Poznaj inne nasze serwisy:
1. do 7. z 7
  1. #1
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    03-2006
    Postów
    2
    Podziękowania / Polubienia

    Domyślnie Problem z 8 latkiem

    Witam , nazywam się Magda. Znazłam to forum, bo szukałam czegoś o wychowaniu 8 latka. Mój syn ma na imie Konrad. Od trzeciego roku życią wychowuje go sama, jego ojciec zostawił nas i wyjechałdo USA. Praktycznie nie ma z nim kontaktu- edynie telefoniczny... po którym dziecko staje sie nerwowe i bardzo złośliwe i niegrzeczne. Od roku jestem w związku z Piotrem, wydaje mi się że akceptuje go konrad(zna Piotra od urodzenia). Problem dotyczy że Konrad zaczął przeklinać do mnie, używa słów : "ty kur...", "ty su..." zawsze gdy nie postawi na swoim. A chce powiedzieć że te słowa słyszał od ojca w rozmowie telefonicznej , gdy mówił by tak mnie nazywał. Po zatym jest bardzo dobrym uczniem, bardzo inteligentny, nauczycielka nie ma z nim żdnych problemów. ale w domu nie chce odrabiac lekcji i uczyć się więcej niż to co ma zadane, nie chce czytac, pisać itp. To kończy się awanturą , agresją, wyzwiskami z jego strony. Doradzcie co robić? Czy pójść z nim do psychologa?





  2. #2
    Fan(ka) Avatar BASIA.J
    Zarejestrowany
    03-2005
    Skąd
    LUBLIN
    Postów
    7 877
    Podziękowania / Polubienia

    Domyślnie Odp: Problem z 8 latkiem

    nie wyobrażam sobie żeby mój syn tak do mnie mówił
    napewno nie mozesz na to pozwolić
    jeśli nie poskutkują różnego rodzaju zakazy i kary
    to psycholog jest wam napewno potrzebny

    a ja zawsze myślałam że dzieci wychowywane tylko przez matki mają z nimi bardzo bliska więż
    a tu okazuje się że niekoniecznie
    "Kto sam siebie traktuje z humorem, oszczędza sobie kosztów na psychiatrę."


  3. #3
    Fan(ka) Avatar EWCIK100
    Zarejestrowany
    08-2005
    Postów
    675
    Podziękowania / Polubienia

    Domyślnie Odp: Problem z 8 latkiem

    A może syn jest o Ciebie zazdrosny? Wcześniej mial mamę dla siebie, a teraz odbiera mu ja jakiś facet.
    Nawet jeżeli zna go od dawna, to może wcześniej nie zwracał uwagi na Wasz zwiazek. Zazdrosne o rodziców dzieci potrafią zachowywac się potwornie. Takie kłótnie, wyzwiska to może być próba zwrocenia na siebie uwagi. Może czuje się zaniedbany, odsunięty na boczny tor.
    Dziecko w tym wieku zaczyna rozumieć i cenić więzi rodzinne. Może dlatego każda rozmowa z ojcem kończy się wyładowywaniem na Tobie frustracji. Może on wyidealizowal sobie obraz ojca i Ciebie podświadomie obwinia o rozpad tego związku.
    Spóbuj może trochę czasu przeznaczać tylko dla Ciebie i syna, bez tego drugiego mężczyzny? A może porozmawiaj z dzieckiem o tym, co go boli? Może brak ojca zaczął odczuwać dopiero teraz i Ciebie (a właściwie Twojego partnera) o ten stan rzeczy obwinia. Może boi się, że przestaniesz go kochać, gdy zwiążesz się z innym mężczyzną? A może jest jakiś problem w stosunkach pomiędzy Konradem i Piotrem? Może coś o czym nie wiesz? Panowie mogą konkurować pomiędzy sobą o Twoje względy - taka męska gra.
    Mnóstwo pytań i żadnych odpowiedzi. Ale wydaje mi się, że problem jest złożony i nie ma prostego rozwiązania. Szczera rozmowa z synem o jego uczuciach do tego "trojkąta" na pewno nie zaszkodzi.
    Powodzenia.


