Upał a zwoje
autor(ka):
, data: 15-07-2010 o 21:55 (542 Odwiedzin)
Mój dzielny mąż, zabrał nasze dzieci oraz dzieci przyjaciół ruszył na wakacje. Ponieważ, jak zawsze, udało nam się skończyć pakowanie już 3 godzin, po zaplanowanej godzinie "0", więc wystartował już w upale. AAA... zapomniałam, a to istotne, że jechał z 6 m. przyczepą kempingową.
Po 2 h. zadzwoniłam i wydyszałam:
- Jak podróż, kochanie, bo w Warszawie koszmar, gorąc, umieram
- A u nas ok. 26 stopni i jakieś chmury - z radością stwierdził Janek
- O to świetnie, byleby nie padało
- A właśnie chyba się zbiera na deszcz - komórka w tym momencie straciła zasięg - i mgła...
- Mgła? Skąd o 12 mgła? - wydało mi się to nadzwyczaj interesujące
- Jaka mgła? Mława . - powiedział Janek - Jesteśmy w Mławie
No i co? - gorąc rozwija zwoje i ogłusza. Niektórym bardziej...![]()






Wyślij treść wpisu emailem