91. do 97. z 97
Temat: Nasze 6-latki w szkole
-
21-10-2011, 11:59 #91
Odp: Nasze 6-latki w szkole
Mirianna, ja bym chyba wpisała jeszcze usprawiedliwienie do zeszytu kontaktowego. A co do uwag, to Pani nie zwraca uwagi Konradowi, tylko wpisuje to do zeszytu? To skąd on ma wiedzieć, że coś robi źle?
U nas po zebraniu. Pani trochę narzekała, że dzieci nie zawsze słuchają i uważają. Ale mówiła też jak stara się ich pozytywnie motywować. Trochę się bałam, że na zebraniu będzie lista skarg i zażaleń, ale ogólnie były raczej indywidualne pochwały i ogólne zastrzeżenia. Trochę się obawiałam jak z koncentracją Przemka na lekcjach, bo w przedszkolu często utrudniał prowadzenie zajęć. Głównie z nudów. W szkole pani go pochwaliła, choć jak kolega siedzący przed nim go zagaduje, to łatwo wchodzi z nim w dyskusje
Ale sam z siebie nie stwarza problemów.
Z pisaniem jakoś się młody rozkręca. Mieści się już w liniach, i coraz mniej koślawe literki pisze. Z czytaniem też widzę spore postępy.
A jutro pasowanie.
A z fajnych zmian w szkole, to w zeszłym tygodniu szkoła kupiła czy dostała, nie wiem, takie wielkie materace. Jest z nich zrobiony taki jakby plac zabaw na korytarzu - schodki, zjeżdżalnie, tunele. Dzieciaki mają się gdzie wyżyć na przerwach.
-
23-10-2011, 09:11 #92
Odp: Nasze 6-latki w szkole
Była to diagnoza przed rozpoczęciem nauki w pierwszej klasie, wyniki poznamy na początku przyszłego tygodnie, bo wtedy drugie już takie normalne zebranie z pierwszymi ocenami i poważniejszymi wnioskami, moje dziecko nie miało ochoty ćwiczyć szlaczków w domu i z tego powodu poszła na zajęcia wyrównawcze ćwiczyć rączkę, najbardziej cieszy mnie to, że w przeciwieństwie do starszej córki nie będzie musiała tam chodzić cały czas, bo z resztą nadąża, pani powiedziała, że pracuje odrobinę wolniej niż 7-latki, ale to normalne i sie wyrówna niedługo. Pękam z dumy :) moja córcia też nie tęskni za przedszkolem, troszkę wspominała o kochanej pani, ale bez większych emocji, o kolegach z przedszkola o dziwo nawet nie wspomina, co mnie w sumie dziwi, bo to bardzo wrażliwe dziecko ... no ale kryzysu którego sie spodziewałam nie było na szczęście.
pozdrawiam
-
21-11-2011, 16:35 #93Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 11-2011
- Skąd
- SWD
- Postów
- 15
Odp: Nasze 6-latki w szkole
Witam, my też zdecydowaliśmy się posłać naszą córkę wcześniej do szkoły, choć miałam duże obawy (Alicja jest z grudnia). Jednak podjęcie decyzji pomógł nam fakt, że u nas w szkole została utworzona klasa samych sześciolatków, a nie jak w niektórych szkołach klasy mieszane 6i 7 latki, no i Pani z przedszkola namawiała mnie byśmy ją posłali wcześniej, bo zaczęła już chodzić do przedszkola zanim skończyła 3 rok. Tłumaczyła, że w przedszkolu już i tak więcej niczego nowego się nie nauczy. Miałam też wiele pretensji ze strony moich teściów, że skracam dziecku dzieciństwo i takie tam. Na dzień dzisiejszy nie żałuję decyzji. Mała dobrze sobie radzi. A jaki postęp w rozwoju emocjonalnym. Lubi chodzić na zajęcia. Najlepszą częścią dnia w szkole są oczywiście przerwy i to, że może przebywać również z dziećmi z klas starszych. Zrobiła się bardziej rozgarnięta, rozmowna, odważniejsza. Nie mam pojęcia czy to zrobił fakt pójścia do szkoły czy sam czas (dziecko dorasta). A jak wasze szkolaki czy też widzicie różnice?
Pozdrawiam
-
28-11-2011, 12:45 #94
Odp: Nasze 6-latki w szkole
Witam,jak tam dzieciaczki sobie radzą? Znalazłam coś takiego Nauka Mimo Woli ::: dobrestopnie.pl ,czy słyszał ktoś o tym?
Podoba mi sie szczegolnie ta pomoc do nauki tych modlitw,no i tabliczka mnozenia i wszystko fajne
-
4-01-2012, 14:01 #95
Odp: Nasze 6-latki w szkole
Czy zechciałybyście podzielić się swoimi wrażeniami i opiniami na temat 6 latków w pierwszej klasie?
Została stworzona specjalna grupa.
Osoby zainteresowane tematem proszę o wysłanie do mnie PW. Wtedy prześlę zaproszenie.
-
14-01-2012, 14:25 #96
Odp: Nasze 6-latki w szkole
Ja nadal jestem zadowolona z decyzji o posłaniu mojego 6-latka do szkoły. Trudno się wypowiadać za inne szkoły, ale w tej konkretnej rzeczywiście byli przygotowani na młodsze dzieci (był to zresztą już trzeci rocznik przyjętych 6-latków).
Klaudia - ja też zauważyłam, że synek bardzo dojrzał, trudno powiedzieć, czy to naturalne przyspieszenie w tym wieku, czy wpływ szkoły.
Najważniejsze jest, że szkołę lubi i nie robi wrażenia przemęczonego czy przytłoczonego.
W tym tygodniu mieliśmy zebranie semestralne i wychowawczyni powiedziała, że klasa wypadła ponadprzeciętnie dobrze! A to cała klasa 6-latków.
Jedynym właściwie problemem mojego syna jest wolne tempo pracy, które wynika z problemów z koncentracją. Ja to widzę głównie, gdy odrabia prace domowe. Ma, powiedzmy, pół strony literek do napisania, a zamyśla się po każdej pojedynczej, rozprasza, w rezultacie może to robić godzinę albo i dłużej
I znów - trudno mi powiedzieć, czy wynika to z jego wieku, czy cech osobniczych.
-
18-01-2012, 21:40 #97



14Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks




Cytuj

















Facebook

Ktory wozek byscie wybrali dla...
Dzisiaj, 11:39 w Plotki wózkowo - koleżeńskie