11. do 14. z 14
-
9-05-2011, 20:49 #11
Odp: Jak wytłumaczyć 7 latce skąd się biorą dzieci?
Ja nie mam z tym problemu, bo od początku nie opowiadałam historii o kapuście, czy bocianie. Córcia jak była mała pewnego dnia widząc kobietę w ciąży zapytała się czemu ta pani ma taki duży brzuszek, więc wyjaśniłam, że ta pani jest w ciąży, czyli nosi w sobie dzidziusia, który w niej rośnie i pewnego dnia wyjdzie na świat. Powiedziałam, że ona kiedyś też mieszkała w moim brzuszku, bo mamusia i tatuś bardzo się kochali. Na sam początek wystarczyło.
Później przyszły bajki edukacyjne (np. Było sobie życie), książeczki i kolejne rozmowy. Kiedy zaszłam w ciążę od razu powiedzieliśmy o tym córci (miała wtedy 7 lat) i wcale nie dopytywała się jak to się stało, bo już wiedziała co i jak. Przyglądała się jak zmienia się mój brzuszek, głaskała, dotykała, wołałam ją kiedy dziecko się ruszało.
Córcia wie do czego służą podpaski i tampony, wie też, że pewnego dnia urosną jej piersi by w przyszłości mogła karmić swojego dzidziusia.
Myślę, że opowieści o kapuście i bocianie w dzisiejszych czasach nie mają sensu, dzieci mają dostęp do tv, internetu i nawet jeśli wmawiamy naszemu dziecku kapuściano-bocianowe historie, to i tak pewnego dnia kolega lub koleżanka poinformują naszego nieuświadomionego szkraba jak to jest z tym seksem i skąd się biorą dzieci.
-
7-06-2011, 08:58 #12Wdrożona(y)
- Zarejestrowany
- 05-2011
- Postów
- 80
Odp: Jak wytłumaczyć 7 latce skąd się biorą dzieci?
Mój syn też uwielbia było sobie życie i książki o fizjologii człowieka, tam obejrzeliśmy sobie na obrazkach przebieg ciąży.
Odkąd pamiętam mówiłam mu że był u mnie w brzuchu i jak fajnie to było :). Żartowaliśmy sobie, że szturchał mnie i wołał "chce kaszkę", "chcę jabłuszko" itp. Jak był mniejszy to tez bardzo lubił bawić się w ten sposób, że wchodził pod koc a ja głaskałam go i z nim rozmawiałam jakby był w brzuszku,a potem była wielka radość, że wydostał się na świat. To chyba taki dziecięcy atawizm, poszukiwanie poczucia bezpieczeństwa. W każdym razie było bardzo fajnie. Każdy lubi czuć się upragniony, oczekiwany, kochany i potrzebny.
A jeszcze "w tematach" - ostatnio idąc ulicą zapytał mnie ni z gruchy ni z pietruchy co to jest "tampon". Odpowiedziałam, że w domu mu wszystko wyjaśnie, bo to jest sprawa osobista i nie mówi się o tym przy ludziach. W domu zrobiliśmy wyjaśnienie poglądowe z kubeczkiem wody i tamponem. Moje dziecko wie już od dłuższego czasu, że czasem mamusia ma taką "wydzielinkę", i wtedy raczej nie chce się kąpać w jeziorze itp., więc z tym tamponem łatwo poszło. Jeśli od początku mówi się po troszeczku o wszystkim, to łatwo jest tę wiedzę potem rozszerzać.
-
2-11-2011, 22:50 #13
Odp: Jak wytłumaczyć 7 latce skąd się biorą dzieci?
moja córka się kiedyś mnie pytała powiedziałam że dzieci są w brzuszku i czasem stamtąd wychodzą to się o mało nie zbulwersowała i powiedziała że nie prawda i powiedziała że stąd ( wskazując palcem na pisię ) nie wiem skąd wie ale już wie..... ma skończone 7 lat ..i jest w Year 3 a tu w Uk edukację seksualną zaczynają czyba juz w 4 czy 5 klasie ( year 4 year 5)
-
17-01-2012, 18:23 #14
Odp: Jak wytłumaczyć 7 latce skąd się biorą dzieci?
ja zawsze odpowiadam konkretnie na pytania chłopców, nie ukrywam niczego, ale odpowiadam na to,co pytają, a nie więcej. dodam, że mieliśmy już pytania: co to jest seks, skąd dziecko się bierze w brzuchu mamy, jak się rodzi dokładnie musiałam opisywać;) ale mnie się zdaje, że jak się nic nie ukrywa, tylko mówi dziecku prawdę, bez owijania w bawełnę, to te tematy nie są takie trudne jak się zdaje. fajna jest książka kasdepki "horror czyli skąd się biorą dzieci". pamiętam, że jak pierwszy raz to czytałam dzieciom, a na końcu jest faktycznie wytłumaczone jak to wszystko po kolei się dzieje, to moi synowie mi nie uwierzyli;) ale to było dawno;)



LinkBack URL
About LinkBacks










Cytuj






Facebook

podziękowania dla tych którzy...
Dzisiaj, 12:20 w Możesz pomóc...zobacz