Zobacz RSS

Rodzinny misz-masz ;)

Serduszko puka.....w rytmie cza-cza :)

Oceń ten wpis
autor(ka): , data: 14-06-2010 o 19:12 (579 Odwiedzin)
Puka i to jak mocno, jak szybko, jak pewnie...Kiedy je dzis widziałam poryczałam się jak dziecko...Miałam USG już wcześniej ale mój gin ma fatlny sprzęt i dopiero dzis mi je pokazał...Boże tak jakby dopiero do mnie dotarło, że JEST!!! Wiedziałam, że jest, że rośnie ale było to dla mnie pojęcie abstarkcyjne...Czułam się z tym podle bo przy Lolku od początku szaleńczo się cieszyłam...No ale przy nim byłam zdrowa...Mój mózg odpuścił i nie płatał mi figli...No i sie tak szaleńczo nie bałam...A teraz lęk o to maleństwo jest we mnie prawie cały czas...
Ale JEST!!! Fika tak, że nie dało się go zmierzyć hahahahaaaa. Mój drugi CUD...
W ogóle to byłam u psychiatry....Żadnych leków do końca ciąży...Kiedy jest dobrze to jest dobrze, Ale jak zaczyna się coś dziać to umieram z irracjonalnego lęku...Zapadam się w sobie i umieram...To jest jak powracający koszmar, z którego nie można sie obudzić...Boże daj mi siłe...Dla moich dzieci...
Kategorie
Bez kategorii

Komentarze

  1. Avatar Zuz-Inka
    Sil i zdrowia życzę!!! Dla Ciebie, Męża, Lolka i Maluszka w brzuszku!
    Pozdrawiam!