czyli różne historyjki o mojej Rodzince i Przyjaciołach
Szymek zaprosił przyjaciół ze szkoły do naszego domu. W trakcie obiadu Haneczka nagle oświadczyła: - W naszym domku rządzę ja i moja mamusia!!! No właśnie... żeby nie było wątpliwości
Mój synek poszedł dzisiaj do szkoły po tygodniowej nieobecności. I co? Wszystkie koleżanki powitały go hasłem: Wow, Szymek byłeś u fryzjera? Super... Nie przypominam sobie żebym w wieku 8 lat specjalnie zwracała uwagę na wygląd moich kolegów, co nadrobiłam później, ale w takim razie , na co będą później zwracać uwagę dzisiejsze 8- letnie panny????
Hanka wgramoliła się w nocy do naszego łóżka. Rano , przeciągając się rozkosznie spytała: - Wiecie dlaczego do Was przyszłam? - No , bardzo jestem ciekawa - powiedziałam - Żebyście sie mieli, do kogo przytulić- radośnie oznajmiło dziecko. - Hmm, ale ja mogę się w nocy przytulić do mamy, a mama do mnie - powiedział Janek. - No tak, ale teraz mogliście się przytulić do mnie- powiedziało dziecię tonem, który ewidentnie sugerował, że wygraliśmy los na loterii
I to dosłownie. Próby samodzielnego naprawiania i rozpracowania działania kręgosłupa zakończyły się fiaskiem. Dokoptowanie do pomocy męża zakończyło się tym, że prawie udało nam się urwać mi nogę. W efekcie mam 10 dni na leżenie i rozmyślania. Boli strasznie, no ale to i tak niewielka zapłata za głupotę. Na bb spędzam jakieś 3 minuty dziennie , no i tyle. Ech....
Syn, synem, ale dla tatusia nie ma nic piękniejszego niż wpatrzona weń córeczka. Hania kocha Tatusia bardzo. Czasem zaborczo, pt: on Ci mój jest. Czasem nieoczekiwanie: Jesteś najgłupszym tatą na świecie, ale fakt pozostaje, faktem, że na razie, co do przyszłości plany ma sprecyzowane. Hanusia: Tatusiu, a jak będę duża to będę z wami mieszkać w domku? Tatuś: Jak będziesz duża to będziesz miała swój domek. Hanusia: I będę miała męża? Tatuś: Jeśli będziesz ...