Chcialam sie z Wami krotko podzielic moja historia - troche smutna, ale z happy endem. Pisze, bo chyba nie mam odwagi o tym z nikim rozmawiac - a chyba potrzebuje wyrzucic to z siebie. Odkad pamietam, zawsze chcialam miec meza, dzieci... - sama pochodze z rozbitej rodziny i szczerze mowiac, to nawet nie pamietam mojej rodziny "w calosci"... No i stalo sie - poznalam faceta - moge Wam powiedziec - w 100% cudownego Owszem, klocimy sie czasami dosc zazarcie, ale On Aniol ...