Minęło już prawie pół roku odkąd zostalam sama. Zastanawiam się skąd wzięłam tyle siły, aby przetrwać te najgorsze chwile. Są dni kiedy wszystko wydaje mi sie łatwe i kolorowe. Cieszy mnie wschód słońca, śpiew ptaków, patrzę z nadzieją i optymizmem w przyszłość... aż nagle niespodziewanie nadchodzi moment załamania. Denerwuje mnie wtedy wszystko, martwię się o siebie i maleństwo, zastanawiam się czy znajdę pracę, czuje się winna, że utrzymują mnie rodzice chociaż ...