Wpisy bez kategorii
- Mamo, a jak byłaś w moim wieku, to już byłaś panią prezes? - spytała Haneczka z pewną dozą rozmarzenia w głosie. - Nie córeczko - odpowiedziałam - No, a w wieku Szymka? - tu już zabrzmiała nuta niepokoju - Też nie córeczko - Ojej, to od kiedy ty jesteś panią prezes? - niepokój przeszedł w rozczarowanie - Od kiedy tak mnie nazwał P. tata Martusi - Hmm....- Hania się zamyśliła Czekam, aż u P. zamówi dla siebie jakiś tytuł, ...
Przyjaciółka Hani - Martusia namówiła babcię na wprawę do supermarketu. Oczywiście pomknęła do działu z zabawkami i wydała dyspozcję kupna niektórych z nich. Babcia zgodziła się na jakieś drobiazgi i chciała udać się do kasy. Tymczasem Marta wypaliła: - No tak babciu, to były takie prezenciki. A teraz sobie coś kupię. - Ale ty nie masz pieniędzy - O ja babciu, mam tygodniówkę. I chcę tego pieska. - Martusiu, ale on jest drogi, kosztuje ponad ...
- Piotruś , chodź się pościgamy - poprosiła Hania - Dobrze, ale w którą stronę biegniemy? - Wszystko jedno, tylko pamiętaj żebym to ja wygrała
Praca domowa mojego syna dała mi więcej do myślenia niż nasz wspólne rozmowy. Fragment pracy brzmiał: film pt:" Mikołajek" był śmieszny. Nawiązywał do problemu, który prawie każde dziecko ma przed sobą. Mikołajek ma wielu kolegów, z którymi rozstrzygają, jak można się pozbyć przyszłego brata Mikołajka. Jednak dowiadują się, że młodszy brat jest fajny. Mikołajek nie jest więc szczęśliwy, gdy rodzi mu się siostrzyczka... no i to byłoby na tyle jeśli chodzi ...
Ta opowieść dotyczy mojego przyjaciela. Było to lata temu. P. miał 7 lat i marzył o własnym zwierzątku. Poszedł do sklepu zoologicznego i udało mu się wmówić panu sprzedawcy, że rodzice koniecznie chcą urzeczywistnić jego marzenie. Pan sprzedał mu śliczną świnkę morską. Małą, słodką i łaciatą. P przetransportował ją do domu w pudełku i w owym pudełku schował w swoim pokoju. Wieczorem z przerażeniem odkrył brak zwierzątka. Po szybkim i nerwowym śledztwie ...