Historia szesnastolatki.
autor(ka):
, data: 25-05-2009 o 17:20 (2134 Odwiedzin)
Zaszłam w ciąże mając mniej więcej 13 lat.
Przyznaje wcześnie zaczęłam, ale byłam wtedy w odwiedziny u znajomych moich rodziców. Pojechaliśmy tam całą rodziną, ci znajomi mieli syna starszego ode mnie (rocznik '87 ja '93 )
co prawda była między nami duża różnica wieku, ale bardzo mi się podobał. Zrobiłam to świadomie on nie nalegał. Nie przypuszczałam że przy 'pierwszym razie' moge zajść w ciąże. Ale stało się.
Przez 2 miesiące nie dostowałam okresu, więc poszłam do mamy i wszystko jej opowiedziałam. Wezwała do domu ginekologa i okazało się że jestem w ciąży. Zarówno mama jak i tata są dosyć znani i poważani w mieście, dlatego mama chciała załatwić wszystko dyskretnie. Najpierw próbowała mnie nakłonić do aborcji, aż stanęło na wyjechaniu z miasta. Więc kiedy brzuszek zaczął robić się coraz większy pojechałam z mamą do Gdańska. Wynajęłyśmy mieszkanie, mama załatwiła mi domowe nauczanie. I tak aż do porodu czyli do 6 lipca 2006 roku. Wszystko było okej. Oliwka ważyła 3.200 mierzyła 54 cm i dostała 10/10 punktów w skali Apgar. Moja rodzicielka załatwiła mi nawet izolatke, w której spała razem ze mną. ^^
Jak zgubiłam 'dodatkowe' kg czyli mniej więcej w połowie sierpnia wróciłyśmy do rodzinnej miejscowości. Mama chciała wszystkim mówić że to jej dziecko. Zgodziłam się na to. Zwłaszcza że Radek nic nie wie o tym dziecku, mama nie chciała wywoływać skandalu. !
I tak się stało... o tym że to ja urodziłam Oliwke wiedzą tylko rodzice, położna, pielęgniark, rodzeństwo, i pani w urządzie (która jest mamy koleżnaką). Nawet dziadkowie, kuzynowie itd nie mają o tym pojęcia. Za niecałe dwa miesiące Oliwcia skonczy 3 latka, ja za 4 będe miała 16. Właśnie kończe gimnazjum. Chciabym wszystkim powiedzieć że Oliwka to moja córka. Mam już dość ukrywania.
Ona dobrze wie że to ja jestem jej matką, nawet tak do mnie mówi.
dlatego też nie moge z nią wychodzić na spacery na ulice, nie mogą mnie odwiedzać koleżnaki ani dalsza rodzina bo wszystko mogłoby się wydać...
ale zamierzam to zmienić...






Wyślij treść wpisu emailem
