Zobacz RSS

Na Płatniczej...

Szuflada szczęścia

Oceń ten wpis
autor(ka): , data: 1-04-2010 o 21:41 (1227 Odwiedzin)
Hania zamarła przed telewizorem. Zobaczyła fragment reklamy, w której pani domu prezentowała "szufladę szczęścia" pełną zup w proszku, fixów itp. Dziecię sie zdziwiło okrutnie, bo w domu u babci też jest "szuflada szczęścia" ( dla nas rodziców raczej nieszczęścia oraz planowanych wizyt u dentysty) pełna słodyczy. Moja córka nijak nie mogła zrozumieć, jak można się poczuć szczęściarzem posiadając szufladę z kostkami rosołowymi. I wiecie, co...podzielam jej zdanie.
Kategorie
Bez kategorii

Komentarze

  1. Avatar Diana_81
    hihi, nieźle. U naszych dziadków też jest słodka szuflada. A u mnie taka jak w reklamie tyle że nie fixy a różniste przyprawy, zioła, budynie itd. Ale dziecko tam szczęścia nie znajduje... Ale bałagan lubi robić. Durnota reklam mnie również powala. Gratulacje dla Hani za zdrowy rozsądek!