Jak się urodziłaś to byłas taka spokojna, że z tatą chcieliśmy żebyś już chodziła. A teraz właśnie wkraczasz w etap chodzenia i raczkowania. Na razie tylko wstajesz i chodzisz przy łóżku ale już nie możemy spuścić cię z oka żebys nie zrobiła sobie krzywdy przy upadku. Teraz czasami chcemy wrócić do tamtych czasów kiedy tylko leżałaś Jest wesoło
Czasami nachodzą mnie takie myśli jak dzisiaj i żałuję że tak mało czasu spedzam z Tobą córeczko. Niestety muszę pracować ale z Tobą zostaje opiekunka Pani Teresa a ja jak wracam to próbuje nadrobić ten czas ale niestety Ty wytrzymujesz kilka godzinek ( dla mnie i tak za krótkich) i idziesz spać. Mam nadzieje że niedługo nie będę musiała tyle pracować i wreszcie bede mogła poswięcić sie bez reszty Tobie.
No kochana Wiktorynko-teraz juz jesteś dużą dziewczynką, bo wyrasta Ci pierwszy ząbek. Przezywamy Cię z z tatą Kasownik do biletów Ale dobrze córeczko wreszcie bedziesz mogła zacząć gryźć tylko żeby te twoje ząbki były zdrowe i nie psuły się
Wiktoria byłaś słodziutkim niemowalaczkiem, nie miałaś kolek, spałaś całe nocki od samego urodzenia, jadłaś dużo mleczka. Wszyscy nam zazdrościli takiego dzieciaczka. Nigdy nie chorowałaś,a ja swierdziłam że dobrze by było gdybyś zaczęła już raczkować, bo mi sie nudził w domu. Nietstety wynajmujemy mieszkanko i musiałam wrócić do pracy a Ty od 4,5 m-c zostałaś z nianią. Pani Teresa traktuje Cię jak swoja wnuczkę i nie boję się Ciebie z nią zostawić. Teraz już ...
Te słynne dwie kreski zobaczyłam 19.07.06 i się okropnie ucieszyłam, ale tez poczułam wielki strach. Przecież nagle miałam zostać mamą, a wydawało mi się że jestem na to jeszcze niegotowa, że nie będe potrafiła być odpowiedzialna za tak malutką istotkę. Do mojego strachu dołączyła się pierwsza mina przyszłego taty- MEGA STRACH. Nie mieliśmy ślubu, mieszkania...... Jego też to trochę przeraziło. Ale następnego dnia zaczęliśmy działać, w październiku już był ślub ...