Zobacz RSS

filwinka

Grudzień 2009

Oceń ten wpis
autor(ka): , data: 17-12-2009 o 23:00 (627 Odwiedzin)
No i już po pierwszych urodzinach!
Był tort, świeczka i wybieranie przedmiotu (wybrałem kluczyki do samochodu) byli goście, baloniki, serpentyny i girlandy i były prezenty ale tych w tym miesiącu w ogóle jakoś dużo.
Przez ten rok wiele się wydarzyło, głównie dobrego.
Już nie jako niemowlę ale małe dziecko nabyłem sporo nowych umiejętności.
Chodzę już od trzech miesięcy. Potrafię pokazać na obrazku zwierzątka i naśladować ich odgłosy (mamusi najbardziej podoba się owieczka a tatusiowi piesek) umiem mówić tata,mama, baba,dziadzia, buty, chcę to, i jeszcze kilka słowek w swoim języku które rodzice już rozumieją. Muszę przyznać że są bardzo pojętni.
Opanowałem też już przechodzenie przez próg, a jak jest za wysoki to krzyczę żeby ktoś mi pomógł. Podobnie jest kiedy chcę zjeść danonka, otwieram lodówkę wołam mamę i pokazuję paluszkiem co ma mi podać, potem czekam na łyżeczkę a na koniec idę do swojego krzesełka do karmienia i czekam aż mamusia mnie tam ulokuje i sam otwieram danonka a mama mnie karmi. Mógłbym takich zjeść ze trzy Ale i tak najbardziej lubię makaron, z nim potrafię zjeść i jajko i mięsko i nawet brukselkę.
Kilka dni temu spadł śnieg. Po raz pierwszy widziałem że miasto może być takie bielusieńkie i czyste. W dodatku po śniegu można jeździć na sankach! Dziadek mnie troszkę powoził, ale mało, bo nie było czasu. Dlatego teraz tylko czekam kiedy znów pojedziemy na wieś i będę jeździł na sankach.

Przypomniało mi się jeszcze coś w związku z urodzinami. Zrobiłem wszystkim psikusa i zapakowałem wujkowi do torby naszego pilota od telewizora. A wujek mieszka kilkaset kilometrów od nas, tak więc pilota odzyskamy dopiero w święta kiedy znów się zobaczymy.
Ja w ogóle od jakiegoś czasu uwielbiam wszystko pakować,i chować, a to do pralki, a to do kosza na śmieci, a to tatusiowi do torby. Najfajniejsza zabawa, to schować coś i powiedzieć że nie ma, żeby rodzice szukali

Mamusia ubrała już ze mną choinkę, bo chciała żebym się nią nacieszył zanim wyjedziemy na święta. Jest śliczna, ma mnóstwo światełek, ozdób i cukierków. Te ostatnie są najlepsze, bo po pierwsze potrafię je sam powiesić, ale co najwazniejsze umiem je zdjąć, odwinąć z papierka i zanieść tatusiowi a potem jeszcze zawiesić papierek z powrotem na choince bo przecież to i tak papierek jest najładniejszy
Kategorie
Bez kategorii

Komentarze