Na paluszkach...
autor(ka):
, data: 15-12-2010 o 00:21 (1050 Odwiedzin)
Zachorowałam. Gardło mnie boli, właściwie wszystko mnie boli i dzisiaj popołudniu zasnęłam, co mi sie normalnie nie zdarza. W pewnym momencie poczułam, że ktoś mnie głaszcze, klepie i usłyszałam:
-Mamusiu...
Na moim łóżku siedziała Hania.
- O co chodzi córeczko? - spytałam z lekka nieprzytomna
- Chyba boli mnie ucho.
- Cudownie- pomyślałam - zaraz Ci pomogę, a Tatusia nie ma?
- Jest , ale coś ogląda.
No słowo daję lepiej nie zasypiać, kiedy dzieci nie śpią, bo jest się łatwym celem
Przypomniało mi się, jak kiedyś poprosiłam dzieci, żeby zachowywały się cicho , bo tata śpi.
Dzieci na paluszkach wszły z sypialni,
Cicho się ubrały,
Bezszelestnie zeszły ze schodów,
Cichutko weszły do pokoju
...i bardzo głośno zagrały a pianinie![]()







Wyślij treść wpisu emailem