Pojechaliśmy z mężem i synkiem do Gdańska się pogościć troszkę i jestem bardzo zadowolona z tych trzech dni u szwagierki Filip wybawiony bo całą sobotę praktycznie spędził w Gdyni a dokładnie w kidslandzie. wyszalał się.. ja troszkę powęszyłam po sklepach. Jedyny minus był taki że w niedzielę wracałam na kacu bo sobotni wieczór nieźle zaszalałyśmy z Kasią i potem aż klnełam że już więcej alkoholu do ust nie włożę ( tak się zawsze gadahe) ...