Wróżka zębuszka
autor(ka):
, data: 2-03-2010 o 03:19 (1188 Odwiedzin)
Do moich dzieci przychodzi wróżka zębuszka. Pożądana na tyle, że Hania, jako dwulatka usiłowała sobie wybić zęby, żeby do niej również przyszła, a nie tylko do starszego brata. Na szczęście dorosła do wieku, że żeby same wypadają
Ostatnio u moich dzieci wróżka zawitała w Austrii. Szymkowi wypadł ząb, na tyle nieoczekiwanie, że "zaskoczona wróżka" musiała oddać mu jedyna gotówkę, którą akurat posiadała czyli 10 euro. Szczęśliwec stał się obiektem zazdrości młodszej siostry oraz jej przyjaciółki Martusi. Ilez było radości, kiedy okazało się, że Marcie też rusza się ząb. Dziewczynki zaczęły planować przyszłe zakupyJedyny problem polegał na tym, że ząb się ruszał, ale jakoś nie chciał wypaść. To jednak tylko rozbudziło dziecięca inwencję. Cały wieczór dzieci bawiły się w szpital. Oczywiście Marta była pacjentem. Słyszeliśmy teksty : siostro podaj narzędzia, będziemy kroić. Znieczulenie. Zainterweniowaliśmy w momencie, kiedy usłyszeliśmy szept: --e to chyba zbyt duże, nie zmieści jej się do buzi. Dzieci postanowiły usunąć ząb za pomocą drewnianego wieszaka.
Szpital zamknęliśmy do odwołania. Ząb wypadł w Polsce, ale w dniu naszego powrotu, więc Marta tez dostała euro, bo wróżka nie posiadała chwilowo złotówek. Tylko moje dzieci się zdziwiły i zaczęły kombinować, czy pisać list do wróżki o zmianę waluty na przyszłość. Szybko jednak tego zaniechały. Zabrały się zaliczenie zębów, wyliczanie jak bardzo będą bogate w przyszłosci i wymyślanie sposobów na szybka utratę mleczaków. Na razie teoretyzują, ale trzeba być czujnym![]()







Wyślij treść wpisu emailem