23 sierpnia 2009
autor(ka):
, data: 23-08-2009 o 22:35 (691 Odwiedzin)
Troszkę się opuściłem w pisaniu ale ostatnio tak dużo się działo, że nie łatwo było znaleźć dłuższą chwilę.
Na początek pochwalę się nowościami:
Mam dwa ząbki. Wyglądają jak perełki i wszystkim się podobają. A mamusia mówi że nie jestem już tym samym chłopcem co kiedyś
Po drugie raczkuję już bardzo szybko i po całym domu. Tylko nie wiem czemu rodzice zamykają drzwi do łazienki i toalety. Tam jest tyle ciekawych,kolorowych butelek! Nie tylko zresztą raczkuję , ale też wstaję jak mam się czego przytrzymać, i chodzę jeśli tylko jest to coś odpowiednio długiego. W grę wchodzą też nogi mamusi, kiedy robi coś w kuchni. Wtedy zamiast mnie odczepiać, chodzi powoli razem ze mną wczepionym w jej łydki
W lipcu był ślub i wesele mojej zapasowej mamusi. Ciocia bardzo mi się podobała, była pięknie ubrana i ciągle się uśmiechała. Tylko jak dla mnie było troszkę za dużo ludzi i w dodatku ciągle ktoś podchodził i łapał mnie a to za nóżkę, a to za rączkę i czegoś ode mnie chciał. Ale na szczęście dość szybko poszedłem spać mimo hałasu.
W tydzień po weselu wyjechaliśmy z rodzicami na wczasy. Najpierw na Woodstock. Ale było fajnie!!! Nigdy na raz nie widziałem tylu osób, tylu świateł i nie słyszałem tak głośniej muzyki! Bardzo podobało mi się w Akademii Sztuk Przepięknych , ale najbardziej kolorowo było w Krysznowców i śpiewali tak monotonnie że każdemu zachciałoby się spać ....
Po Woodstocku przez tydzień odpoczywaliśmy u cioci-babci i tam to się dopiero działo! Były drugie urodziny Adasia i poznałem wszystkich moich kuzynów.Adasia który ma dwa latka, Olka który jest ode mnie o 4 miesiące starszy, Kacperka który jest starszy o 6 miesięcy, Julka który ma 6 lat i Igorka który ma 7 lat i w tym roku idzie do szkoły. A na urodzinach było jeszcze więcej dzieci, a wszystkie pomalowane w kolorowe zwierzaczki. Trochę trudno mi się było odnaleźć bo wszyscy patrzyli nie tylko na mnie jak zawsze, ale też i na pozostałe maluchy.Widziałem jednak że i one są trochę zdziwione że cała uwaga nie skupia się tylko na nich i w końcu wszyscy przywykliśmy do nowej sytuacji.
I było jeszcze coś, co bardzo mi się podobało: żniwa. I wileki kombajna który robił dużo hałąsu i kurzu.
A Tatuś niemal codziennie wędkował i złowił swojego największego leszcza w życiu. Ważył 2,5 kg
Po wakacjach u cioci-babci pojechaliśmy do siostry mojej mamusi. Cioci Oli i jej narzeczonego, wujka Michała, do Szklarskiej Poręby. Spotkałem tam też swojego zapasowego tatusia, wujka Wojtka.Przyjechał motocyklem i nawet dał mi się przymierzyć do siodełka. Tylko kasku dla mnie nie miał,więc nie mogłem się przejechać
Przez prawie cały tydzień rodzice dzielnie nosili mnie na swoich ramionach, w nosidełku turystycznym i dzięki temu zobaczyłem jak piękne są góry.
Zobaczyliśmy Wodospad Kamieńczyk, i Zakręt Śmierci. Byliśmy też na Szrenicy i na Hali Szrenickiej. Weszliśmy też na Chojnik, pamiętam calą drogę ale tak przyjemnie kołysało że już na samym szczycie smacznie zasnąłemA któregoś dnia wjechaliśmy na Orle, a później poszliśmy do Chatki Górzystów. Naprawdę piękne były widoki! Mam nadzieję że częściej bęziemy jeździli do cioci i wujka. A wiem że całkiem niedługo szykuje się wyjazd, bo już za miesiąc biorą ślub.
Myślę że to były baprawdę udane wakacje. Dzielnie zniosłem podróże, bo rodzice zdecydowali że noc będzie najlepsza na podróż dla mnie i mieli rację, bo wtedy najsmaczniej śpię. Dzielnie również zniosłem zmianę miejsc, bo przecież wszędzie dobrze, byle z mamą i tatą.
Już nie mogę się doczekać kolejnych wakacji!







Wyślij treść wpisu emailem