swieta minely wmiare spokojnie tylko zarowno Oliwka jak i ja jestemy bardzo zmeczone,goscie przez trzy dni w domku to nie dla nas. my wolimy spokoj... zaczelysmy odpoczynek poswiateczny i potrwa do nowego roku
mieszkanko posprztane,choinka gotowa,jeszcze tylko gotowanie,oj jak ja tego nie lubie... ale ktos musi to zrobic a wogole to moja oliwka pomylila sobie swieta,dzis zrobila zjednej bombki pisanke,slicznie porysowala ja dlugopisem super to wyglada,ale mam artystke
czas cos napisac... tylko co? własnie jetsemy na etapie pozadkow swiatecznych,koszmar... zdecydowanie bardziej wolimy zakupy ale powiem wam oliwka bardzo udziela sie w pozadkach i juz nie moze sie doczekac ubierania choinki,ja tez kupilysmy plastikowe bombki,Oli sama wybierala
no i przyszlapora na chorobe,dawno tego unas nie bylo, no i chyba za dlugo sie cieszylam.... ale dobrzeze to tylko maly wirus i obejdzie sie bez antybiotyku. zdazylas mnie juz zarazic ale jakos sie z tego wyjdziemy zeby na weekend bylo ok:) bo wkoncu mamy juz plany i bedziemy sie ich trzymac