czyli różne historyjki o mojej Rodzince i Przyjaciołach
Moja przyjaciółka wraz z córką M. (7 lat) + TZ pojechali do Włoch na narty. Postanowili, że dziecię zostanie zapisane do szkółki żeby pod fachowym okiem doskonalić swe umiejętności. M. absolutnie nie chciała się zgodzić, wychodząc z założenia, że potrafi jeździć i już. W końcu ojciec sięgnął po najsilniejszy argument: - Córeczko, ale tutaj lekcji będzie ci udzielał prawdziwy włoski książę. To przemówiło do młodej damy. Następnego dnia ...