Może to zabawne ale nie mogłam się doczekać kiedy zacznie widać mój brzusio:) z tygodnia na tydzień wpatrywałam się w mój brzuch jakbym nigdy na niego nie patrzała i sprawdzałam czy już troszkę wystaje...tak bardzo chciałam pokazać go światu tak bardzo chciałam pokazać wszystkim że nosze największy skarb pod sercem....a teraz kiedy już go widać chodzę dumna i chciałabym wszystkim wykrzyczeć będę mamą....staranie eksponuje swój brzuszek żeby w każdym stroju wyglądał ...
Czemu ja jeszcze siedzę??? Właściwie to było pytanie retoryczne Dobranoc
Jakie to fajne cudne uczucie czuć swoje maleństwo jego pierwsze nieśmiałe i delikatne ruchy..... Niedawno o 3 w nocy (albo jak kto woli nad ranem) obudziło mnie delikatne "bom-belkowanie" w brzuchu takie uczucie że coś czyli mój dzidziuś się rusza....nawet nie wiem jak to określić takie delikatne a zarazem wyczuwalne ruchy mojego maleństwa....które oczywiście chwile potem pogoniło mnie do ubikacji Jak położyłam się z powrotem czułam jak moje maleństwo ...
A no kochany, kochany.....coraz bardziej odczuwam jak wczuwa się w role tatusia....zacznę od tego że bardzo dba o mnie...ostatnio to walczyliśmy o odkurzacz kto ma odkurzać oczywiście tą zacięta walkę przegrałam...i jedynie co mogłam robić to tylko podnosić nogi gdy odkurzał koło mnie....a na zakupach to już nie wspomnę że przy kasie to nawet nie mogę się schylić do koszyka z zakupami moje kochanie samo wykłada, pakuje i dzielnie taszczy....na szczęście obiadki w większości robię ja bo kochanie ...
Byliśmy u lekarza to już nasza 4 wizyta...teraz jak lekarz zobaczył komplet badań to sam do mnie powiedział "to Pani Madziu zakładamy kartę ciąży" więc niepotrzebnie się martwiłam że nie miałam od początku. Więc od razu było ważenie, zmierzenie ciśnionka i wywiad....z tego wszystkiego najbardziej zaskoczyła mnie moja waga to ważę 58 kilo więc wcale tak dużo przez te 4 miesiące nie przytyłam mimo że brzuszek się powiększył, możliwe że tylko z dwa kilogramy.... ...