywać dzieci w reklamie produktu, który nie jest dla niego przeznaczony. Z moralnego punktu widzenia bowiem reklama nie powinna być skierowana do dzieci, które są bezbronne. Niestety, w naszych realiach kwestie etyki zazwyczaj traktowane są marginalne. Choć dziecka nie można odizolować od reklam, stanowiących integralną częścią programu telewizyjnego, to powinniśmy przede wszystkim kontrolować ilość czasu, jaki nasze dziecko spędza przed telewizorem.
Możemy też uświadamiać, że reklama to tylko wyidealizowany obraz rzeczywistości – i że ten wymarzony, wyśniony miś z reklamy tak naprawdę nie żyje własnym życiem i wcale nie jest taki śliczny; za to w rzeczywistości jest twardy, bury i niewiele większy niż breloczek do kluczy.
Monika Zalewska -Biełło
Na podstawie
Maria Braun-Gałkowska, Dzieci – odbiorcy reklam, Wychowawcza nr 7-8/2002
Tylko użytkownicy zarejestrowani na forum i zalogowani na stronie mogą wprowadzić swój komentarz. Zarejestruj się jeśli nie masz swojego konta na forum. Pamiętaj, że rejestracja na Forum BabyBoom jest darmowa i zajmie tylko chwilkę.
Jeśli masz już swoje konto na naszym Forum zaloguj się.
3/03/2008 11:37