  4. #4
    Zadomowiona(y) Avatar tato
    Zarejestrowany
    03-2005
    Postów
    923
    Podziękowania / Polubienia

    Domyślnie Odp: Problem z 8 latkiem

    trudno mi tu coś powiedzieć uważam że skoro sobie nie radzisz to idź do specjalisty. Co do ojca jeżeli masz pewność, że to on podsuwa takie teksty dziecku powiedz mu, że sobie nie życzysz i jeśli bedzie robił tak dalej najnormalniej w świecie nie podawaj dziecku słuchawki i nie jest to złośliwość tylko ochrona tak naprawdę dziecka i jego psychiki.


    Pozdrawiam

  5. #5
    Początkująca(y)
    Zarejestrowany
    03-2006
    Postów
    2
    Podziękowania / Polubienia

    Domyślnie Odp: Problem z 8 latkiem

    Witam!
    Bardzo dziękuję wszystkim za porady! :) Myśle że możecie miec racje , moze on jest rzeczywiście zazdrosny, ale widze że z Piotrem maja wspólne zainteresowania : sport w szczegolnosci piłka nożna. Wiele ostatnio rozmawialiśmy z Piotrem na ten temat i oboje doszlismy do wniosku że poświęcimy mu jeszcze więcej czasu. Zobaczymy, ale bardzo dziękuje za porady....

  6. #6
    Administrator

    Avatar aniaslu
    Zarejestrowany
    06-2004
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    753
    Podziękowania / Polubienia
    Wpisów do bloga
    90

    Domyślnie Odp: Problem z 8 latkiem

    Moim zdaniem powinnaś przedewszystkim porozmawiać ze swoim byłym mężem i powiedziec, że sobie nie życzysz tego typu zachowań. Powiem szczerze, że na twoim miejscu nagrałabym nawet tę rozmowę i w razie czego miałabym podstawe do rozmów z dzieckiem. To, że twój były mąż zachowuje sie obrzydliwie wiesz sama. Natomiast ponieważ jest tzw. ojcem nieobecnym , wiec odgrywa olbrzymią rolę w życiu twojego dziecka i jest dla niego autorytetem. Moim zdaniem powinnas koniecznie sama zgłosić sie do psychologa/pedagoga i dowiedzieć sie w jaki sposób masz zareagować. To, ze bedziecie spędzac wiecej czasu z synkiem nie rozwiąże problemu. Ważna jest rozmowa i działanie w tej konkretnie sprawie, a właśnie specjalista, który dowie sie więcej na temat waszej sytuacji pokaże Ci narzędzia dzieki, którym dacie sobie radę.

  7. #7
    Wdrożona(y)
    Zarejestrowany
    05-2006
    Postów
    59
    Podziękowania / Polubienia

    Domyślnie Odp: Problem z 8 latkiem

    Witaj, jestem dzieckiem wychowywanym tylko przez mamę, ale podpowiem Ci cos nie z mojego doświadczenia. Moja bliska znajoma wychowuje sama córkę. Ojciec dziewczynki jest w Anglii i nie uczestniczy w wychowywaniu Karoliny. Dziewczynka ma 12 lat, ale problemy z nią zaczęły się ze trzy lata temu własnie. Zaczęła pyskować, nie skutkowały kary. Były rozmowy z psychologiem, moja znajoma utrzymuje stały kontakt ze szkołą, w której Karolina zachowuje sie raczej nienagannie. Jej ataki nasilały sie właśnie po telefonach taty. W grudniu zeszłego roku, tata dziewczynki przyjechał do rodziny na święta i dziecko zaczęło wpadać w domu w furię. Moja koleżanka zrobiła desperacki krok, spakowała Karolinie małą torbę i powiedziała " Idź do ojca, niech cię zabierze ze sobą do Anglii, niech zobaczy jaka Ty naprawdę jesteś, bo ja już tego dłużej nie zniosę...' Obydwie wiemy, że to bardzo niewychowacze było i że to dziecko przeżyło szok, ale... poskutkowało. Karolina jakby nie to dziecko, mija maj, a tu cisza, spokój, domowa sielanka.


Podobne wątki

  1. Czy chodzić z 2,5-latkiem do przedszkola??
    By Anioleekk78 in forum Przedszkola
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post: 2-09-2009, 08:35

Zasady pisania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
O nas
BabyBoom.pl to najstarsza polska strona o ciąży, dzieciach i rodzicach. Forum jest bezpiecznym miejscem rozmów ludzi, których łączą sprawy macierzyństwa i ojcostwa. Dołącz do nas - rejestracja jest darmowa i zajmie Ci tylko kilka chwil.
Dołącz do nas