sobie ćwiczymy...
autor(ka):
, data: 20-02-2010 o 18:40 (11 Odwiedzin)
U mnie nic nowego w sumie. Zakwasy już puściły i ćwiczę cały czas dalej. Jutro będę chciała się zważyć no i ciekawa jestem ile ja wogóle teraz ważę.
W pn w końcu tą rogówkę nam przywiozą więc bede miała napięty dzień pewnie.
Poza tym się trzymam jakoś:) Synek ze mną ćwiczy, podoba mu się!
Działamy ostro! nawet dziś byliśmy pograć w piłkę na boisku mimo że pogoda nie sprzyjała![]()






Wyślij treść wpisu emailem