Przygotowania...
autor(ka):
, data: 14-10-2007 o 22:13 (763 Odwiedzin)
Zostało mi kilka dni do planowanej cesarki. Fajnie tak znać konkretną datę i do niej się dopasować
Wszystko już poprałam i wyprasowałam, odkurzyłam, powycierałam, no i ustawiłam mebelki w pokoju chłopaków, spakowałam torbę do szpitala dla siebie i dla Igora. Teraz pozostało mi tylko czekać...
Ostatnie 2 miesiące to walka z buntem mojego Wiktora, nauka samodzielnego jedzenia, odsmoczkowanie, pokonywanie własnej niecierpliwości w stosunku do niego, wszystko po to, żeby mieć mniej do roboty gdy Igi przyjdzie na świat.
Wiktor tylko nie umie się ubrać sam, ale ile można wymagać od 20 miesięcznego dziecka?
Nie wiem co to będzie, ale muszę sobie dać radę ze wszystkim. Marzę tylko o tym, żeby w miarę szybko do siebie dojść po cesarce i już bez brzuszka zająć się moimi chłopakami. Po kopniaczkach Igiego czuję, że i ten będzie miał niezły charakterek...
Ale razem z mężem wychowamy małych dżentelmenów
Zastanawiam się czy Igor też będzie miał taką czuprynkę czarną jak jego starszy brat po urodzeniu![]()
zobaczymy 19 października...
TRZYMAJCIE KCIUKI!!!








Wyślij treść wpisu emailem