No to teraz w telegraficznym skrócie nasze 4 miesiące hehe to nie takie łatwe bo dużo tego było...ale ta od początku po tygodniu pobytu w szpitalu Paulinka miała żółtaczkę poporodową wróciliśmy do domku i tak nam minęły 4 miesiące heheheh na wygłupach z mała i zabawach już dwóch wizytach u pediatry dwóch szczepienia a właściwie 6 szczepień bo dwa razy po 3 szczepionki masakra tyle kłóć małe dziecko...ale na szczęście bez żadnych potem gorączek....mieliśmy kilkanaście ...
Witam ponownie po bardzo długiej przerwie.....zaraz się wytłumaczę dlaczego tak było...no wiec jeszcze chodząc w ciąży mieliśmy problem z laptopem i jakoś przez jakiś czas go nie było ech jak ja tęskniłam za forum...jak już laptop wrócił do rodziny to już byłam z dużym brzuszkiem i moje maleństwo( bo jak się okazało do samego końca nie wiedzieliśmy co się kryło w moim brzuszku) strasznie siedziało mi nóżkami w żebrach i nie dała mi za długo siedzieć na komputerze ...
Dosłownie mimo że nasze bejbiatko jeszcze nie niejest w stanie nam nic powiedzieć to bardzo skutecznie nam pokazuje Bardzo otwarcie uświadamia mi i tatusiowi że brzucholek to jej własność...teraz juz niema mowy o dłuższym siedzeniu wjednej pozycji bo wtedy najlepiej cisnąć mamie w żebra noge...A najlepsze jest to jak bardzo tatusiowie potrafią być zaskoczenia tym jak maluszek się wygina i brzuszek wtedy "faluje" a jeszcze lepsze są reakcje gdzie to tatusiowi się ...
Ale nam dzidzia znowu psikusa wywineła znowu nózki zacisneła i nie zabardzo chciała pokazać co tam ma ale jak lekarz poruszał nia troche to usłyszeliśmy że w sumie możemy się nastawiać też na dziewczynkę bo pisiorka to tam niewidać No teraz jesteśmy zakreceni Ale za to wszystko inne pokazała nam dokładnie buzieczke moje kochanie już stwierdził że cały tatuś i nawet rączkami nam pomachała hehe Wszystko ma zdrowe i serducho świetnie było widać ...
I kolejna wizyta za mani.....i jest wszystko w porządku...doktor zbadał i stwierdził że wszystko jest w najlepszym porządku....dzisiaj posłuchałam sobie jak bije serduszko mojego maleństwa....lekarz przyłożył mi do brzucha taką jakby słuchawkę...coś jakby podobnego do tego czym się robi usg i jak przyłożył od razu bardzo głośno i wyraźnie było słychać jak mocno bije serduszko....byłam tym biciem zauroczona....a lekarz powiedział "bardzo wyraźnie słychać jak serduszko ...