czyli różne historyjki o mojej Rodzince i Przyjaciołach
Tra la la la. Pierwszy raz od 12 lat zostajemy bez dzieci. I to na kilka dni. Hurra. Szaleństwo, rozkosz, cud. Hania w poniedziałek wyjeżdża na obóz, Szymek nocuje u kolegi. Poniedziałek. Kino, kolacja przy świecach , romantyczny wieczór. Mrau. Po północy czas spać i nie trzeba jutro wstawać. Zazdrościmy sami, sobie Godzina 3.00 z poniedziałku na wtorek. Chyba dzwoni budzik. Ciemno, a dzwoni budzik. Ciekawe. Nie to nie budzik, telefon. J odbiera. Widzę, że ...
Godzina 00.30. Nagle dzwoni komórka. Na wyświetlaczu napis Ciocia K. Odbieram i słyszę: -Aniu, ratuj... W tym momencie moje serce staje, krew odpływa z twarzy. Przez głowę przebiega miliard myśli i jedynie co potrafię wydukać to: - Oczywiście, ale co... - Chomik mi uciekł z klatki. Wiesz, jak go można złapać? W dodatku właściwie nie mam pojęcia, gdzie może być - bardzo przejęta ciocia opowiada historię Wielkiej Ucieczki - Eeee... to ja już mówię ...
Haneczka przed chwilą wyruszyła na obóz narciarsko -teatralny. Pierwszy raz samodzielnie i niezależnie. Wczoraj wieczorem miałam kryzys, że już nie mam żadnego małego dziecka w domu. Dzisiaj pobudka o 6 rano i na dworzec. Na dworcu w ramach oczekiwania wymyślałam sobie scenariusze pożegnania. Jednak ten, który się rozegrał przerósł moje oczekiwania. Po zbiórce w hali głównej dworca, cała grupa (22 dzieci) i wychowawcy z panią reżyser na czele ruszyli na peron, ...
To był spokojny, sobotni wieczór. Siedziałam w pokoju z koleżanką, ustalałyśmy cele, które chcemy osiągnąć w tym roku i słuchałyśmy muzyki. W sypialni, na górze domu, mój mąż czytał książkę, a dzieci się bawiły. Bawiły się radośnie i trochę głośno. Właściwie całkiem głośno, a ich śmiech rozbrzmiewał w całym domu. Z ulgą pomyślałam, że to cudowna odmiana po wczorajszy dniu, kiedy między nimi panował stan wojny. No i to byłoby na tyle, bo ...
Wczoraj po zebraniu: - Haniu, co ty robisz na w-fie, że pan obniżył ci z lekka ocenę z zachowania? -Pan mnie nie lubi. A zresztą zobacz, żaden inny nauczyciel nie obniżył . - Dobrze Haniu, ale to znaczy, że pan od w-fu tak cię "widzi" - To oznacza, że źle widzi - stwierdziło spokojnie dziecko. O Jezu, a to dopiero 2 klasa.