Zobacz RSS

mikusialek

mokre wakacje

Oceń ten wpis
autor(ka): , data: 15-07-2011 o 10:39 (469 Odwiedzin)
Z jednej strony cieszę się,że dzieciaki mają wolne-odpada mi codzienne odrabianie z nimi lekcji,ale z drugiej strony jak jeszcze kilka dni będzie lał deszcz to chyba wyskoczę przez okno:(Ciężko utrzymać dzieciaki w domu i sprawić ,żeby nie umarły z nudów.Ku mojemu przeogromnemu szczęściu pomysł z wyjazdem starszaków do teściowej upadł-hihihi.Dzieciaki każdą chwilę wolną od deszczu wykorzystują na przejażdżki rowerowe,spacery ze mną i z Igorem.Odwiedzamy pobliski plac zabaw-chociaż wcale nie musimy ,bo większość z tych atrakcji mają na swoim podwórku.Jednak na placu zabaw są inne dzieci i to jest atut takich placów. Już w poniedziałek powinna dotrzeć zakupiona trampolina-dzieciaki szczęśliwe,bo zawsze to jakaś nowość i to własna a nie "u kogoś".Igorek odmówił ssania piersi i tym samym pobił rekord najkrócej ssącego dziecka z mojej trójcy.Pewnego dnia użyłam cytryny-sama nie wierząc w skuteczność tej metody,bo starszy syn zwyczajnie mył pierś i ssał dalej,Igorek spróbował i powiedział blee i więcej nie dał sobie podać piersi.Gdy mnie widział uciekał wrzeszcząc cyc blee-a ja skończyłam na antybiotyku,bo tak nagłe odstawienie spowodowało zapalenie piersi.Jestem jednak dumna z niego,że zrobił kolejny krok do przodu.Ja ograniczam jedzonko,spaceruję,lecz zamiast zmiany na plus zaczynam dostrzegać,że robi się mnie coraz więcej.Kurcze czemu ja tyję?Czasem zazdroszczę mojej siostrze patyczakowi.Chudzielec we wszystkim ładniej wygląda niż grubasek.Nie tracę wiary,że słońce się pojawi oraz,że uda mi się zgubić kilka(naście) kilogramów.

Zmienione 13-08-2011 o 22:57 przez mikusialek

Kategorie
Dzieci

Komentarze