Zobacz RSS

Na Płatniczej...

Straszna historia czyli, jak zniechęcić dziecko do posiadania zwierzątka

Oceń ten wpis
autor(ka): , data: 1-06-2010 o 23:41 (1061 Odwiedzin)
Ta opowieść dotyczy mojego przyjaciela. Było to lata temu. P. miał 7 lat i marzył o własnym zwierzątku. Poszedł do sklepu zoologicznego i udało mu się wmówić panu sprzedawcy, że rodzice koniecznie chcą urzeczywistnić jego marzenie. Pan sprzedał mu śliczną świnkę morską. Małą, słodką i łaciatą. P przetransportował ją do domu w pudełku i w owym pudełku schował w swoim pokoju.
Wieczorem z przerażeniem odkrył brak zwierzątka. Po szybkim i nerwowym śledztwie odnalazł je schowane za lodówkę. Świnka ignorowała jego prośby i błagania, a P wizja porażonej prądem świnki ścinała krew w żyłach.

Zdecydował się prosić o pomoc rodziców. Mama na wstępie wraziła niezadowolenie, że nie śpi o tak późnej godzinie. Następnie usiłowała wytłumaczyć dziecku, że w ich domu nie ma żadnych zwierząt. W końcu postanowiła sprawdzić, bo dziecię okazało się namolne.

Chwilę później z okrzykiem " o matko, mam szczura w domu" rzuciła się z kijem od szczotki w kierunku lodówki. P krzyczał z przerażenia, jego rodzicielka również. Świnka odnalazła w sobie pokłady niespodziewanej energii i jak komandos, z szybkością światła, wdrapała się na zasłonę.

P. oczyma wyobraźni widział już kij który zbliża się do jego małej świnki. Rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej przerażająca. Rodzicielka chwyciła garnek z pokrywką i zamknęła zwierzątko wewnątrz.
P. był przekonany, że widzi jutrzejszy obiad ( mama lubiła gotować).

Nazajutrz zwierzę trafiło z powrotem o sklepu.
Pan ze sklepu trafił w rączki mamy.
P. juz nigdy więcej nie chciał zwierzątka.

Straszne...
Kategorie
Bez kategorii

Komentarze

  1. Avatar Daffi :)
    ojoj... strasznaie traumatyczna historia......
    najwazniejsze ze swinka przezyla i ze mama P zawału nie dostała na widok "szczura":)
  2. Avatar asienka777
    nie rozumiem- skoro dziecku marzylo sie wlasne zwierzatko dlaczego nie kupili mu chocby 2 zlotych rybek? Oczywiscie poprzedzajac zakup powazna rozmowa, ze zwierzatko to obowiazek bo trzeba o niego dbac i troszczyc sie i w ogole. Przeciez podobno dziecko przy zwierzatkach uczy sie odpowiedzialnosci i takich tam co pozniej przeklada sie na zycie dorosle.. Nawet jesli te (chocby nawet) rybki zyja niedlugo w szklanej kuli to ile przy tym radosci jak dziecko nadaje im imiona i codzien patrzy jak sobie plywaja.Szkoda dziecka...
  3. Avatar asiorek82
    dokladnie asienka777 moja córcia też chciala pieska ,a teraz mama musi z nim wychodzić na spacery :) nie mówiąc o innych zabiegach,ale cóż jest jej najlepszym przyjacielem i ja również nie wyobrażam sobie żeby go nie było mimo pobudek o 6rano :D