Obawa...
autor(ka):
, data: 6-10-2010 o 15:08 (114 Odwiedzin)
Serce obawia się cierpień [...]
Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie.
i że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia.Paulo CoelhoNie wolno nam pozbawiać kolejnego dziecka tej miłości, tej wiary w to że się uda...
Strach już zawsze będzie w naszym życiu
Strach o każdy dzień -bo wiemy co to strata...
Wiemy jak życie może złamać się w jednej sekundzie i jak ciężko jest się podnieść, spojrzeć na życie przychylniejszym okiem... ale nigdy jak kiedyś...
I choć chciałoby się zapomnieć o tym uczuciu -o cierpieniu, o strachu -by cieszyć się nową szansą... jest to niemożliwe.
Podejmujemy decyzję, podejmujemy walkę...
w ciągu jednej sekundy potrafimy czuć w sobie tak wielką siłę -jesteśmy pewne że nic nas nie powstrzyma, tym razem nie stanie się nic złego... tylko po to by za chwilę drżeć ze strachu o życie naszego dziecka...
Dzielimy życie na etapy strachu... strach od dwóch kresek na teście do pierwszej wizyty, strach od wizyty do wizyty, strach kiedy się budzimy i strach kiedy zasypiamy, strach w każdym pójściu do toalety... strach bo jeszcze nie czuję ruchów... strach bo już je czuję... i tłumaczymy sobie ze strach skończy się kiedy szczęśliwie urodzimy... ale czy na pewno???
Całe życie to strach o dziecko -tylko ze decydując się na nie nie zdajemy sobie z tego sprawy... strach o każdą noc, strach o zachłyśnięcie, strach o drogę do przedszkola, strach o pobyt w szkole, strach o podróże, o dyskoteki, o alkohol, narkotyki... każdego dnia strach czy naszemu dziecku nie stanie się krzywda...
czy kiedyś się bałyśmy???
czy choć przyszło nam do głowy że może być źle???
codziennie czułyśmy radość, codziennie planowałyśmy...
nie możemy zabierać mu miejsca w naszych marzeniach i planach, w naszej przyszłości tylko dlatego że się boimy...
nie wolno nam "uśmiercać" naszego dziecka tylko po to żeby mniej bolało -bo nie będzie mniej bolało...
Nie możemy wątpić...






Wyślij treść wpisu emailem